Tygodnik Gospodarczy 18/2024, 30 kwietnia 2024

Opublikowano: 30/04/2024

Spis treści

Polska dobrze wykorzystała dwadzieścia lat w UE

o 40 proc. wyższy jest PKB per capita Polski PPP, niż byłby w porównaniu ze scenariuszem rozwoju bez wstąpienia do UE

2 razy większy był PKB Polski w 2022 r. niż w 2004 r.

o 29 pkt. proc. spadło ryzyko ubóstwa i wykluczenia społecznego w ciągu 20 lat

PKB per capita Polski (w parytecie siły nabywczej i cenach stałych) dzięki członkostwu w UE jest wyższy o 40 proc., niż byłby bez wstąpienia do UE. Członkostwo w UE zapewniło Polsce średnioroczne tempo wzrostu wynoszące 4,2 proc. i o 1,7 pkt. proc. wyższe niż w scenariuszu kontrfaktycznym wyznaczonym na podstawie metody synthetic control. PKB Polski w cenach stałych w latach 2004-2022 wzrosło dwukrotnie i było to najwyższe tempo rozwoju spośród państw, które przystąpiły w 2004 r. do UE. Przełożyło się to na niwelowanie różnic rozwojowych między Polską a średnią UE – w parytecie siły nabywczej PKB per capita stanowiło 82 proc. unijnej średniej, w 2004 r. było to 49 proc.

Głównym czynnikiem, któremu Polska zawdzięcza rozwój był jednolity rynek. Świadczy o tym nie tylko 4,6-krotny wzrost wartości polskiego eksportu towarów (do ponad 343 mld USD w 2022 r.), ponad 5-krotny wzrost wartości dostarczanych usług, lecz także napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych do Polski o wartości 280 mld USD od momentu wejścia do UE. Polska trwale wpisała się w łańcuchy dostaw europejskiej gospodarki. Z każdego 1 USD polskiego eksportu 69 centów wartości dodanej zostało wygenerowanych w kraju. Jednocześnie przez jednolity rynek polski eksport trafiał na rynki na całym świecie także w sposób pośredni – łącznie w eksporcie 47 proc. polskiej wartości dodanej trafiało na rynki pozaunijne.

Wzrost zaawansowania technologicznego polskiego eksportu powinien być celem na kolejne lata. Sukces eksportowy należy przekładać na wyższą wartość eksportu dóbr średniej i wysokiej techniki, których udział w polskim eksporcie sięgnął 49 proc. w 2022 r. przy średniej eksportu UE-27 na świat wynoszącej 63 proc. Chociaż udział wydatków na badania i rozwój w PKB w Polsce wzrósł w okresie członkostwa do 1,5 proc., Polska wciąż w małym stopniu wykorzystuje środki z unijnych funduszy na innowacje.

Sukces gospodarczy przełożył się na rozwój społeczny. Pod względem wskaźnika rozwoju społecznego (HDI), który mierzy poziom życia, Polska w ciągu 20 lat awansowała na 34. pozycję wśród 191 państw na świecie. 20 lat członkostwa w UE to okres, w którym, poza rozwojem gospodarczym, oczekiwana długość życia Polaków wydłużyła się o 2 lata, a przeciętna liczba lat spędzonych w szkole o 1 rok. W Polsce spadło ryzyko ubóstwa lub wykluczenia społecznego o 29 pkt. proc. – wskaźnik ten wyniósł w 2022 r. niecałe 16 proc., co plasuje nas poniżej średniej UE-27 wynoszącej 21,6 proc.

Marek Wąsiński

Stabilne zyski sektora bankowego w I kwartale 2024 r.

19 proc. wyniosło tempo wzrostu zysków sektora bankowego w okresie styczeń-luty 2024 r.

64 proc. wyniósł spadek skali zawiązywanych rezerw przez banki w tym okresie

Zyski sektora bankowego rosły w szybkim tempie w I kwartale 2024 r. W lutym łączny zysk sięgnął 7,4 mld PLN, co oznacza wzrost o 19 proc. r/r. Utrzymanie się podobnych tendencji w marcu oznaczać będzie, że po raz pierwszy w kwartale zyski przekroczą 10 mld PLN. Po stronie przychodów lepsze wyniki związane są zarówno z działalnością odsetkową, jak i prowizjami. Wyniki te poprawiły się kolejno o 11,4 proc. oraz 9,5 proc. Decydującą rolę odegrała jednak strona kosztów – tu o 64 proc. spadła wysokość zawiązywanych rezerw. To głównie zmiany trendów związanych z kredytami hipotecznymi denominowanymi we frankach szwajcarskich (CHF).

