Europejczycy boją się drożyzny. Czy słusznie?

W maju 2019 roku żywność podrożała w Polsce r/r o ponad 5 proc., a ceny nieruchomości wzrosły r/r. o 8,1 proc. Również w skali globalnej widać wyższe ceny – podrożała ropa, ruda żelaza, zboże oraz mięso.

Badanie Eurobarometru pokazało, że obywatele Unii Europejskiej boją się wzrostu cen, choć nie mają świadomości jego skali i genezy. Mogą też nie wiedzieć, jak ich emocje oddziałują na gospodarkę.

Według badania Eurobarometru z 2018 r. rosnące ceny są wciąż najważniejszym zmartwieniem Europejczyków. Prawie 1/3 uważa, że coraz wyższe koszty życia stanowią obecnie ich główny problem. Na kolejnych pozycjach znalazły się: zdrowie i zabezpieczenie społeczne (17 proc.), zarobki (16 proc.) i sytuacja finansowa gospodarstw domowych (13 proc.). Wzrost cen jest niezwykle ważny dla gospodarstw domowych, choć przede wszystkim zwracają one uwagę na drożejące dobra, mniej zaś odczuwają stabilizację lub nawet niewielki spadek cen. Jednocześnie informacje o drożejących dobrach częściej pojawiają się w mediach, wzmacniając przekonanie społeczeństwa o powszechnej drożyźnie.

W zależności od tego w jaki sposób ludzie odczuwają lęk, bezpieczeństwo czy jak rozumieją otaczający ich świat, inaczej wygalają ich postawy jako konsumentów czy uczestników rynku pracy. Z kolei te zachowania wpływają na produkcję, inflację czy zatrudnienie – komentuje Paweł Śliwowski, analityk Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Badania Eurobarometru pokazały, że Europejczycy zwykle przeszacowują skalę krajowej inflacji – Szwedzi o 2,3 pkt. proc., Polacy o 6,4 pkt. proc., a Bułgarzy aż o 9,5 pkt. proc.

Zmiany cen w Polsce

Polska to jeden z trzech krajów Europy Środkowo-Wschodniej, w którym zanotowano najwyższe wzrosty ceny żywności – gorsza sytuacja wystąpiła jedynie w Rumunii (blisko 7 proc.) oraz Bułgarii (prawie 6 proc.). Za wyższe ceny żywności w regionie CEE odpowiedzialny był przede wszystkim wzrost cen warzyw. W porównaniu z majem 2018 r., warzywa w Polsce były droższe w maju 2019 o prawie 23 proc. O ponad 6 proc. zdrożało także pieczywo i wyroby zbożowe oraz mięso.

Patrząc na szczególnie wysoki wzrost cen żywności w Europie Środkowo-Wschodniej, należy pamiętać, że ich poziom w jest stosunkowo niższy niż w krajach Europy Zachodniej. Tam zanotowano nawet spadki cen, a ceny żywności w całej Unii podniosły się średnio o nie więcej niż 2 proc. Podwyżkom cen w Polsce towarzyszy także wzrost wynagrodzeń, który w pierwszym kwartale 2019 r. wyniósł 7 proc. r/r. Oznacza to, że równolegle następuje wzrost siły nabywczej polskich gospodarstw domowych – tłumaczy Katarzyna Dębkowska, kierownik zespołu foresightu gospodarczego PIE.

Także na rynku nieruchomości odnotowano wzrosty cen. Za mieszkanie na rodzimym rynku trzeba było zapłacić o 1,9 proc. więcej niż w poprzednim kwartale. Szybsze wzrosty cen zanotowano na Węgrzech (11,3 proc. r/r), w Czechach (9,4 proc. r/r), Portugalii (9,2 proc. r/r) i Holandii (8,2 proc. r/r).

Na razie trudno jednoznacznie wykazać, aby ostatnie wzrosty cen były sztucznie i w nieuzasadniony sposób zawyżane. Za przeciętne miesięczne wynagrodzenie z I kw. 2019 r. można byłoby kupić 0,8 m2 powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego oddanego do użytkowania. W poprzednim kwartale dochód pozwalał wtedy hipotetycznie nabyć o 0,03 m2 więcej – mówi Krzysztof Kutwa, analityk PIE.

Surowce też drożeją, ale nie wszystkie

W pierwszym półroczu 2019 roku dało się zaobserwować na świecie wzrost cen ropy (o 11 proc. w ujęciu r/r), rudy żelaza (o 58 proc.), zboża (średnio 8 proc.) czy mięsa (najbardziej podrożała wieprzowina – o 54 proc. do maja, oraz wołowina – o 11 proc.).

Efekty tych podwyżek były jednak równoważone jednoczesnym spadkiem cen węgla energetycznego (o ok. 30 proc.) oraz gazu ziemnego (o ok. 50 proc.). Według opublikowanej ostatnio australijskiej prognozy rządowej w 2020 r. można oczekiwać dalszego spadku ich cen (odpowiednio o 10 proc. i 15 proc.) – prognozuje Janusz Chojna, kierownik zespołu handlu zagranicznego PIE. – Silnie wzrosną natomiast światowe ceny miedzi (o 16 proc.), niklu (o 11 proc.) i uranu (o 23 proc.).

***

Polski Instytut Ekonomiczny to publiczny think tank gospodarczy, którego historia sięga 1928 roku. Obszary badawcze Polskiego Instytutu Ekonomicznego to przede wszystkim handel zagraniczny, makroekonomia, energetyka i gospodarka cyfrowa oraz analizy strategiczne dotyczące kluczowych obszarów życia społecznego i publicznego Polski. Instytut zajmuje się dostarczaniem analiz i ekspertyz do realizacji Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, a także popularyzacją polskich badań naukowych z zakresu nauk ekonomicznych i społecznych w kraju oraz za granicą.

Kontakt dla mediów:
Andrzej Kubisiak
Kierownik Zespołu Komunikacji
andrzej.kubisiak@pie.net.pl
tel. 48 512 176 030

Skip to content