Tygodnik Gospodarczy 19/2020, 14 maja 2020 r.

Opublikowano: 14/05/2020

Spis treści

Sprzedaż detaliczna obniżyła się w marcu w Polsce mniej niż w Unii Europejskiej

W marcu wolumen sprzedaży detalicznej spadł w Unii Europejskiej o 8,2 proc. w stosunku do marca 2019 r., podczas gdy w Polsce obniżka ta wyniosła nieco mniej, bo 6,8 proc. Dane te, zgodnie z ujęciem Eurostatu, nie obejmują sprzedaży pojazdów samochodowych, motocykli i części do nich. Podany przez GUS wskaźnik -9 proc. r/r uwzględnia tę kategorię towarów, której sprzedaż spadła aż o 30,9 proc. [1] [2].

Marzec był pierwszym miesiącem, w którym pandemia wywołana przez koronawirusa stała się udziałem wszystkim krajów UE. Najsilniej została zredukowana dynamika sprzedaży detalicznej w krajach Południa, w tym zwłaszcza we Włoszech (wykres 1). Wśród sąsiadów Polski najwyższy spadek odnotowały Czechy. Tylko nieznacznie obniżyła się sprzedaż detaliczna w Szwecji stosującej odmienną niż pozostałe kraje UE strategię zwalczania epidemii, zaś na Węgrzech sprzedaż nawet wzrosła o 3,5 proc., w znacznym stopniu jako przeniesiony efekt lutowego runu (+11,2 proc. r/r) na sklepy w obliczu wieści o nadchodzącej pandemii.

W podziale wg rodzajów sprzedaży najsilniej obniżyły się obroty w sklepach wyspecjalizowanych (oprócz sklepów spożywczych). Natomiast lekko wzrosła sprzedaż w sklepach niewyspecjalizowanych (domach towarowych, marketach i supermarketach), a bardzo silnie – sprzedaż przez firmy wysyłkowe i internet. Także w tym kontekście największe przyrosty były udziałem rynku węgierskiego, a następnie litewskiego, ale i w Polsce tempo wzrostu sprzedaży wysyłkowej i internetowej także przekroczyło 20 proc. i było niemal dwa razy wyższe niż przeciętnie w UE (wykres 2). Relatywnie niski przyrost obrotów w sklepach niewyspecjalizowanych w Polsce był zapewne efektem stosunkowo wczesnej, w porównaniu z innymi krajami, decyzji o zamknięciu galerii handlowych, co nastąpiło od 14 marca.

Zamrożenie życia gospodarczego, zawieszenie ruchu turystycznego i wymogi sanitarne ograniczania kontaktów i izolacji domowej silnie ograniczyły zapotrzebowanie na paliwa samochodowe. Sprzedaż paliw spadła w skali UE o 20 proc., sięgając w krajach Południa nawet -30 proc. 

Wśród pozostałych sklepów wyspecjalizowanych najbardziej spektakularnych spadków obrotów doświadczyły handlujące tekstyliami, odzieżą i obuwiem, w których redukcje sięgnęły przeciętnie w UE ponad 40 proc. Podobnie było w Polsce. Natomiast zakupy sprzętu RTV i AGD zmniejszyły się u nas wyraźnie mniej znacząco niż średnio w UE i w krajach sąsiednich. A tylko w Szwecji obniżka popytu na te towary była minimalna (wykres 4).

W skali całej Unii Europejskiej, a także w Polsce znacząco zwiększyła się tylko sprzedaż żywności, napojów i wyrobów tytoniowych oraz farmaceutyków, kosmetyków i sprzętu medycznego (w UE odpowiednio o 8,1 proc. i 5 proc., a w Polsce, wg danych GUS, o 2,5 proc. i 8,8 proc.).

  1. Eurostat (2020), Volume of retail trade down by11,2% in euro area, “Newsreleases.Euro Indicators”, No. 77, 6 May. [2] GUS (2020), Dynamika sprzedaży detalicznej w marcu 2020 r., Informacje Sygnalne, 22.04., https://ec.europa.eu/ eurostat/data/database [dostęp: 12.05.2020].

