Tygodnik Gospodarczy 23/2022, 9 czerwca 2022 r.

Opublikowano: 09/06/2022

Spis treści

Rosyjska inwazja podbija ceny żywności na świecie

159,7 pkt. osiągnął światowy indeks cen żywności po rozpoczęciu rosyjskiej agresji na Ukrainę.

o 8-13 mln może wzrosnąć liczba osób niedożywionych według FAO w latach 2022–2023.

245 proc. może wynieść inflacja w Sudanie w 2022 r. (r/r).

22–25 mln ton zbóż i nasion oleistych jest zablokowane w magazynach w Ukrainie.

Rosyjska agresja na Ukrainę zdestabilizowała światowe rynki żywnościowe i sprawiła, że w górę poszybowały ceny podstawowych produktów rolnych, które eksportowała Ukraina. W marcu 2022 r. światowy indeks cen żywności wzrósł do poziomu 159,7 pkt., osiągając najwyższy pułap w historii i o 34 pkt. wyższy niż w 2021 r.1. Najnowsze odczyty indeksu pokazują, że światowe ceny żywności pozostają rekordowo wysokie. Główny indeks FAO pomiędzy marcem i majem jedynie nieznacznie zmalał, osiągając wartość 157,4 pkt. (spadek o 2,3 pkt. podczas dwóch miesięcy). Rosyjska agresja na Ukrainę sprawiła, że znaczna część ukraińskiej produkcji rolnej tkwi w magazynach i portach nad Morzem Czarnym zablokowanych przez rosyjską armię. Szacuje się, że 22–25 mln ton zbóż i nasion oleistych czeka w magazynach na eksport2.

Największy wzrost odnotował indeks cen olejów FAO, który po wybuchu rosyjskiej pełnoskalowej agresji osiągnął poziom 251,8 pkt., co oznacza, że był o 53 proc. wyższy niż średnio w 2021 r. Odzwierciedla to duże znaczenie Ukrainy i Rosji w produkcji nasion oleistych i olejów. W kwietniu i maju indeks cen olejów uległ osłabieniu, ale nadal pozostaje wyraźnie powyżej poziomu z zeszłego roku. Od wybuchu rosyjskiej inwazji znacząco wzrósł także indeks cen zbóż, który wynosi obecnie 173,4 pkt., a więc o 32 proc. więcej niż średnio w 2021 r. Indeksy FAO obrazujące ceny towarów, w których produkcji Ukraina miała mniejszy udział (mięsa, nabiału, cukru) również wzrosły, jednak jednak mniej znacząco.

Według FAO, w latach 2022–2023 liczba osób niedożywionych może zwiększyć się o 8–13 mln w rezultacie wzrostu cen żywności wywołanych rosyjską agresją.3 Rosnące ceny żywności na światowych rynkach napędzają inflację. Poza problemami z podażą żywności wywołanymi rosyjską agresją, na ceny żywności wpływają także ceny paliw i nawozów. Transport żywności i energia wykorzystywana do produkcji żywności są obecnie znacznie droższe niż przed pandemią. Wszystkie te czynniki sprawiają, że w kolejnych państwach inflacja osiąga poziomy sprzed kilku dekad. Będzie to najbardziej dotkliwe dla państw rozwijających się. Rozchwianie rynku żywności zwiększa także problemy państw, które już wcześniej borykały się z problemem hiperinflacji. Na przykład w Sudanie, który w 2022 r. importował z Ukrainy ponad 90 proc. pszenicy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy prognozuje inflację na poziomie 245 proc. Z kolei w Turcji w maju inflacja wyniosła 73,5 proc., a więc najwięcej od 24 lat.

 

1 https://www.fao.org/worldfoodsituation/foodpricesindex/en/ [dostęp: 07.06.2022].
2 https://kyivindependent.com/news-feed/zelensky-ukraine-not-invited-to-russian-turkish-talks-on-grain-exports/ [dostęp: 07.06.2022].
3 https://www.fao.org/fileadmin/user_upload/faoweb/2022/Info-Note-Ukraine-Russian-Federation.pdf#page=25 [dostęp: 07.06.2022].

Jan Strzelecki

Czy wyższe ceny żywności zmniejszą zjawisko jej marnowania?

