Tygodnik Gospodarczy 39/2019, 16 października 2019 r.
Opublikowano: 16/10/2019
Spis treści
Walka z globalnym ubóstwem nagrodzona ekonomicznym Noblem
Abhijit Banerjee, Esther Duflo i Michael Kremer zostali laureatami ekonomicznego Nobla w 2019 r. Ekonomiczny Nobel, oficjalnie nazywany Nagrodą Banku Szwecji im. Alfreda Nobla, został przyznany 14 października br. przez Królewską Szwedzką Akademię Nauk po raz 50. w historii. Tegoroczni laureaci dołączyli do grona 78 ekonomistów, którzy do tej pory zostali wyróżnieni tą nagrodą.
W tym roku nagroda została przyznana za „eksperymentalne podejście do walki z globalnym ubóstwem” [1]. Pierwszych dwóch laureatów – A. Banerjee i E. Duflo – zasłynęło wydaną wspólnie w 2011 r. książką pt. Poor Economics: A Radical Rethinking of the Way to Fight Global Poverty. Autorzy książki skupiają się w niej przede wszystkim na sposobie myślenia i podejmowania decyzji przez ludzi biednych w kwestiach edukacji, opieki zdrowotnej czy przedsiębiorczości. Trzeci z laureatów – M. Kremer – zajmuje się badaniem rozwoju edukacji i zdrowia w biedniejszych krajach. Przez stymulowanie prywatnych inwestycji pomaga rozwijać rynek szczepionek – ich tworzenie oraz dystrybucję w krajach rozwijających się.
Dorobek naukowy tegorocznych laureatów pozwolił lepiej zrozumieć, czym jest ubóstwo oraz jak należy sobie z nim radzić. Rozwinięte i prowadzone przez nich na całym świecie eksperymenty terenowe pozwoliły podzielić duże i skomplikowane problemy na mniejsze, które łatwiej jest rozwiązać. Jednym z praktycznych efektów takiego działania są skuteczniejsze programy korepetycji w szkołach dla ponad pięciu milionów indyjskich dzieci. Ich badania przyczyniły się do efektywniejszej walki z ubóstwem i zmieniły oblicze tzw. ekonomii rozwoju.
A. Banerjee i E. Duflo prywatnie są małżeństwem od 2015 r. Duflo jest drugą kobietą w historii, która otrzymała ekonomicznego Nobla oraz jednocześnie najmłodszym laureatem tej nagrody. Dodatkowo w swoich badaniach pokazuje korzyści z piastowania przez kobiety stanowisk liderów politycznych. NM. Kremer znany jest ze swojej „teorii najsłabszego ogniwa”, która podkreśla negatywny wpływ nierówności na rozwój gospodarczy oraz pozwala wyjaśnić ogromne różnice w dochodach pomiędzy krajami.
- https://www.nobelprize.org/prizes/economic-sciences/ 2019/summary/ [dostęp: 14.10.2019].
A może Maks Paradys miał rację i Skłodowska-Curie nie była kobietą?
Gdy 14 października 2019 r. na koncie twitterowym nagrody noblowskiej pojawiło się zdjęcie roześmianej Elinor Ostrom, przypominające, że to jedyna dotychczasowa laureatka nagrody ufundowanej przez Bank Szwecji (sam Nobel w swoim testamencie nie umieścił ekonomii wśród nauk, za które należy wręczać nagrodę), zaczęto spekulować, że kolejną nagrodę otrzyma kobieta. Rzeczywiście, wśród trojga nagrodzonych jest Esther Duflo. Można wręcz rzec, że Duflo jest pierwszą kobietą–ekonomistką, bo przecież Ostrom zajmowała się naukami politycznymi.
Tegoroczna laureatka nie pasuje do cech typowego zwycięzcy nagrody. Kilka lat temu serwis FiveThirtyEight [2], specjalizujący się w analizie danych i grach predykcyjnych, publikował serię tekstów o tym, jakie cechy mają typowi zwycięzcy nagrody. Wśród ekonomistów dominowali mężczyźni zbliżający się do 70. roku życia, zatrudnieni w amerykańskich uniwersytetach. Przypomina się scena z „Seksmisji” J. Machulskiego, tylko à rebours.