Prognoza polskiego eksportu w 2020 r. – nie tak źle jak u innych…

Najnowsza, wiosenna prognoza gospodarcza Komisji Europejskiej [3] ocenia tegoroczny spadek PKB w Polsce na 4,3 proc., co i tak byłoby najlepszym wynikiem wśród krajów Unii Europejskiej (średnia dla UE-27 to -7,4 proc.). W szczególności uwagę zwracają stosunkowo dobre (a raczej – nie tak złe jak w przypadku innych krajów) prognozowane wyniki polskiego eksportu. W warunkach lockdownu i zakłóceń funkcjonowania globalnych łańcuchów dostaw jest to obszar gospodarki światowej szczególnie mocno dotknięty następstwami pandemii COVID-19. Według cytowanej prognozy Komisji, w 2020 r. wolumen eksportu towarów i usług obniży się w świecie o 11,9 proc., w tym w Stanach Zjednoczonych o 13,4 proc., a w Chinach o 10,5 proc. Na obszarze UE spadek ma wynieść 12,8 proc., kształtując się w granicach od 9,3 proc. na Malcie do 29 proc. w Chorwacji. Polska ze wskaźnikiem -9,8 proc. jest jednym z dwóch (obok Malty) krajów Unii, w których tempo spadku eksportu zapowiada się jako jednocyfrowe.

Atutem polskiego eksportu może okazać się jego struktura sektorowa (najgorsze w UE wyniki są spodziewane w krajach najsilniej uzależnionych od sektora turystycznego), a także wzrost konkurencyjności cenowej eksportu w następstwie osłabienia złotego [4]. Dobrze zapowiada się wykorzystanie przez eksporterów – w często skrajnie niedogodnych warunkach – potencjału popytowego zagranicznych rynków zbytu. Polska ma być według Komisji jednym z zaledwie siedmiu krajów UE, w których oczekuje się poprawy relacji wskaźnika zmian eksportu towarów i usług w stosunku do wskaźnika zmian rynków eksportowych (popytu na eksport) [5].

Z prowadzonego przez PIE badania ankietowego producentów-eksporterów z przemysłu przetwórczego wynika, że o przewadze konkurencyjnej naszych przedsiębiorstw (zwłaszcza z kapitałem wyłącznie polskim) na rynkach zagranicznych decydują takie czynniki, jak zdolność do rozpoznawania i dostosowywania się do preferencji nabywców (najczęściej wymieniany, 46,3 proc. wskazań ogółu respondentów) czy elastyczne reagowanie na zmiany popytu (4. pod względem znaczenia, 25,7 proc. wskazań). Cechująca polskich eksporterów zdolność do szybkiej i elastycznej reakcji na impulsy rynkowe sprzyjała w poprzednich latach ekspansji na niestabilnych, rozwijających się rynkach. Czy okaże się skuteczna także w warunkach niepewności towarzyszącej załamaniu rynków pod wpływem pandemii?

3. European Economic Forecast (2020), Spring 2020, https://ec.europa.eu/info/publications/european -economic-forecast-spring-2020_en [dostęp: 12.05.2020].
4. W 2020 r. nominalny efektywny kurs PLN ma obniżyć się o 3,2 proc. w stosunku do poprzedniego roku, a kurs realny o 1,8 proc. European Economic Forecast (2020), Spring 2020, https://ec.europa.eu/info/publications/european-economic-forecast-spring-2020_en [dostęp: 12.05.2020].
5. Pozostałe to Belgia, Finlandia, Holandia, Luksemburg, Łotwa i Malta. European Economic Forecast (2020), Spring 2020, https://ec.europa.eu/info/publications/ european-economic-forecast-spring-2020_en [dostęp: 12.05.2020].

Praca zdalna w dobie pandemii w polskich przedsiębiorstwach

W trakcie pandemii praca zdalna przestała być przywilejem dostępnym dla nielicznych pracowników, a stała się koniecznością. Okazała się efektywnym rozwiązaniem w przypadku prac, które mogą być wykonywane przez pracownika w jego domu. Wprowadziły ją nawet firmy, które wcześniej jej nie stosowały, adaptując systemy i komputery pracowników do specyfiki home office.