40 proc. konsumentów deklaruje, że będzie kupować tańsze artykuły spożywcze.

76 proc. konsumentów obawia się dalszych podwyżek cen żywności.

76 proc. konsumentów obawia się dalszych podwyżek cen żywności.

4,8 mln ton żywności trafia w Polsce do kosza, z czego 60 proc. pochodzi z gospodarstw domowych.

Jesteśmy świadkami zmiany zachowań zakupowych Polaków. Pandemia COVID-19 przyczyniła się do wzrostu atrakcyjności e-handlu, a obecnie wojna w Ukrainie i szybko rosnąca inflacja oraz narastająca niepewność co do przyszłych zdarzeń gospodarczych wpływają na zmianę struktury wydatków Polaków na żywność. Ponad 40 proc. konsumentów deklaruje, że będzie kupować tańsze artykuły spożywcze4.

Aż 76 proc. konsumentów obawia się dalszych podwyżek cen żywności. W efekcie głównym kryterium wyboru produktów spożywczych dla 41 proc. Polaków jest obecnie niska cena. Tymczasem jeszcze w październiku 2021 r. po najtańsze produkty sięgał co trzeci konsument. W związku ze spadkiem nastrojów konsumenckich, nabywcy coraz rzadziej sięgają po polską i lokalną żywność. Obecnie 30 proc. Polaków kieruje się przy wyborze żywności kryterium kraju pochodzenia produktów, a co piąty konsument zwraca uwagę na ich lokalne pochodzenie. Jest to spadek o 13 pkt. proc. w porównaniu z październikiem 2021 r., kiedy „lokalność produktu” była najważniejszym czynnikiem podczas zakupów. Są to zachowania niepokojące, świadczące o udzielaniu mniejszego wsparcia rodzimemu biznesowi5.

Na popularności tracą także trendy ekologiczne. Obecnie maleje popularność produktów bezpiecznych dla zdrowia, ekologicznych czy organicznych, podczas gdy w ostatnich latach Polacy coraz bardziej dbali o zdrową i zbilansowaną dietę, a trendy eko wyraźnie zyskiwały na popularności. Wraz z pogorszeniem sytuacji ekonomicznej w ostatnich 5 miesiącach takie kryteria, jak eko i bio straciły na popularności aż o 12 pkt. proc.6.

Zmiany dotyczą również kategorii dań gotowych. W 2020 r. kategoria ta wzrosła tylko o 6 proc. r/r, gdyż zamknięci w domach ludzie byli przymuszeni do gotowania. W 2021 r. sprzedaż wzrosła o 12 proc. r/r, a w ostatnich 12 miesiącach (zakończonych w kwietniu 2022 r.) osiągnęła już 32,2 proc. w sklepach małoformatowych, które są głównym miejscem zakupu tych produktów7. Do czasu pandemii COVID-19 największe zainteresowanie w kategorii dań gotowych budziła półka premium, w tym luksusowe sushi, które wprowadzały nawet dyskonty. Obecnie sprzedaż dań gotowych rośnie częściowo kosztem drobnej gastronomii, gdyż klienci sięgają po tańsze dania ekonomiczne dostępne w sklepach.

Pogorszenie nastrojów konsumentów, wynikające z wysokich cen żywności, rosnących stóp procentowych, a także niepewności co do przyszłych zdarzeń gospodarczych, wywiera silną presję na dochód rozporządzalny polskich gospodarstw domowych. Sytuację tę warto wykorzystać dla podjęcia działań zmierzających do ograniczenia marnotrawstwa żywności oraz jego negatywnych skutków społecznych, środowiskowych i gospodarczych.

Rocznie marnowanych jest w naszym kraju niemal 4,8 mln ton żywności, a najwięcej, bo aż 60 proc. jedzenia trafia do śmieci prosto z naszych domów. Następne w kolejności pod tym względem są: przetwórstwo i produkcja rolnicza (po ok. 15,5 proc.) oraz sklepy odpowiadające za 6,9 proc. marnowanej żywności8. To oznacza, że poza regulacjami prawnymi, konieczne są edukacja i kampanie społeczne na temat racjonalnego planowania zakupów czy zasad właściwego przechowywania żywności. Z badań wynika bowiem, że najczęstszymi powodami wyrzucania produktów spożywczych i komponentów żywności w gospodarstwach domowych są: zepsucie żywności (65,2 proc.), przeoczenie daty ważności (42,0 proc.), przygotowanie zbyt dużej ilości jedzenia (26,5 proc.), zakup zbyt dużej ilości żywności (22,2 proc.) oraz nieprzemyślane zakupy (19,7 proc.)9.