Maskulinizacja nagród noblowskich nie jest typowa wyłącznie dla ekonomistów. Okazuje się, że poza literaturą i nagrodą pokojową, w pozostałych dyscyplinach udział kobiet wśród laureatów nie przekracza 6 proc. Widać jednak tendencję do częstszego przyznawania nagród kobietom w ostatnich latach. O ile przed 1969 r. ich udział w ogólnej puli wynosił tylko 3,9 proc., o tyle po 2000 r. przekroczył już 10 proc.
Jednak kobiety nadal otrzymują nagrodę zdecydowanie rzadziej niż mężczyźni. Badacze zajmujący się tym zjawiskiem podają kilka przyczyn. Podstawową jest historyczna „zależność od ścieżki” – najlepsze amerykańskie wydziały ekonomii były przez lata zdominowane przez mężczyzn. Dopiero w ostatnich kilkunastu latach odsetek kobiet profesorów (z tzw. tenure – stałym, prestiżowym kontraktem w jednostce badawczej) zbliżył się do 15 proc., a odsetek kobiet będących na niższych stanowiskach profesorskich przekroczył 25 proc. [3]. Inną przyczyną może być „efekt Matyldy” [4], czyli przypisywanie osiągnięć wypracowanych przez wieloosobowe zespoły, w których były kobiety, mężczyznom. Ostatnie badania pokazują też, że na czołowych uniwersytetach amerykańskich, na których najłatwiej prowadzić badania na poziomie noblowskim, występują wyraźne dysproporcje w traktowaniu kobiet i mężczyzn, np. kobiety częściej deklarują, że spotykają się z przypadkami mobbingu czy obciążeniami 80 100 administracyjno-organizacyjnymi, które nie dotykają ich kolegów [5].
Patrząc na listę laureatów innych ważnych nagród, np. Medalu Clarka lub tzw. stypendium geniuszy MacArthura oraz działania środowiska ekonomistów na rzecz równości można się spodziewać, że na kolejną nagrodę dla kobiety nie będziemy znów czekać dekadę.

2. https://fivethirtyeight.com/features/the-economics -nobel-isnt-really-a-nobel/ [dostęp: 14.10.2019].
3. Lundberg, Sh. (2018), The 2018 Report of the Committee on the Status of Women in the Economics Profession, American Economic Association, https://www.aeaweb.org/ content/file?id=9270 [dostęp: 14.10.2019].
4. Knobloch-Westerwick, S., Glynn, C.J. (2013), The Matilda Effect—Role Congruity Effects on Scholarly Communication: A Citation Analysis of Communication Research and Journal of Communication Articles, „Communication Research”, No. 40(1), p. 3-26, https://doi.org/10.1177/0093650211418339.
5. https://www.wsj.com/articles/female-economists-in -survey-citegender-discrimination-11552923797 [dostęp: 14.10.2019].
Rośnie emisja CO2 z rejestrowanych nowych samochodów osobowych w UE
Według danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA) [6], w drugim kwartale 2019 r. zarejestrowano w Polsce 534 nowe samochody osobowe w pełni elektryczne, tj. o blisko 30 proc. więcej w porównaniu z pierwszym kwartałem i 203 nowych aut elektrycznych typu plug-in (w I kw. 2019 r. – 207). Polacy znacznie częściej wybierali hybrydowe pojazdy elektryczne, których zakupili 6454 sztuki (w I kw. 2019 r. – 6046). W analizowanym okresie liczba zarejestrowanych samochodów w pełni elektrycznych w Polsce stanowiła 0,8 proc. zarejestrowanych tego typu pojazdów w UE (w I kw. 2019 r. odsetek wynosił 0,7 proc).