Według badań PIE przeprowadzonych na początku kwietnia 2020 r., ponad połowa polskich firm zapewniała swoim pracownikom możliwość pracy zdalnej (infografika 1). Możliwość pracy z domu dotyczyła zwykle jedynie części pracowników – 22 proc. oferowało ją dla mniej niż 1/4 załogi, a 17 proc. od 1/4 do 1/2 zatrudnionych. Odsetek firm umożliwiających pracę z domu zwiększał się wraz ze wzrostem wielkości firmy. Taką możliwość swoim pracownikom dawało ponad 60 proc. dużych przedsiębiorstw i tylko nieco ponad 1/3 mikrofirm. Jednocześnie w dużych firmach przywileje takie nie dotyczyły nigdy więcej niż połowy zatrudnionych. Pracę zdalną nieco częściej wykorzystywały firmy handlowe i produkcyjne (po 55 proc.) niż usługowe (51 proc.). W przypadku firm handlowych pracodawcy najczęściej deklarują, że umożliwiają pracę zdalną mniej niż 1/4 (27 proc.) lub od 1/4 do połowy pracowników (21 proc.). W produkcji z pracy zdalnej zwykle korzystało mniej niż 1/4 załogi (31 proc.). W usługach wykonywanie obowiązków z domu było możliwe zwykle dla 1/4 – 1/2 pracowników (17 proc.) lub mniej niż 1/4 pracowników. Co ciekawe to właśnie w usługach najwięcej firm (14 proc.) umożliwiało pracę zdalną ponad połowie swoich pracowników.

Z badań PIE i PFR przeprowadzonych pod koniec kwietnia 2020 r. wynika, że systemy do zarządzania pracą zdalną i monitorowania zadań w trakcie pandemii wprowadziło 30 proc. przedsiębiorstw. W stosunku do stanu sprzed pandemii stanowiło to wzrost o 5 pkt. proc., ale po pandemii dalsze wykorzystywanie tych systemów planuje o 3 pkt. proc. mniej firm niż w jej trakcie. Korzystają z nich przede wszystkim największe firmy. W trakcie pandemii deklarowało to prawie 3/4 z nich, w porównaniu do 1/3 średnich i ok. 1/5 małych i mikroprzedsiębiorstw. Być może wynika to ze specyfiki działalności mikrofirm i z tego, że praca zdalna może się w nich odbywać bez wykorzystania specjalnych systemów do jej nadzorowania. Działem gospodarki najczęściej korzystającym z takich systemów przed pandemią była produkcja, ale w trakcie pandemii wprowadzenie takich systemów najczęściej deklarował handel (36 proc.).

Intensywne wdrażanie pracy zdalnej ujawniło także mankamenty tego rozwiązania. Przy okazji pandemii wiele osób narzeka na trudności w łączeniu pracy i opieki nad dziećmi oraz zachowaniu work-life balance [6]. Coraz częściej pojawia się pytanie, czy praca zdalna stanie się nowym trendem korporacji. Wiele wskazuje na to, że tak może być. Giganty korporacyjne, jak Google i Facebook, choć ogłosiły plany powrotu pracowników do biur, to jednocześnie deklarują bardziej elastyczne podejście do miejsca wykonywania pracy. Obie firmy zgodziły się na pracę swoich pracowników z domu do końca roku [7].

6. http://www.egospodarka.pl/163578,Praca-zdalna-pracujacy-rodzice-narzekaja-na-work-life-balance,1,39,1.html [dostęp: 11.05.2020].
7. https://www.money.pl/gospodarka/praca-zdalna-giganci-wydluzaja-do-konca-roku-6508248689571969a.html [dostęp: 11.05.2020].

Praca zdalna: plusy dodatnie i plusy ujemne

Według szacunków Międzynarodowej Organizacji Pracy, przed wybuchem pandemii COVID-19 7,9 proc. zatrudnionych na świecie (ok. 260 mln) na stałe świadczyło swoją pracę z domu. Dane te pochodzą ze 118 krajów i dotyczą 86% proc. wszystkich zatrudnionych. Polska znalazła się wśród 43 krajów, w których odsetek osób pracujących zdalnie był poniżej 5 proc. [8].

Najnowsze badania tej organizacji wskazują, że pracę zdalną na świecie mogłoby świadczyć dodatkowe 18 proc. pracujących w branżach o profilu pozwalającym na taką formę zatrudnienia w krajach, które dysponują odpowiednią infrastrukturą [9]. Możliwości rozszerzenia sektora pracowników wykonujących pracę zdalną różnią się w zależności od regionu, dochodów państwa i struktury zatrudnienia, a także bardziej lokalnych czynników, które poza oczywistym wymogiem dostępu do Internetu i posiadania odpowiedniego sprzętu uwzględniają także sytuację mieszkaniową i rodzinną pracowników.