4 https://poradnikhandlowca.com.pl/artykuly/najnowszy-raport-gfk-trendy-ekologiczne-traca-na-popularnosci/ [dostęp: 13.04.2022].
5 Tamże.
6 Tamże.
7 https://www.rp.pl/gastronomia/art36323581-apetyty-leniwych-warte-juz-ponad-miliard-zlotych [dostęp: 18.05.2022].
8 Dane NIK przygotowane na podstawie: Opracowanie systemu monitorowania marnowanej żywności i efektywnego programu racjonalizacji strat i ograniczania marnotrawstwa żywności (2018–2021), PROM, Warszawa.
9 https://ios.edu.pl/wp-content/uploads/2017/11/IOS_marnotrawstwo_zywnosci_INTERNET_2.pdf [dostęp: 08.06.2022].

Urszula Kłosiewicz-Górecka

Aż 1/3 wydatków klimatycznych UE nie wpływa na realizację celów klimatycznych

13 proc. zamiast deklarowanych 20,1 proc. wydatków budżetu UE na lata 2014–2020 realnie wydanych było na cele klimatyczne według Europejskiego Trybunału Obrachunkowego.

80 proc. wydatków klimatycznych na rolnictwo w ramach budżetu UE na lata 2014–2020 zostało zakwestionowanych jako nieprzyczyniające się do ochrony klimatu.

tylko o 0,4 proc. spadły emisje z rolnictwa w 2020 r. w porównaniu do 2014 r.

W ramach budżetu 2014–2020 Unia Europejska zaraportowała spełnienie założonego celu i wydanie 20,1 proc. na działania związane z ochroną klimatu. Jednak według nowego raportu Europejskiego Trybunału Obrachunkowego (European Court of Auditors – ECA) liczby te są znacząco zawyżone, a sposób raportowania wydatków klimatycznych Komisji Europejskiej jest wadliwy. Aż 72 mld EUR z 216 mld EUR zostało wydanych na działania niesprzyjające celom klimatycznym, co obniża faktyczny udział środków na ochronę klimatu do 13 proc. budżetu UE na lata 2014–202010.

Około połowy raportowanych przez UE wydatków klimatycznych związanych jest z funduszami wsparcia polityki rolnej. Nie miały one jednak przełożenia na spadek emisji UE-27 w rolnictwie w 2020 r. Emisje tego sektora wyniosły 382 mln ton CO2ekw, co jest spadkiem zaledwie o 0,4 proc. w stosunku do 2014 r. Dla porównania, spadek emisji z zużycia energii w całej gospodarce UE-27 w tym samym okresie wyniósł ponad 14 proc., a w procesach przemysłowych i wykorzystaniu produktów11 – 11,5 proc.12.

W większości krajów UE w okresie 2014–2020 emisje z rolnictwa wzrosły. Najwięcej na Cyprze (21,7 proc.), Węgrzech (11,6 proc.) i w Irlandii (10 proc.). Tylko dwaj najwięksi emitenci, Francja i Niemcy, którzy odpowiadają za 30 proc. unijnych emisji w tym sektorze znacząco zredukowali emisje CO2: Francja o 7,3 proc. do 70 mln ton i Niemcy o 7,4 proc. do 56 mln ton13.

Poza zbyt optymistyczną klasyfikacją wydatków (według audytu nawet 80 proc. wydatków na rolnictwo uznanych za sprzyjających ochronie klimatu nie powinno być tak ocenione) wskazywane są także inne błędy w sposobie raportowania KE. Brakuje wspólnej metodologii w ramach różnych funduszy. Przekłada się to na sytuacje, w których bardzo podobne projekty dostają różne oceny wpływu na środowisko w zależności od źródła finansowania14. Brak także spójności w wyborze danych – w przypadku większości funduszy brane są pod uwagę wydatki z planów lub deklaracji KE. Jedynie w Europejskim Funduszu Spójności do końcowych obliczeń użyto realnie poniesionych wydatków na rzecz podmiotów końcowych15.