Od 2017 r. w Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, zmianie ulega struktura zarejestrowanych nowych samochodów osobowych wg rodzaju paliwa. Wzrasta udział segmentu pojazdów osobowych z napędem na benzynę, natomiast maleje udział nowych aut z silnikiem Diesla, przy czym bardzo wolno przybywa nowych aut elektrycznych (w pełni elektrycznych i typu plug-in) . Jak wynika z opublikowanego we wrześniu raportu ACEA pt. Making the Transition to Zero-Emission Mobility [7], ta zmiana spowodowała, że obserwowany od kilku lat trend spadkowy emisji CO2 (ze 158 g CO2 /km w 2007 r. do 118,1 g CO2 /km w 2016 r., tj. o 25 proc.) przez rejestrowane nowe auta osobowe na terenie UE odwrócił się. W 2017 r. odnotowano wzrost emisji CO2 z tego tytułu o 0,3 proc. (osiągając ogólnounijną średnią 118,5 g CO2 /km). W kolejnym roku nastąpił jeszcze większy spadek sprzedaży aut z silnikiem na olej napędowy i silniejszy wzrost popytu na samochody na benzynę, co spowodowało wzrost emisji CO2 w nowych samochodach o 1,8 proc. (do 120,6 g CO2 /km). W 2018 r. najwyższą średnią emisję CO2 z nowych samochodów osobowych w UE odnotowano w Estonii (132,3 g CO2 /km), najniższą – w Holandii (105,5 g CO2 /km). W Polsce emisja CO2 wynosiła 127,7 g/km.
Jest to niepokojące zjawisko. Przyjęty w kwietniu br. przez UE plan dotyczący emisji CO2 w odniesieniu do zarejestrowanych nowych samochodów osobowych i lekkich samochodów dostawczych zakłada redukcję poziomu gazu CO2 w spalinach o 15 proc. do 2025 r. i o 37,5 proc. do 2030 r. [8]. Aby osiągnąć założony przez Unię Europejską cel emisji CO2 na kolejne lata należy dążyć do zwiększenia liczby kupowanych nowych samochodów elektrycznych.
Na salonie samochodowym we Frankfurcie (11.09.2019) Carlos Tavares, prezes ACEA podkreślił, że: „Nasz przemysł jest gotowy do jak najszybszego przejścia na mobilność bezemisyjną”. Z raportu ACEA jednak wynika, że zwiększenie popytu na tego typu auta kreuje ich cena oraz dostępność infrastruktury do ładowania i eliminowanie nierównowagi w jej dystrybucji w całej UE. Liczba zarejestrowanych nowych aut elektrycznych jest ściśle powiązana z wartością PKB na mieszkańca – im jest ona wyższa, tym więcej nowych samochodów elektrycznych rejestrowanych jest w danym kraju.

6. https://www.acea.be/uploads/press_releases_files/ 20190904_PRPC_fuel_Q2_2019_FINAL.pdf [dostęp: 14.10.2019].
7. https://www.acea.be/uploads/publications/ACEA_progress_report_2019.pdf [dostęp: 10.10.2019].
8. https://eur-lex.europa.eu/legal-content/EN/TXT/ PDF/?uri=CELEX:32019R0631&rid=4 [dostęp: 10.10.2019].
Korzyści dla przedsiębiorstw wynikające z działania w ramach PSI
Z badań Polskiego Instytutu Ekonomicznego przeprowadzonych pod koniec 2018 r. wśród 1000 przedsiębiorstw wynika, że ze Specjalnych Stref Ekonomicznych (SSE) korzystało tylko 18 proc. badanych firm. Prawdopodobnie był to jeszcze zbyt krótki okres od momentu wejścia w życie ustawy rozszerzającej obszar SSE, aby odnotować ewentualny wzrost inwestycji i wyraźne zmiany trendów. Najczęściej deklarację korzystania z SSE składały firmy duże (35 proc.) i tylko co dziesiąte badane mikroprzedsiębiorstwo (wykres 3).