W Ameryce Północnej i Europie Zachodniej 30 proc. pracowników zatrudnionych jest w branżach, które pozwalają na pracę zdalną, podczas gdy w subsaharyjskiej Afryce to zaledwie 6 proc., a w Azji Południowej 8 proc. W krajach Ameryki Łacińskiej i Europy Środkowo-Wschodniej odsetek ten wynosi odpowiednio 23 proc. i 18 proc. Dane te oznaczają, że w skali świata średnio 1 na 6 pracowników (1 na 4 w krajach rozwiniętych) mógłby potencjalnie przenieść swoje miejsce pracy do domu.

Możliwość świadczenia pracy zdalnej dzięki nowoczesnym technologiom teleinformatycznym stanowi ważne narzędzie przeciwdziałania negatywnym społeczno-gospodarczym skutkom pandemii. Ogranicza wzrost bezrobocia i pozwala na kontynuację działalności wielu branż bez narażania pracowników na ryzyko zarażenia koronawirusem.

Do makroekonomicznych skutków pracy zdalnej należy dodać także zmniejszone wydatki na żywność, ubrania i transport. Ograniczona komunikacja oznacza mniejsze zanieczyszczenie powietrza.

Wśród zalet pracy zdalnej dla samych pracowników podkreśla się elastyczny harmonogram, który wpływa pozytywnie na równowagę między życiem zawodowym i prywatnym. Dodatkowe zasoby czasu oszczędzone przez brak konieczności dojazdu do pracy umożliwiają większą produktywność. Dla właścicieli przedsiębiorstw większa liczba pracowników świadczących pracę zdalnie również wiąże się z oszczędnościami wynikającymi z mniejszych wymagań przestrzeni i zaopatrzenia w siedzibie firmy. →O ile jednak badania sprzed pandemii [10] podkreślały niemal niekwestionowane zalety pracy zdalnej i rekomendowały umożliwienie tej formy świadczenia pracy większej liczbie pracowników, to doświadczenie ostatnich miesięcy ujawniło jej mniej pożądane konsekwencje.

Jedną z nich jest ryzyko pogłębiających się nierówności ekonomicznych między pracownikami, którzy mogą pozwolić sobie na pracę zdalną i tymi, którzy nie mają takich możliwości [11]. Pracodawcy muszą zmierzyć się z trudnościami organizacyjnymi i dylematami wynikającymi z potrzeby równego traktowania pracowników świadczących pracę zdalnie i w siedzibie firmy. Okazuje się, że równoważenie życia prywatnego i zawodowego nie jest łatwiejsze w warunkach pracy zdalnej, jeśli ta odbywa się w domu. Opieka nad nieletnimi lub starszymi domownikami oraz brak możliwości fizycznego wydzielenia miejsca do pracy negatywnie wpływa na produktywność i satysfakcję z pracy, którą tak często podkreślano w licznych ankietach sprzed okresu pandemii [12]. Te ostanie pokazywały na tyle duże zainteresowanie pracą zdalną, że ankietowani pracownicy byli gotowi zrezygnować dla niej z części wynagrodzenia [13]. Praktyka najbliższych miesięcy może zweryfikować niedawny entuzjazm.

Zapowiadane najnowsze Badanie Międzynarodowej Organizacji Pracy [14], wskazujące nie tylko korzyści, ale też niedostrzegane dotąd ryzyka zwiększonej popularności pracy zdalnej, sygnalizuje potrzebę większej ostrożności w jednoznacznym rekomendowaniu tej formy zatrudnienia oraz organizacji i negocjowaniu jej szczegółowych warunków.