W perspektywie finansowej 2021–2027 Unia Europejska planuje podnieść wydatki na cele klimatyczne do 30 proc. budżetu. Pozostawia jednak tę samą metodologię ich rozliczania wprowadzając jedynie nieliczne poprawki. Według autorów audytu, ciągle wiele kryteriów oceny wydatków jako zgodnych z realizacją celów klimatycznych nie posiada wystarczającego naukowego uzasadnienia. Podobne problemy zdiagnozowano także w innych dokumentach KE, w tym w kryteriach taksonomii. Może to stanowić zagrożenie dla realizacji celów klimatycznych i rzetelności oceny finansowania w kolejnych perspektywach finansowych16.

 

10 ECA (2022), Climate spending in the 2014–2020 EU budget Not as high as reported, Luksembourg.
11 Sektor procesy przemysłowe i zużycie produktów odnosi się do gazów cieplarnianych podczas wszystkich rodzajów procesów przemysłowych poza bezpośrednim zużyciem energii podczas produkcji – to ujęte jest w sektorze energii.
12 Obliczenia własne PIE na podstawie danych Europejskiej Agencji Środowiska.
13 Opracowanie własne PIE na podstawie danych Europejskiej Agencji Środowiska.
14 Przykładem mogą być projekty dot. infrastruktury kolejowej oraz elektroenergetyki oceniane w inny sposób przez Instrument „Łącząc Europę” i Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego.
15 ECA (2022), Climate spending in the 2014–2020 EU budget Not as high as reported, Luksembourg.
16 Tamże.

Adam Juszczak

Rotacje pracowników napędzają podwyżki wynagrodzeń w strefie euro i USA

7 proc. wynosi tempo wzrostu wynagrodzeń wśród osób zmieniających pracę w USA.

5 proc. wynosi tempo wzrostu wynagrodzeń wśród osób pracujących w jednej firmie w USA.

Płace rosną coraz szybciej w strefie euro i Stanach Zjednoczonych. Tempo wzrostu w I kwartale 2022 r. było najwyższe podczas ostatnich 14 lat. Wzrost płac w strefie euro nadal jest stosunkowo skromny – wynosi 2,8 proc. rocznie. Niemniej tendencja jest rosnąca: bieżący wynik jest o ponad 1 pkt. proc. wyższy niż kwartał temu. Na koniec 2021 r. wynagrodzenia rosły zaledwie o 1,6 proc. W Stanach Zjednoczonych wzrost wynagrodzeń jest znacznie silniejszy – wyniósł kolejno 6 proc. i 4,5 proc. w I kwartale 2022 r. oraz IV kwartale 2021 r.

Amerykańskie dane wskazują, że podwyżki wynagrodzeń najczęściej związane są ze zmianami miejsc pracy. Od połowy ubiegłego roku wzrost płac wśród osób zmieniających pracę jest wyższy niż 5 proc. rocznie, a w ostatnich miesiącach przekraczał 7 proc. Głównym powodem wzrostu liczby osób szukających nowej pracy jest inflacja. Pracownicy łatwiej uzyskują podwyżki płac przez zmianę miejsca zatrudnienia niż awans wewnątrz firmy, co obrazuje wykres 4. Gospodarka amerykańska funkcjonuje w warunkach niedoboru pracowników w związku ze spadkiem aktywności zawodowej po pandemii. Jednak liczba osób chętnych do pracy powoli powraca do poziomów sprzed COVID-19, co może w niedalekiej przyszłości ograniczyć presję płacową w Stanach Zjednoczonych.

Rotacje napędzają wzrost wynagrodzeń tylko w niektórych państwach strefy euro. Od ponad roku szacunki płac w niemieckiej gospodarce są systematycznie rewidowane w górę. Na koniec 2020 r. Bundesbank prognozował wzrost wynagrodzeń rzędu 2 proc. r/r. Ostatnie prognozy wskazywały już 4 proc. W Niemczech obserwujemy niskie bezrobocie oraz niedobory pracowników podobne jak w USA. To jednak ewenement wśród państw UE.

