Strona główna » MIK: V fala pandemii i ryzyko konfliktu na Ukrainie spowodowały spadek nastrojów w firmach

MIK: V fala pandemii i ryzyko konfliktu na Ukrainie spowodowały spadek nastrojów w firmach

09/02/2022

Po 8 miesiącach pozytywnych nastrojów w gospodarce, Miesięczny Indeks Koniunktury w lutym 2022 r. spadł do poziomu 93,0 pkt. Względem stycznia jest to spadek o 17,0 pkt. O takim wyniku zdecydowały negatywne zmiany we wszystkich komponentach. Najsilniejsze spadki zanotowano w wartości sprzedaży (-48,3 pkt.) oraz liczbie nowych zamówień (-32,2 pkt.). Niższe spadki w porównaniu do stycznia odnotowano w mocach produkcyjnych (-10,5 pkt.), zatrudnieniu (-8,2 pkt.), wynagrodzeniach (-6,5 pkt.) oraz wydatkach na inwestycje w aktywa materialne i niematerialne. Gorsza koniunktura w lutym to skutek reakcji firm na rosnące ceny surowców, materiałów, usług, presję na podwyższanie wynagrodzeń pracowników, a także obawy związane z dynamicznym wzrostem zachorowań na COVID-19. Ponadto, dość duży odsetek firm (34 proc.) uważa, że ewentualna agresja Rosji na Ukrainę może mieć silny negatywny wpływ na ich działalność. Splot tych wszystkich zjawisk potęguje niepewność na rynku – wynika z lutowego odczytu Miesięcznego Indeksu Koniunktury przygotowanego przez Polski Instytut Ekonomiczny i Bank Gospodarstwa Krajowego.

Tegoroczny lutowy odczyt MIK wskazuje na przewagę nastrojów negatywnych wśród przedsiębiorstw. Miesiąc temu obserwowaliśmy sytuację odmienną, ale cofając się do lutego 2021 r., dotrzemy do poziomu MIK o 6,2 pkt. niższego od obecnego pomiaru. O spadku MIK w lutowym odczycie zdecydowały przede wszystkim negatywne zmiany w wartości sprzedaży i liczbie nowych zamówień. Ponad połowa firm (54 proc.) w styczniu br., w porównaniu do grudnia ub.r., odnotowała spadek wartości sprzedaży, a wzrost tylko 10 proc.  Spadek liczby nowych zamówień m/m zasygnalizowało 45 proc. firm, zaś wzrost tylko 8 proc. Trzeba jednak zauważyć, że odnotowane spadki dotyczą porównaniu do grudnia, który jest zawsze miesiącem charakteryzującym się zwiększonym popytem i podażą, a kolejny miesiąc wycisza te tendencje. Lutowe odczyty wskaźników dotyczących płynności finansowej oraz zatrudnienia i wynagrodzeń wciąż przekraczają poziom neutralny. Co prawda, w tych komponentach MIK też odnotowaliśmy spadki m/m, ale z badań wynika, że zwiększanie zatrudnienia planuje 12 proc., a zwiększanie wynagrodzeń 23 proc. przedsiębiorstw. Ponadto, 53 proc. firm dobrze ocenia swoją płynność finansową, a ich środki finansowe pozwolą na funkcjonowanie powyżej 3 miesięcy.

Na pogorszenie nastrojów przedsiębiorstw bez wątpienia wpływa piąta fala pandemii, która powoduje braki w dostępności pracowników (zachorowania, kwarantanna)  i pewne ograniczenia w prowadzonej działalności. Trzeba też pamiętać, że obecna sytuacja przynosi wyzwania związane ze wzrostem cen energii, surowców i półproduktów, problemy z dostępnością pracowników i rosnącymi kosztami pracy. Poza tym obserwujemy ciągle wysoką inflację, a dodatkowo niepokoje związane z ewentualną agresją Rosji na Ukrainę. Przekłada się to na wysoki poziom niepewności co do warunków działania, na co wskazuje większość przedsiębiorców, a także zwiększenie ryzyka działalności i w konsekwencji na gorszą ocenę koniunktury gospodarczej – mówi Katarzyna Dębkowska, kierownik zespołu foresightu gospodarczego w Polskim Instytucie Ekonomicznym.

Groźba wojny potęguje niepewność

Dość duży odsetek firm (34 proc.) uważa, że zagrożenie płynące z ewentualnej agresji ze strony rosyjskiej dla ich działalności może być duże lub bardzo duże. Wojna na Ukrainie bardziej może zagrozić prowadzeniu działalności firm małych (wśród których blisko połowa obawia się zagrożenia – 47 proc.), a mniej dużych, w których zagrożenie odczuwa tylko 13 proc. przedsiębiorstw. Wśród największych firm ponad połowa (55 proc.) uważa, że atak Rosji na Ukrainę w małym stopniu zagrozi prowadzonej przez nich działalności.

Wyniki lutowego MIK można zamknąć w syntetycznym stwierdzeniu: za lokowanie wskaźnika poniżej poziomu neutralnego odpowiadają przede wszystkim spadki zamówień i sprzedaży w mniejszych firmach, działających głównie w branżach handlowej i usługowej. Oczywiście, jak każde syntetyczne stwierdzenie, nie będzie ono do końca prawdziwe. Spadki wskaźników obserwowaliśmy także w innych komponentach, istotne (choć nie spadające poniżej poziomu neutralnego) pogorszenie nastrojów widać także w firmach dużych, a nastroje (choć nie tak dynamicznie) pogorszyły się też w innych sektorach.

Naszą uwagę, jako instytucji bankowej, zwraca coraz większa przewaga firm dostrzegających pogarszające się warunki finansowania (26 proc. firm) nad tymi, które widzą ich poprawę (3 proc.). Wydaje się, iż podstawową rolę odgrywa tu już wprowadzone i nadal oczekiwane podniesienie kosztów kredytów związane z podwyżkami stóp procentowych. Niestety, czynnik ten może oddziaływać negatywnie na plany inwestycyjne firm w najbliższym czasie.

Optymizmem może napawać obserwacja, że większość czynników pogarszających nastroje i zwiększających niepewność firm powinna w najbliższym czasie stabilizować się lub słabnąć. Mowa tu przede wszystkim o cenach, w tym przede wszystkim nośników energii, niepewności dotyczącej opodatkowania i stóp procentowych oraz sytuacji epidemicznej. Stabilizacja w tych obszarach powinna odbudować skłonność klientów do zakupów oraz pozytywnie wpłynąć w firmach na poziom sprzedaży. Najprawdopodobniej trudno będzie osiągnąć poziom wskaźników z lata 2021 r., można jednak oczekiwać, że w najbliższych kilku miesiącach wrócą one do poziomu powyżej neutralnego – podsumowuje Mateusz Walewski, dyrektor biura analiz oraz główny ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego.

For privacy reasons Twitter needs your permission to be loaded.
Wyrażam zgodę