8. Berg, J., Bonnet, F., Soares, S. (2020), Working from home: Estimating the worldwide potential, voxeu.org, https://voxeu.org/article/working-home-estimating -worldwide-potential [dostęp:12.05.2020].
9. ILO (2020), Working from Home: Estimating the worldwide potential, ILO policy brief, https://www.ilo.org/wcmsp5/ groups/public/—ed_protect/—protrav/—travail/ documents/briefingnote/wcms_743447.pdf [dostęp: 12.05.2020].
10. Wskazywano nawet na wymierne korzyści pracy zdalnej z perspektywy Celów Zrównoważonego Rozwoju ONZ, https://www.flexjobs.com/blog/post/un-sustainable -development-goals-remote-work/ [dostęp: 12.05.2020].
11. https://www.nytimes.com/interactive/2020/04/03/ us/coronavirus-stay-home-rich-poor.html [dostęp: 12.05.2020].
12. https://www.ipsos.com/sites/default/files/news_ and_polls/2012-01/5486-ppt.pdf [dostęp: 12.05.2020].
13. https://smallbiztrends.com/2019/09/remote-work -statistics.html [dostęp: 12.05.2020].
14. ILO (2020), The home as workplace: Trends and policies for ensuring decent work, https://voxeu.org/article/working -home-estimating-worldwide-potential; https://www.ilo.org/wcmsp5/groups/public/—ed_protect/—protrav/—travail/documents/briefingnote/wcms_743447.pdf%20 [dostęp: 12.05.2020].

Suwerenne aplikacje

W walce z koronawirusem rządy państw sięgają do technologii cyfrowych. Jest to jednak pole, na którym nie mają pełnej swobody ustalania reguł, a równorzędną rolę odgrywają w niektórych aspektach globalne korporacje. Tak jest też w przypadku cyfrowych narzędzi wspierających walkę z pandemią koronawirusa.

Rząd Izraela wykorzystuje dane pochodzące od operatorów telefonii komórkowej, które od 2002 r. były wykorzystywane m.in. do zwalczania terroryzmu [15]. Inną formą może być zbieranie danych geolokalizacyjnych przy pomocy systemu GPS [16]. Najpopularniejszą ostatnio formą wykorzystywania telefonów komórkowych do walki z pandemią są jednak aplikacje oparte na technologii Bluetooth. Aplikacja taka ustala, kiedy i przez jak długi okres telefon był w pobliżu innego telefonu posiadającego aktywną aplikację i na tej podstawie może poinformować użytkownika, że przebywał w pobliżu osoby zarażonej COVID-19.

Rozwiązanie oparte na Bluetooth jest wykorzystywane przez Apple i Google w rozwijanym przez nich protokole API. Bazuje on m.in. na rozwiązaniach zawartych w inicjatywie DP-3T [17] i ma tworzyć system zdecentralizowany, z tymczasowymi i anonimowymi identyfikatorami tworzonymi na nośnikach, czyli telefonach komórkowych. Takie rozwiązanie ma zapewniać użytkownikom najwyższy poziom ochrony prywatności. Na API oparte mają być m.in. rozwiązania niemieckie [18] oraz polska aplikacja ProteGO [19].

Z kolei rząd francuski pracuje nad własnym rozwiązaniem, StopCovid, które ma zostać wprowadzone do użytku od 2 czerwca. StopCovid ma bazować na protokole ROBERT (ROBust and privacy-presERving proximity Tracing protocol) [20], który zakłada istnienie centralnego serwera, w którym znajdować się będą dane dotyczące stałych i tymczasowych ID nadawanych użytkownikom aplikacji. ROBERT rozwijany jest przez instytuty badawcze Inria i Fraunhofer, które są również członkami europejskiej inicjatywy PEPP-PT [21]. To w związku z różnicami między aplikacjami dostarczanymi przez Apple i Google a i rozwijanymi na poziomie krajowym, np. we Francji, odbywa się szeroka dyskusja dotycząca relacji między państwem a gigantami cyfrowymi oraz suwerenności cyfrowej.

Powyższe różnice są przyczynkiem nie tylko dyskusji dotyczącej ochrony prywatności użytkowników i ich danych, ale również relacji między państwem a gigantami cyfrowymi oraz suwerenności cyfrowej. Problemem dla pełnego wdrożenia aplikacji we Francji może być brak zgody amerykańskich korporacji na zmianę warunków funkcjonowania technologii Bluetooth w telefonach z oprogramowaniem cyfrowych gigantów [22]. To od decyzji podmiotów kontrolujących systemy operacyjne Android i iOS zależy, czy aplikacja wykorzystująca Bluetooth może działać w tle – to znaczy, czy przy wyłączonym ekranie albo w trybie oszczędzania baterii będzie wysyłać i odbierać sygnał. Bez tego większość naszych spotkań, w tym z osobami zarażonymi, może nie zostać odnotowana. Tymczasem Google i Apple, firmy kontrolujące systemy operacyjne naszych smartfonów, zapowiedziały, że tylko aplikacje zgodne z ich protokołem i ustalonymi przez nie zasadami nie będą podlegały ograniczeniom wykorzystania Bluetooth. Tym samym konflikt między korporacjami a rządami krajów dotyczący kluczowych kwestii życia społecznego wszedł w nową fazę. Tym razem wprawdzie to korporacje wydają się bronić prywatności, a rządy mają apetyt na większą kontrolę, ale nie zmniejsza to wątpliwości co do ograniczeń działania władzy wykonawczej.