Na południu Europy presję płacową ogranicza brak odbudowy zatrudnienia po pandemii. Stopy bezrobocia w Grecji czy Hiszpanii nadal są dwucyfrowe, we Włoszech zbliżone do 8 proc. To efekt ograniczonego ożywienia w turystyce oraz prawdopodobnie małej efektywności działań ratunkowych. Raport AIECE17 wskazuje, że 35 proc. europejskich think tanków uważa działania podjęte dla aktywizowania osób na rynku pracy za niedostateczne, dalsze 22 proc. za niezbyt istotne. Wciąż też obserwujemy niedostateczną liczbę miejsc pracy – prawie połowa europejskich instytutów wskazuje, że problem umów śmieciowych ma zauważalne znaczenie w ich macierzystych krajach.

 

17 AIECE (2022), General report, https://www.aiece.org/general-report [dostęp: 08.06.2022].

Konrad Bochniarz

Polska kolej w obliczu wojny – niewykorzystany potencjał

o 14 proc. wzrosła w marcu r/r praca przewozowa operujących na polskich torach przewoźników towarowych.

o 15 proc. była wyższa w kwietniu r/r praca przewozowa kolei liczona w tono-kilometrach.

66 proc. ukraińskiego eksportu żywności w pierwszych dwóch miesiącach wojny opuściło kraj drogą kolejową.

O 14 proc. r/r wzrosła w marcu praca przewozowa operujących na polskich torach przewoźników towarowych. W kwietniu praca przewozowa spadła o 4 proc. m/m, jednocześnie rosnąc o 15 proc. r/r. Przewozy towarowe w marcu i kwietniu liczone w mln tono-kilometrów były najwyższe dla tych miesięcy w ostatnich 10 latach. Jedną z przyczyn wzrostów jest wojna w Ukrainie, w wyniku której kraj ten pozbawiony jest możliwości eksportowania towarów drogą morską.

Przed 24 lutego br. głównym szlakiem eksportu ukraińskich produktów (w tym zboża) była droga morska, w szczególności port w Odessie. Obecnie funkcjonują tylko 3 niewielkie porty położone nad Dunajem, przy granicy z Rumunią. Część portów jest okupowana przez siły rosyjskie, część zniszczona, natomiast kluczowy port w Odessie został zablokowany przez siły ukraińskie w celu uniemożliwienia desantu siłom wroga. Jednak nawet w momencie podpisania porozumienia o zakończeniu lub zawieszeniu działań zbrojnych, barierą dla handlu drogą morską pozostaną miny morskie rozlokowane na Morzu Czarnym. Ukraińscy eksporterzy zmuszeni są do poszukiwania szlaków transportowych przez granice lądowe z Polską, Słowacją i Rumunią.

66 proc. ukraińskiego eksportu żywności w pierwszych dwóch miesiącach trwania wojny (marzec–kwiecień) opuściło granice kraju drogą kolejową, kolejne 24 proc. drogą morską z portów na Dunaju18, a tylko 9 proc. w pojazdach ciężarowych. Jednocześnie jednak wolumen eksportu był w marcu ok. 20-krotnie niższy niż w poprzednich miesiącach (330 tys. ton wobec 5–7 mln ton wcześniej). W kwietniu wielkość eksportu żywności wzrosła do 1,1 mln ton, w maju do 1,65 mln ton – nadal znacząco poniżej wolumenów sprzed wojny.

Lista barier na wykorzystywanych obecnie przez ukraińskich eksporterów szlakach kolejowych jest długa. Obejmuje ona m.in.: konieczność przeładunku z wagonów szerokotorowych na normalnotorowe, brak odpowiedniej infrastruktury kolejowo-portowej, niedobór specjalistów w terminalach przeładunkowych, portach i na przejściach granicznych, niewystarczająca przepustowość tras kolejowych. W efekcie kontenery z ukraińską żywnością czekają wiele dni zarówno na kolejowych przejściach granicznych z Polską (w maju było to średnio 16 dni19), jak i w polskich portach.