Blisko połowa firm (47,7 proc.), które korzystały ze SSE, oceniła wsparcie wysoko lub bardzo wysoko, przy czym odpowiedzi takiej udzieliło 74,3 proc. przedstawicieli firm dużych, 53,7 proc. mikrofirm i 42,3 proc. firm małych. Dla przedsiębiorstw kluczową korzyścią do lokowania swojej działalności w SSE (założenie nowego przedsiębiorstwa, zwiększenie zdolności produkcyjnej, dywersyfikacja produkcji i wprowadzenie nowych produktów, zasadnicza zmiana procesu produkcyjnego) jest zwolnienie z podatku dochodowego, udzielane w formie zwolnienia podatkowego (PIT lub CIT). Ponadto, SSE zachęcają i umożliwiają MSP nawiązywanie i korzystanie z różnych form współpracy. Szczególnie cenione są sieci kooperacyjne z uwagi na:
- redukcję niepewności; związki kooperacyjne stwarzają warunki wzajemnej solidarności i zaufania w turbulentnym otoczeniu,
- zwiększenie elastyczności; struktury sieciowe umożliwiają dopasowanie się MSP do zmieniającego się otoczenia, pozwalają na szybką realokację zasobów, poniesienie niższych kosztów,
- możliwość pozyskania nowych zdolności rozwojowych; alianse wielostronne pozwalają firmom na zwiększenie zdolności produkcyjnych, m.in. przez wykorzystanie wolnych mocy partnerów,
- możliwość dostępu do deficytowych zasobów i umiejętności; sieci kooperacyjne sprzyjają wzajemnej wymianie zasobów i umiejętności pomiędzy partnerami,
- nabywanie szybkości działania; sieci kooperacyjne dają możliwość szybkiej reakcji na sygnały z otoczenia, dzięki czemu przedsiębiorstwa osiągają korzyści skali i zasięgu,
- pozyskiwanie informacji; związki w ramach sieci sprzyjają posiadaniu aktualnej i możliwie kompleksowej informacji rynkowej.
Nowa ustawa, rozszerzająca SSE na całą Polskę (Polska Strefa Inwestycji – PSI) [9], stwarza możliwość uzyskania wsparcia na inwestycje łatwiej niż dotychczasowe SSE, bo nie wymaga zakupu działki w SSE i budowy zakładu od podstaw. O ulgę podatkową i preferencyjne warunki może wystąpić każda firma w każdym mieście czy gminie, przy czym preferowane są np. inwestycje związane z tworzeniem centrów badawczo-rozwojowych czy centrów usług wspólnych. Dzięki PSI, w większym niż dotychczas stopniu, skorzystają inwestorzy polscy. Wymagane nakłady będą bardziej dostosowane do ich możliwości i nie będą zmuszeni, jak dotychczas, do zmiany lokalizacji swojej działalności, bo zachęty będą dostępne na terenie całego kraju. Ze stref nadal korzystają głównie duże firmy. Warto podkreślić, że informacje o korzyściach związanych z PSI nie dotarły w wystarczający sposób do przedsiębiorstw, szczególnie mikro- i małych, a ponadto, mimo ulg, wymagana minimalna wysokość inwestycji nadal jest dla wielu małych przedsiębiorstw zbyt wysoka.
Niezależnie od ulgi podatkowej, jako zachęty inwestycyjnej, SSE już przyczyniły się do rozwoju gospodarczego Polski i przyciągnęły wiele inwestycji. Było to możliwe m.in. dzięki dodatkowym, często pozostającym niejako w „cieniu” zaletom SSE, takim jak: lepsza infrastruktura, dostępność wykwalifikowanej siły roboczej, łatwiejsze procedury, marketing inwestycyjny.

9. Ustawa z dnia 10 maja 2018 r. o wspieraniu nowych inwestycji (Dz.U. 2018 poz. 1162), http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20180001162 [dostęp: 10.10.2019].
Załamanie na rynku obligacji korporacyjnych
W 2018 r. przedsiębiorstwa pozyskały 48,5 mld PLN z tytułu emisji obligacji na rynku Catalyst prowadzonym przez Giełdę Papierów Wartościowych. To spadek o 36 proc. w porównaniu z 2017 r. Do 2017 r. rynek obligacji korporacyjnych rozwijał się dynamicznie, a roczny wzrost wartości emitowanych obligacji w okresie 2012-2012 wyniósł 14 proc.
Rosnące, w okresie 2009-2017, zainteresowanie firm pozyskiwaniem kapitału na rynku obligacji wynikało ze zmniejszonego w okresie kryzysu dostępu do kredytów bankowych, a także historycznie niskich stóp procentowych, które sprawiły, że obligacje stały się atrakcyjną alternatywą dla niskooprocentowanych kredytów. Średnia wartość kuponów w latach 2012-2017 wyniosła 6,5 proc. →Załamanie na rynku obligacji korporacyjnych, również na prowadzonym prze GPW rynku Catalyst, nastąpiło w 2018 r. po tym, jak firma GetBack odmówiła wykupu wyemitowanych obligacji. Nadwyrężyło to zaufanie inwestorów do rynku obligacji oraz doprowadziło do pogorszenia warunków emisji.