W odpowiedzi na rozwój aplikacji oraz kryzys związany z pandemią, 108 parlamentarzystów francuskich wezwało do podjęcia zdecydowanych kroków w kierunku szeroko rozumianej cyfrowej suwerenności i państwowego nadzoru nad danymi, które dziś są w rękach cyfrowych korporacji [23]. Kryzys i wykorzystanie technologii cyfrowych podniosły również kwestię suwerenności cyfrowej w kontekście gospodarczym. Apel o jej wzmocnienie wystosowało 200 przedstawicieli świata cyfrowego we Francji, podkreślając duże nierównowagi w udziale firm francuskich w zamówieniach publicznych i ujemny bilans handlowy w gospodarce cyfrowej [24].

To w jaki sposób zostanie wprowadzona aplikacja StopCovid we Francji i na jakich zasadach oparte będzie jej działanie dowiemy się w ciągu kilku tygodni. Sama kwestia relacji między państwami i podejmowanymi przez nich decyzjami a gigantami cyfrowymi będzie obiektem decyzji i politycznych targów przez co najmniej kilka najbliższych lat. Trudno jednak sobie wyobrazić, że wielkie korporacje w nieskończoność będą powiększać swoje rozmiary i wpływać na decyzje polityczne coraz większych państw. Podstawową władzą w społeczeństwach jest władza polityczna i to ona w końcu przejmie prym. Pytanie tylko kiedy i jakimi środkami.

15. https://www.haaretz.com/israel-news/.premium-concern-grows-in-israel-over-terrorist-tracking-methods -to-fight-coronavirus-1.8697235 [dostęp: 12.05.2020].
16. https://www.euractiv.com/section/digital/news/ covid-19-mobile-app-available-to-governments-for-a-symbolic-euro [dostęp: 12.05.2020].
17. https://github.com/DP-3T/documents/blob/master/DP3T%20-%20Simplified%20Three%20Page%20Brief.pdf [dostęp: 12.05.2020].
18.  https://www.reuters.com/article/us-health-coronavirus-europe-tech/germany-flips-on-smartphone-contact-tracing-backs-apple-and-google-idUSKCN22807J [dostęp: 12.05.2020].
19. https://panoptykon.org/protego-safe-ryzyka [dostęp: 12.05.2020].
20. https://techcrunch.com/2020/04/20/frances-inria -and-germanys-fraunhofer-detail-their-robert-contact -tracing-protocol/ [dostęp: 12.05.2020]. 21. https://www.pepp-pt.org/ [dostęp: 12.05.2020]. [22] http://www.rfi.fr/en/science-and-technology/ 20200507-france-will-use-lockdown-exit-to-test- controversial-covid-19-tracking-app-coronavirus-privacy -data-contact-tracing [dostęp: 12.05.2020].
23. https://www.lemonde.fr/idees/article/2020/04/25/tracage-numerique-le-moment-est-venu-d-etablir-notre -souverainete-numerique_6037729_3232.html [dostęp: 12.05.2020].
24. https://www.lesechos.fr/idees-debats/cercle/opinion-profitons-de-cette-crise-pour-retablir-notre-souverainete-numerique-1200885 [dostęp: 12.05.2020].

Czy ludzie umierają częściej w czasie kryzysów gospodarczych?

Pandemia koronawirusa sprawiła, że na proscenium debaty publicznej weszły tematy życia i śmierci, a także złożonych relacji między polityką publiczną i gospodarką a ochroną życia obywateli. W pierwszym okresie restrykcyjne lockdowny spotykały się z szeroką akceptacją społeczną, jako środki ochrony zdrowia i życia. Stopniowo jednak pojawiły się głosy wzywające do jak najszybszego przywracania normalnej działalności gospodarczej. Niektórym z tych wezwań – także ze strony najważniejszych polityków świata [25] – towarzyszył argument, że recesja gospodarcza spowodowana lockdownem przyniesie więcej ofiar śmiertelnych niż epidemia.