Stałą barierą w ruchu kolejowym pozostaje różnica w rozstawie torów. Strona ukraińska już zapowiedziała działania w celu stopniowego przejścia kraju na identyczny jak w Polsce rozstaw szyn 1435 mm. Tego rodzaju zmiana będzie wymagała jednak wieloletnich inwestycji infrastrukturalnych. Możliwą opcją działania w krótszym terminie jest wykorzystanie technologii wózków ze zmiennym rozstawem kół, do których dokumentację i prawa patentowe od 2019 r. posiada PKP20. Wyzwaniami na najbliższe miesiące dla polskich kolei będzie też usuwanie tzw. wąskich gardeł, czyli długich odcinków tras kolejowych bez możliwości mijanki nierzadko powstałych w wyniku źle zaplanowanych modernizacji tras kolejowych w ostatnich latach.

 

18 Dane Ministerstwa Polityki Rolnej i Żywnościowej Ukrainy za: https://mobile.twitter.com/UkrGrain/status/1526560487747784704/photo/1 [dostęp: 08.06.2022].
19 Informacja za depeszą PAP z 12.05.2022 r.
20 Informacje o technologii Polsuw: https://pl.wikipedia.org/wiki/Polsuw_Pozna%C5%84 [dostęp: 08.06.2022].

Jacek Grzeszak

Gry mobilne zdominowały rynek

136 mld USD będzie warty rynek gier mobilnych na koniec 2022 r.

350 proc. wynosi wzrost rynku gier mobilnych od 2014 r.

Rynek gier mobilnych21 jest więcej wart niż rynek gier na PC i Maca, konsoli oraz konsoli przenośnych razem wziętych. Na koniec 2022 r. może być wart 136 mld USD. Dla porównania, rynek gier na konsole jest wart 42 mld USD; PC/Mac – 40 mld USD i konsol przenośnych – 4 mld USD. Dynamika wzrostu tego rynku jest również bardzo duża – od 2014 r. zanotowano wzrost o ponad 350 proc. Przewidywany skumulowany roczny wskaźnik wzrostu (CAGR) w okresie 2021–2026 to 12,3 proc. Za przyszłe wzrosty odpowiadać będą głównie rynki Azji i Pacyfiku. Wynika to za faktu, że Indie są jednym z najszybciej rozwijających się rynków smartfonów na świecie. Znaczna część tej aktywnej bazy użytkowników pochodzi z obszarów wiejskich Indii, na których gry mobilne wciąż zyskują na popularności.

Rynek gier mobilnych również dywersyfikuje się demograficznie. Jeszcze w 2019 r. tylko 37 proc. kobiet grało w gry mobilne w USA, dwa lata później jest to już niemal połowa (47 proc.). W Europie wzrost popularności gier mobilnych wśród kobiet jest jeszcze mocniej zauważalny. Przykładowo, we Francji w 2019 r. 27 proc. kobiet korzystało z gier mobilnych i do 2021 r. liczba ta wzrosła o 17 pkt. proc. Zauważalna jest również tendencja do dywersyfikacji wiekowej i adresowania gier do coraz młodszych oraz coraz starszych osób. Średni udział Generacji Z w korzystaniu z gier mobilnych w niektórych europejskich krajach wzrósł o 94 proc. Jednocześnie, najszybciej rosnącą kohortą demograficzną na rynku gier jest pokolenie Baby boomers.

W odróżnieniu od reszty sektora, większość gier mobilnych oferowana jest bezpłatnie. Model finansowania producentów gier opiera się na dwóch filarach. Po pierwsze, na mikropłatnościach wewnątrz. Po drugie, na wyświetlaniu reklam graczom. Drugi model zyskuje na popularności i w USA odpowiada już za 42 proc. monetyzacji gier mobilnych. Dane pokazują, że większość użytkowników preferuje sytuację, w której wyświetlają im się reklamy, ale gra jest darmowa, niż sytuację, w której płacą za grę bez reklam. Jednocześnie 66 proc. graczy uważa, że śledzenie ich danych w celu targetowania reklam jest nieuzasadnione. 45 proc. popiera ostrzejsze środki kontroli nad targowanymi reklamami.

 

21 Opracowano na podstawie: Data.ai (Gaming spotlight 2022 review) oraz Mordor Intelligence [Mobile Gaming Market – Growth Trends, COVID-19 Impact, and Forecasts (2022–2027)].

Krystian Łukasik

Zaufanie do nauki w Polsce spada

23 proc. osób w Polsce jest sceptycznie nastawionych wobec nauki.

52 proc. wynosi odsetek ankietowanych, którzy jako powód sceptycyzmu wobec informacji naukowych wskazują trudność w określeniu, które źródła medialne są wiarygodne.