Poprawa wyników związana jest z mniejszymi obciążeniami regulacyjnymi. Dużym obciążeniem dla wyników sektora bankowego w ubiegłym roku były koszty wakacji kredytowych. Obecnie są one wielokrotnie niższe. Ministerstwo Finansów szacuje, że koszt wakacji w I półroczu 2024 r. wyniesie 3,3 mld PLN. Według Oceny Skutków Regulacji, koszt w 2023 r. wynosił 12,8 mld PLN. Dodatkowo maleje także skala odpisów związanych z kredytami hipotecznymi w CHF.

Wyniki sektora bankowego są raczej przeciętne na tle gospodarki. Zyski sektora bankowego w 2023 r. wyniosły 26,8 mld PLN (ok. 0,8 proc. PKB). To sześć razy mniej niż wynosi wartość dodana całego sektora finansowego (sekcja PKD K), jednak część wyników w tej kategorii dotyczy aktywności ubezpieczycieli czy towarzystw emerytalnych. Szersze dane Eurostatu w nomenklaturze NACE sugerują, że wyniki banków i pośredników finansowych stanowią ok. 75 proc. całości. Po takiej korekcie zyski banków stanowią ok. 22 proc. wartości dodanej generowanej przez tę branżę. Taki wynik jest nieco niższy niż średnia w gospodarce (27 proc.). Wyższy stosunek zysków od wartości dodanej obserwujemy m.in w przetwórstwie przemysłowym, energetyce oraz handlu hurtowym i detalicznym.

Niemniej wyniki banków odgrywają dużą rolę w przychodach z CIT. Dane indywidualnych podatników z 2022 r. wskazują, że PKO Bank Polski był największym płatnikiem spośród grup kapitałowych (1 664 mln PLN), a mbank trzecim (876 mln PLN). Spośród płatników indywidualnych w pierwszej dziesiątce firm znalazły się trzy podmioty: piąte miejsce zajął Santander Bank (niemal 958 mln PLN), siódme Bank Pekao (636 mln PLN), dziewiąte Bank Gospodarstwa Krajowego (prawie 500 mln PLN). Stosunkowo wysoką wartość CIT wpłaciły również Citi Bank Handlowy (406 mln PLN), BNP Paribas (367 mln PLN) czy Alior Bank (343 mln PLN). Ponadto sektor bankowy oraz ubezpieczyciele płacą dodatkowy podatek od aktywów. Ustawa budżetowa wskazuje, że jego przychody stanowią równowartość łącznie ok. 8,9 proc. dochodów z CIT oraz niemal 1 proc. łącznych przychodów podatkowych. W odróżnieniu od podatków dochodowych, realizacja tych przychodów jest niezależna od cyklu biznesowego czy wysokości stóp procentowych.

Jakub Rybacki

Znaczny wzrost liczby ofert sprzedaży działek rekreacyjnych

o 190 proc. wzrosła podaż działek rekreacyjnych na sprzedaż r/r w I kwartale 2024 r.

314 nowych ofert sprzedaży działek rekreacyjnych pojawiło się w Warszawie w pierwszych czterech miesiącach 2024 r.

W I kwartale 2024 r. podaż działek rekreacyjnych na sprzedaż wzrosła o 190 proc. r/r. Średnio tygodniowo w Polsce w pierwszych trzech miesiącach roku przybywało niemal 500 ofert na portalach z ogłoszeniami o sprzedaży nieruchomości. To poziom nienotowany od dawna– do końca 2023 r. wskaźnik w żadnym kwartale nie przekraczał 300 ogłoszeń tygodniowo. II kwartał może przynieść jeszcze większy wzrost, jeżeli zachowany zostanie poziom z kwietnia 2024 r. – w ostatnim miesiącu na rynek średnio wpływało ponad 1000 ofert co tydzień.