Badania naukowe pokazują jednak, że ten pozornie racjonalny argument nie znajduje potwierdzenia w danych. Paradoksalnie okresom spowolnień i kryzysów gospodarczych towarzyszy najczęściej niższa śmiertelność. Dowodzą tego badania dotyczące Wielkiego Kryzysu z lat 30. XX wieku [26], długiego szeregu czasowego dla Stanów Zjednoczonych (1976-2013) [27] czy ostatniego kryzysu gospodarczego w Hiszpanii [28]. Zjawisko to występuje przede wszystkim w krajach rozwiniętych. Naukowcy wykazali, że w krajach rozwijających się, np. Brazylii, pogorszeniu sytuacji ekonomicznej towarzyszy wzrost śmiertelności [29]. Naukowcy wciąż dyskutują, jakie mechanizmy mogą prowadzić do tych zaskakujących rezultatów. Wśród przyczyn mniejszej śmiertelności podaje się przede wszystkim mniejszą liczbę wypadków samochodowych i wypadków w pracy, a także spadające poziomy zanieczyszczenia środowiska, które towarzyszą mniejszej aktywności gospodarczej [30]. Jedyną przyczyną zgonów, która systematycznie rośnie w trakcie spowolnień i recesji są samobójstwa [31].

Czy to oznacza, że kryzysowi gospodarczemu wywołanemu pandemią koronawirusa również będzie towarzyszyć spadek śmiertelności? Niekoniecznie. Badacze zajmujący się tym tematem mogliby sparafrazować Lwa Tołstoja i powiedzieć, że wszystkie okresy prosperity są do siebie podobne, a każda recesja jest nieszczęśliwa na swój sposób. Każdy kryzys przebiega w nieco inny sposób, uruchamia specyficzne mechanizmy i oddziałuje inaczej na różne grupy społeczno-ekonomiczne. Trzeba też pamiętać, że w trakcie recesji pogarsza się wiele wskaźników, które są skorelowane z długookresową sytuacją zdrowotną ludności. Niektóre negatywne konsekwencje kryzysów „ujawniają się w danych” szybciej (samobójstwa, problemy zdrowia psychicznego), inne mogą ujawnić po wielu dekadach.

Z badań nad zdrowotnymi konsekwencjami kryzysów gospodarczych płynie też ważna lekcja dla polityki publicznej: w czasie kryzysu nie powinno się obniżać nakładów na opiekę zdrowia i zabezpieczenia społeczne. W krajach i mniejszych układach lokalnych, np. metropoliach, które oferują swoim mieszkańcom bardziej rozbudowany pakiet zdrowotnych i społecznych usług publicznych, nawet w najbardziej zagrożonych grupach negatywne konsekwencje zdrowotne szoków ekonomicznych są mniej dotkliwe.

25. Al-Shamahi, A. (2020), Could coronavirus-induced recession be more deadly than disease?, https://www.aljazeera.com/ajimpact/coronavirus-induced-recession-deadly-virus-200411201744964.html [dostęp: 13.05.2020].
26. Granados, J.A.T., Roux, A.V.D. (2009), Life and death during the Great Depression, “Proceedings of the National Academy of Sciences”, No. 106(41).
27. Ruhm, C. J. (2016), Health Effects of Economic Crises, “Health Economics”, No. 25, DOI: 10.1002/hec.3373.
28. Regidor, E., i in. (2016), Mortality decrease according to socioeconomic groups during the economic crisis in Spain: a cohort study of 36 million people, “The Lancet”, No. 388(10060).
29. Hone, T., i in. (2019), Effect of economic recession and impact of health and social protection expenditures on adult mortality: a longitudinal analysis of 5565 Brazilian municipalities, “The Lancet Global Health”, No. 7(11).
30. Peeples, L. (2019), How the next recession could save lives, “Nature”, No. ;565(7740), DOI: 10.1038/d41586-019-00210-0.
31. Oyesanya, M., Lopez-Morinigo, J., Dutta, R. (2015), Systematic review of suicide in economic recession, “World Journal of Psychiatry”, No. 5(2).