Według najnowszego raportu 3M State of Science, 88% Polaków deklaruje, że ufa nauce, a 83% – że ufa naukowcom22. Autorzy zauważają jednak, że w porównaniu do 2020 r. spada percepcja nauki jako ważnego elementu codziennego życia prywatnego i społecznego. Faktycznie, odsetek osób, które są sceptycznie nastawione wobec nauki osiągnął najniższy wynik w czasie pandemii (lata 2020 i 2021), ale w tym roku wrócił do wcześniejszego poziomu i wynosi 23 proc.

Autorzy wskazują także na najpopularniejsze powody społecznego sceptycyzmu antynaukowego. Polacy wymieniają najczęściej: wpływ polityki w nauce, brak zdolności do zidentyfikowania mediów godnych zaufania (oba powody wskazało ponad 50 proc. badanych), brak zgody między naukowcami, realizowanie politycznej agendy przez media przekazujące informacje naukowe czy ciągłe zmiany w korpusie faktów naukowych. Niestety, takie odpowiedzi mogą świadczyć o pewnym sukcesie ruchów antynaukowych i pseudosceptycznych. Badacze z nurtu filozofii nauki jako typowe cechy takich postaw wskazują m.in. tworzenie fałszywego wrażenia niezgody w środowisku naukowym czy przedstawianie procesu postępu naukowego jako brak faktów naukowych, jak również stałe oskarżanie naukowców o powiązania polityczne – to wszystko ma na celu wywołanie wątpliwości u ludzi niezwiązanych profesjonalnie z nauką23.

Na brak zaufania do naukowców nakładają się szersze zjawiska: sceptycyzm wobec mediów (jako pośredników między naukowcami a społeczeństwem) oraz polityków/rządów (jako instytucji wykorzystujących do pewnego stopnia wiedzę naukową). Potwierdzają to badania barometru zaufania Edelman, w których m.in. coraz więcej osób w różnych krajach świata deklaruje, że obawia się używania fake news przez różne podmioty24. Ankietowani z 28 państw w istotnej większości (ponad 60 proc.) obawiają się, że dziennikarze i liderzy polityczni oraz biznesowi ich umyślnie okłamują. W porównaniu z tymi grupami, naukowcy cieszą się o wiele większym zaufaniem. Badacze zauważają negatywną korelację między poziomem zaufania w społeczeństwie a rozwarstwieniem dochodowym.

Warto zwrócić uwagę, że niedostatek zaufania do naukowców i informacji naukowej miał negatywne konsekwencje w pandemii. W naszym TG nr 52 z 30.12.2021 r.25 podsumowaliśmy relatywny brak sukcesu programu szczepień przeciw COVID-19 w Polsce i wskazywaliśmy, na podstawie różnych badań opinii, że jednym z najważniejszych powodów niskiego odsetka zaszczepienia jest niski poziom społecznego zaufania. Jak widać na podstawie raportu 3M, problem ten w Polsce pogłębia się również w obszarze zaufania do naukowców, choć ci pozostają wciąż grupą cieszącą się relatywnie największym zaufaniem. Jednak stosunkowo wysoki poziom osiągnięty w szczycie pandemii obecnie znów spadł do wcześniejszych rozmiarów, co oznacza, że jeśli Polska musiałaby zmierzyć się z kolejną falą pandemii, to może być trudno o społeczną akceptację środków przeciwdziałania jej, nawet jeśli będą one oparte na rzetelnej wiedzy naukowej.

22 3M (2022), Badanie State of Science Index 2022, https://nauka3m.pl/ [dostęp: 07.06.2022].
23 Hansson, S.O. (2017), Science denial as a form of pseudoscience, „Studies in History and Philosophy of Science”, No. 63.
24 Edelman (2022), Edelman Trust Barometer 2022 Global Report, https://www.edelman.com/sites/g/files/aatuss191/files/2022-01/2022%20Edelman%20Trust%20Barometer%20FINAL_Jan25.pdf [dostęp: 07.06.2022].
25 https://pie.net.pl/wp-content/uploads/2021/12/Tygodnik-Gospodarczy-PIE_52-2021.pdf [dostęp: 08.06.2022].

Łukasz Baszczak