Przyjmuje się (termin ten nie jest formalnie zdefiniowany w polskim prawie), że działki rekreacyjne to teren, który w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego lub w warunkach zabudowy ma przeznaczenie na budowę mieszkaniowo-rekreacyjną. Jedną z najpopularniejszych form takich działek są m.in. Rodzinne Ogrody Działkowe (ROD)[1], znajdujące się na terenach należących do Skarbu Państwa czy samorządów.

Oferty sprzedaży działek rekreacyjnych[2] pojawiają się przede wszystkim w dużych miastach. Od początku roku najwięcej było ich w Warszawie, Wrocławiu, Szczecinie i Poznaniu. W stolicy w pierwszych czterech miesiącach 2024 r. na rynek wpłynęło łącznie ponad 300 takich ogłoszeń. W pozostałych 3 miastach liczba ta mieściła się w przedziale 240-280. Oprócz dużych miast stosunkowo dużo ofert pojawiło się w powiatach z tzw. obwarzanków. Po 160 nowych ofert było odpowiednio w powiatach poznańskim oraz bydgoskim. W powiecie wołomińskim – graniczącym z Warszawą – było 85 ogłoszeń.

Działki rekreacyjne ostatnio cieszyły się tak dużym popytem podczas pandemii COVID-19. W tym czasie wiele ofert zniknęło z rynku przy powolnej odbudowie podaży. W okresie popandemicznym liczba chętnych na zakup tego typu nieruchomości zmalała. Spadek miał związek m.in. z gorszą sytuacją gospodarczą w latach 2022-2023.

Ceny wzrosły, choć w mniejszym stopniu niż podaż. W I kwartale 1 m2 działki rekreacyjnej średnio w kraju kosztował 331 PLN. To wzrost o 38 proc. r/r. Kwartały zimowe – pierwszy oraz czwarty – charakteryzują się zazwyczaj niższymi cenami gruntów o przeznaczeniu rekreacyjnym. Oznacza to, że w kolejnych okresach tego roku ceny mogą nadal rosnąć.

  1. W przypadku ROD działkowiec jest jedynie dzierżawcą danego terenu. Czynniki odpowiadające za podjęcie decyzji o sprzedaży takiej działki (prawa do niej) mogą być inne niż w przypadku zwykłej nieruchomości.
  2. Oferty sprzedaży działek, które na portalach ogłoszeniowych miały kategorię „rekreacyjne”.

Jędrzej Lubasiński

Kierunki informatyczne wciąż zdominowane przez mężczyzn

Według danych OPI, w 2022 r. na polskich uczelniach technicznych 44 proc. studentów stanowiły kobiety. Studentki częściej wybierały kierunki z dziedziny nauk społecznych, mężczyźni przeważali natomiast na kierunkach z zakresu nauk inżynieryjnych i technicznych. Studia na kierunkach z obszaru nowych technologii (obejmujące zarówno wytwarzanie takich technologii, jak i zaawansowaną analizę danych) w roku akademickim 2022/2023 wybrało tylko ok. 16 proc. kobiet studiujących na uczelniach technicznych. Od roku akademickiego 2019/2020 do 2022/2023 odnotowano niewielki wzrost udziału kobiet wśród studiujących na uczelniach technicznych, ale udział studentek na kierunkach z obszaru nowych technologii był względnie stały. W grupie kierunków z obszaru informatyki udział kobiet zwiększył się o 1,2 pkt. proc.

Wśród kierunków z obszaru nowych technologii na publicznych uczelniach technicznych tylko w przypadku pięciu z nich udział kobiet był większy lub równy 50 proc. Były to: inżynieria biomedyczna (63 proc. kobiet), analityka biznesowa (56 proc.), informatyka społeczna (52 proc.), biocybernetyka i inżynieria biomedyczna (52 proc.) oraz inżynieria bezpieczeństwa pracy (50 proc.). Z kolei na najbardziej zmaskulinizowanych kierunkach udział kobiet wynosił raptem kilka procent. Były to: inżynierskie zastosowania informatyki w elektrotechnice (3 proc.), konstrukcja i eksploatacja środków transportu (3 proc.), automatyka i robotyka przemysłowa (4 proc.), pojazdy samochodowe (4 proc.) i mechatronika (4 proc.).

W grupie kierunków z obszaru nowych technologii kluczowe znaczenie mają kierunki informatyczne. Według danych Eurostatu, choć w UE w 2021 r. kobiety stanowiły połowę lub więcej studentów, to ich udział na kierunkach informatycznych wynosił tylko 20 proc. Największy udział kobiet miały uczelnie szwedzkie (32 proc.), rumuńskie (32 proc.) i greckie (30 proc.), a najmniejszy – belgijskie (12 proc.), hiszpańskie (14 proc.) i litewskie (14 proc.). Polskie uczelnie odnotowały jeden z niższych wyników – 16 proc. W latach 2013-2021 w UE nastąpił wzrost udziału kobiet studiujących kierunki informatyczne o 3 pkt. proc. Największy wzrost miał miejsce w Estonii (o 8 pkt. proc.), Finlandii (o 6 pkt. proc.) i Chorwacji (o 6 pkt. proc.). Spadek udziału studentek kierunków informatycznych odnotowano natomiast w: Bułgarii (o 5 pkt. proc.), na Cyprze (o 5 pkt. proc.), Węgrzech (o 2 pkt. proc.), w Irlandii (o 2 pkt. proc.) i Portugalii (o 1 pkt. proc.). W Polsce udział ten zwiększył się o 2 pkt. proc.

Nierównowaga płci wśród studentów utrzymuje się potem na rynku pracy. Może spowalniać rozwój społeczno-gospodarczy, a dla sektora technologicznego oznacza utratę potencjalnie wartościowych pracowników. Mniejszy udział kobiet na kierunkach informatycznych i technicznych wynika przede wszystkim z uwarunkowań społeczno–kulturowych oraz stereotypów zniechęcających do głębszego zainteresowania się przedmiotami ścisłymi. Istotny jest też brak reprezentacji – brakuje przykładów kobiet odnoszących sukcesy w wykorzystaniu nowych technologii, które mogłyby się stać wzorem do naśladowania dla młodych kobiet.

Anna Szymańska

Emisje z konsumpcji mięsa w Polsce niższe niż w UE

za 1,1 tony emisji CO₂ ekw. odpowiada roczna konsumpcja mięsa przeciętnego mieszkańca Polski

o 45 proc. niższe od średniej UE są roczne emisje CO₂ ekw. związane z konsumpcją mięsa w Polsce

od 30 kg do 100 kg CO₂ ekw. wytwarza produkcja 1 kg wołowiny

Przeciętny Polak w 2021 r. konsumował 89 kg mięsa, z czego dominujące były wieprzowina (56 kg) i drób (32 kg). Choć to czwarty wynik w UE-27, o 10 proc. wyższy od unijnej średniej, emisje z nią związane są w Polsce wysokie. Konsumpcja mięsa w Polsce przekłada się na emisję 1,1 tony CO₂ ekw./mieszkańca – o 0,7 tony/mieszkańca mniej niż średnia dla UE-27. Wynika to z niższej niż w większości krajów UE-27 konsumpcji wołowiny, która w Polsce stanowi tylko 2 proc. konsumowanego mięsa. Polacy rocznie jedzą średnio 8-krotnie mniej wołowiny niż wynosi średnia UE. Najwięcej emisji CO₂ w przeliczeniu na konsumpcję 1 kg mięsa emitują mieszkańcy Portugalii (2,4 t/kg), Francji (2,4 t/kg) i Danii (2,2 t/kg).

Konsumpcja mięsa odpowiada za od 11 proc. do nawet blisko 20 proc. emisji CO₂ ekw. Produkcja 1 kg wołowiny przekłada się na emisje od 30 kg do nawet 100 kg CO₂ ekw., 1 kg wieprzowiny – średnio 13 kg CO₂ ekw., a 1 kg drobiu – 10 kg CO₂ ekw. Dla porównania, produkcja 1 kg warzyw przekłada się średnio na 2 kg emisji CO₂ ekw., owoców – 0,9 kg CO₂ ekw., a chleba i makaronów – 1,6 kg CO₂ ekw. Według badania opublikowanego we wrześniu 2023 r. w czasopiśmie „Nature”, zamiana połowy spożywanych produktów odzwierzęcych na mniej emisyjne zamienniki do 2050 r. przełoży się na wstrzymanie redukcji netto lasów i gruntów naturalnych, a emisja CO₂ ekw. rolnictwa i użytkowania gruntów spadnie o 31 proc.

Do obniżenia emisji w przyszłości może przyczynić się także rozwój rynku mięsa hodowanego w laboratoriach. Przewiduje się, że w 2030 r. emisje CO₂ ekw. z produkcji 1 kg wołowiny w sztucznych warunkach wyniosą od 3 kg do 14 kg, czyli nawet 10-krotnie mniej niż w przypadku hodowli naturalnej. Obecnie jednak technologia ta pozostaje we wczesnej fazie rozwoju i laboratoryjna produkcja 1 kg wołowiny może w niektórych przypadkach przekraczać emisje z naturalnej hodowli.

Adam Juszczak

Praca daje nam satysfakcję, chociaż bywa nieprzyjemna

31 proc. wyniósł odsetek pracowników w Polsce, którym praca dawała wysoki poziom satysfakcji w 2021 r.

60 proc. wyniósł odsetek pracowników w Polsce, którym praca dawała umiarkowany poziom satysfakcji w 2021 r.

1 proc. wyniósł odsetek pracowników w Polsce, którym praca nie dawała satysfakcji w 2021 r.

Większość pracowników na świecie czerpie satysfakcję z pracy. Według danych Gallup World Poll, w 2023 r. połowa pracowników (50 proc.) była nią całkowicie usatysfakcjonowana, a 41 proc. stanowili raczej usatysfakcjonowani. Tylko 8 proc. pracowników nie było zadowolonych ze swojej pracy. Poziomy satysfakcji różnią się jednak w zależności od regionu i zawodu. Pracownicy w Ameryce Północnej, Nowej Zelandii, Australii i Europie Zachodniej są zwykle bardziej zadowoleni. Menadżerowie, właściciele firm i specjaliści są bardziej usatysfakcjonowani, a leśnicy, rybacy i rolnicy – mniej. Co więcej, w bogatszych krajach różnica między najbardziej a najmniej zadowolonymi grupami jest znacznie mniejsza niż w biedniejszych regionach.

W Polsce także większość osób jest w mniejszym lub większym stopniu usatysfakcjonowana z pracy. Według danych Eurostatu, w 2021 r. 31 proc. pracowników w Polsce czerpało wysoką satysfakcję ze swojej pracy, a 60 proc. – umiarkowaną. Niski poziom satysfakcji towarzyszył tylko 6 proc. pracowników, a 1 proc. nie odczuwał żadnej satysfakcji z pracy. Jednak mimo że w większości czerpiemy z pracy satysfakcję, na tle UE wyróżnia nas relatywnie niski odsetek pracowników o jej najwyższym poziomie. Pod tym względem zajmujemy trzecie miejsce od końca, poniżej odsetka dla ogółu Wspólnoty (44 proc.).

Mimo że poziom satysfakcji z pracy na całym świecie jest wysoki, praca nie należy do najprzyjemniejszych aktywności. Naukowcy, którzy badali dobrostan w losowych punktach czasu, odkryli, że spośród czterdziestu różnych zajęć tylko leżenie w łóżku wymuszone chorobą wpływa gorzej na poczucie szczęścia niż praca. W badaniu z 2020 r. mniej satysfakcjonujące niż praca okazało się tylko czytanie wiadomości o COVID-19. Skąd ten paradoks pomiędzy wysoką satysfakcją a niskim poziomem szczęścia w danej chwili? Subiektywna ocena satysfakcji odzwierciedla różne społeczne narracje, a nie odczucia, które towarzyszą nam podczas wykonywania pracy. W wielu społeczeństwach „posiadanie” pracy ma pierwszorzędne znaczenie finansowe, społeczne i kulturowe. Stabilna praca, która zapewnia źródło dochodu, jest często wystarczająca, aby być ogólnie zadowolonym, nawet jeśli wykonywanie jej na co dzień może wydawać się mniej przyjemne niż inne czynności.

Warto jednak dbać zarówno o szeroko rozumianą satysfakcję, jak i zadowolenie pracowników w czasie wykonywania pracy. Na dobre samopoczucie w pracy wpływa nie tylko płaca, ale także aspekty pozafinansowe, jak pozytywne relacje zawodowe (szczególnie z kierownikami), work-life balance, zainteresowanie pracą i poczucie celu. Zadowolenie z pracy i dobrostan mogą przynieść wiele korzyści, zarówno pracownikom, jak i pracodawcom. Badania sugerują, że istnieje pozytywna korelacja między satysfakcją pracowników a produktywnością i lojalnością klientów oraz negatywna z rotacją pracowników.

Iga Rozbicka

Ufamy technologicznym liderom, ale nie technologiom

49 proc. wynosi średni poziom zaufania (obliczony dla NGOs, rządu, biznesu i mediów) w krajach rozwiniętych, przy 63 proc. w krajach rozwijających się

30 proc. badanych chętnie przyjmuje rozwiązania oparte na SI, a 35 proc. je odrzuca

w 26 z 28 krajów respondenci uważają, że rządom brakuje odpowiedniego zrozumienia nowych technologii, aby móc je dobrze regulować

O 1 pkt. proc. wzrósł średni poziom zaufania wśród obywateli 28 krajów3 badanych przez firmę Edelman. Znacznie wyższe zaufanie wykazują obywatele krajów rozwijających się niż rozwiniętych, a spośród grup społecznych znacznie bardziej ufamy naukowcom niż liderom rządów czy dziennikarzom. Tegoroczna edycja wskazuje na podtrzymanie trendów i różnic między poszczególnymi krajami i ich grupami, a tematem przewodnim jest zaufanie do innowacji.

Spośród czterech innowacyjnych technologii, największym zaufaniem cieszy się zielona energia (54 proc. badanych chętnie przyjmuje te technologie, 13 proc. je odrzuca), a najmniejszym genetycznie modyfikowana żywność (14 proc. przyjmuje, 58 proc. odrzuca). Pomiędzy tymi skrajnościami lokuje się sztuczna inteligencja (SI) i terapie genowe (gene-based medicine) – po ok. 30 proc. pozytywnych i ok. 35 proc. negatywnych wskazań. Co ciekawe, zaufanie do samych technologii nie wiąże się z zaufaniem do firm działających w tych obszarach – za wyjątkiem zielonej energii zaufanie do biznesu jest znacznie większe niż do technologii (np. w przypadku SI jest to aż 26 pkt. proc. różnicy).

Badania pokazują utrzymujące się wątpliwości dotyczące roli rządów w procesie wspierania i regulowania innowacji oraz wciąż znacznie wyższe zaufanie do przedstawicieli biznesu. W 26 z 28 krajów respondenci uważają, że rządom brakuje odpowiedniego zrozumienia nowych technologii, aby móc je dobrze regulować. Wyniki badania sugerują, że bardzo ważną rolę w budowaniu akceptacji dla nowych technologii do odegrania mają naukowcy i eksperci techniczni. Osoby, które uważają, że nowe technologie były ocenione przez naukowców i etyków są znacznie bardziej pozytywnie nastawione do ich wykorzystania.

Zaprezentowane badania, choć dotyczą tylko czterech technologii, pokazują znaczne zróżnicowanie w ich społecznym odbiorze. Warto podkreślić, że technologie zielonej energii wyraźnie cieszą się największym społecznym poparciem i akceptacją. Jednocześnie jedynie w przypadku tych technologii narracja sceptyków dotyczy kosztów ekonomicznych, a nie zagrożenia dla zdrowia, życia czy egzystencji ludzi (co ma miejsce w przypadku SI, GMO czy terapii genowych) – być może ten inny kaliber zarzutów ułatwia społeczną akceptację dla danej technologii. Jednocześnie niepokojący jest utrzymujący się od lat deficyt zaufania do instytucji publicznych, w tej edycji badany pod kątem zarządzania procesami innowacyjnymi i regulacjami. Biorąc pod uwagę niezwykle szybkie tempo zmian tworzących nowe obszary wymagające uregulowania, bariera zaufania może stanowić dodatkową trudność i tworzyć negatywne sprzężenie zwrotne. Brak zaufania utrudni tworzenie adekwatnych regulacji, a regulacje nienadążające za zmianami technologicznymi doprowadzą do dalszej erozji zaufania.

3. Wśród badanych krajów nie ma Polski.

Ignacy Święcicki