Debata „Wolności gospodarcze. Czy to jeszcze możliwe?”

Aktualności  Konkurencyjność przedsiębiorstw

30 sierpnia 2018 roku w Południku Zero w Warszawie (ul. Wilcza 25) odbyła się debata poświęcona wolnościom gospodarczym.

Punktem wyjścia dla rozmów był przede wszystkim zrealizowany dla Nowej Konfederacji raport Jaremy Piekutowskiego „Wolność obywatelska w Polsce PO i PiS”. Naszymi prelegentami byli:

  • Piotr Arak (Instytut Badań Rynku Konsumpcji i Koniunktur – Państwowy Instytut Badawczy);
  • Tomasz Wróblewski (Związek Przedsiębiorców i Pracodawców);
  • Jarema Piekutowski (Nowa Konfederacja).

Debatę poprowadził Michał Kamiński – dziennikarz, prawnik i były przedsiębiorca. W pracy zawodowej zajmuje się tematyką działalności gospodarczych.

Według raportu „Wolność obywatelska w Polsce PO i PiS” Polska co prawda zanotowała spadek na tle państw europejskich w indeksie „Freedom in the World” w porównaniu do 2014 roku (24. miejsce na 28), jednak w skali świata wciąż zajmuje dobrą lokatę. Pod względem wolności gospodarczej, według „Index of Economic Freedom” w ostatnich latach nie zaszły znaczące zmiany (w rankingu dla Unii Europejskiej nasz kraj zajmuje 15. miejsce). Do podobnych wniosków prowadzi raport „Doing Business”, który stawia Polskę na 11. miejscu spośród 28 państw Unii Europejskiej i również stwierdza brak znaczących różnic, które zaszłyby pomiędzy rządami Platformy Obywatelskiej a Prawa i Sprawiedliwości.

Zdaniem Tomasza Wróblewskiego obraz przedsiębiorcy, jaki kreują media, nie jest szczególnie pozytywny. Mamy w Polsce ogromne doświadczenie w nękaniu przedsiębiorców w mediach, natomiast społeczeństwo bardziej ich szanuje. Pozostaje tylko pytanie, czy przedsiębiorcom na tym szacunku zależy. Oni przede wszystkim próbują się dorobić. Piotr Arak uzupełnił tę myśl, powołując się na badania Juliusza Gardawskiego, który w książce „Rzemieślnicy i biznesmeni” próbował scharakteryzować środowiska polskich właścicieli małych i średnich przedsiębiorstw, rzucając tym samym więcej światła na ich status społeczny.

Jak zwrócił uwagę Michał Kamiński, funkcjonuje pewien mit przedsiębiorcy – Syzyfa, wynikający z licznych obciążeń podatkowych, którymi jest obarczony. Tomasz Wróblewski dodał, że istotą problemu nie jest nawet suma wszystkich niezbędnych opłat, lecz ich nieprzewidywalność i dowolność w interpretacji przepisów. Przedsiębiorcy są często zmuszeni do ich naciągania, a nawet łamania. Najpoważniejszym problemem jest system płatności podatków. Na przykład w Danii, gdzie opłaty te są znacznie wyższe, automatycznie oblicza je Urząd Skarbowy.

Według Piotra Araka podatki to kwestia drugorzędna, choć kluczowa na starcie działalności gospodarczej. Innym poważnym problemem są kontrole – obszar bardzo trudny do zmierzenia, którego boi się każdy przedsiębiorca, gdyż w kilka godzin mogą zamienić jego życie w piekło. W każdym kraju wszyscy boją się urzędów, które mogą ich skontrolować. Problemem jest, jak zmniejszyć koszty tych kontroli, w jaki sposób informować o nich przedsiębiorców i sprawić, by się na siebie nie nakładały.

Jarema Piekutowski dodał do tego bardzo duże obciążenie pracy kosztami w stosunku do innych form zarabiania oraz ciągłe zmiany przepisów. Jest już pod tym względem nieco lepiej, ale prawnicy wciąż często mi mówią, że z rozmaitych względów prawa w Polsce uprościć nie można.

Jak w takiej sytuacji poprawić byt przedsiębiorców? Piotr Arak proponuje m.in. podejście od strony ekologicznej, które ograniczy liczbę niezbędnych zaświadczeń i formularzy. Niech powstanie jeden łatwy system rozliczania, który nie będzie wymagał wypełniania tylu papierów. Pozwoliłoby to też na przykład na zdalne kontrole, bez potrzeby obecności urzędnika na miejscu. Jarema Piekutowski docenia, jak wiele już zrobiono – zwracając uwagę m.in. na Konstytucję dla biznesu premiera Mateusza Morawieckiego – nadal jednak zauważa pewne kroki do tyłu. Należy znaleźć miejsca, w których my sami tworzymy procedury i zrezygnować z tych, które są niepotrzebne.

Zapraszamy do wydarzenia na Facebooku.

Pełny zapis wideo debaty dostępny poniżej: