Spis treści
Kristalina Georgiewa europejską kandydatką na szefową MFW
Kristalina Georgiewa, bułgarska ekonomista, została kandydatem Unii Europejskiej na dyrektora zarządzającego MFW. Kim jest Georgiewa i jakie mogą być konsekwencje tego wyboru? Dotychczasowy przebieg kariery Georgiewy związany był z Bankiem Światowym oraz Komisją Europejską. Jako pracownik Banku Światowego od 1993 r., awansowała, pokonując kolejne szczeble tej organizacji, aż objęła funkcję wiceprezesa oraz dyrektora zarządzającego. Od 2010 r. była komisarzem Unii Europejskiej do spraw współpracy międzynarodowej, pomocy humanitarnej i reagowania kryzysowego, zaś w 2014 r. została wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej odpowiedzialną za budżet UE.
Istotnych informacji dla możliwych konsekwencji nominacji Georgiewy dostarcza analiza dotychczasowego przebiegu jej kariery zawodowej.
Po pierwsze, w przeciwieństwie do niemal wszystkich swoich poprzedników w MFW, Georgiewa nigdy nie piastowała żadnej funkcji rządowej. Fakt ten stawia ją niejako w pozycji człowieka „z zewnątrz”, niezwiązanego w bezpośredni sposób z rządami państw finansujących działalność MFW. Tym bardziej, że wszyscy dotychczasowi szefowie tej instytucji rekrutowali się z kręgów przedstawicieli rządowych bądź prezesów banków państw Europy Zachodniej.
Po drugie, działając jako komisarz UE ds. pomocy humanitarnej i reagowania kryzysowego, Georgiewa okazała się nadzwyczaj zaangażowana po stronie państw poszkodowanych. W czasie kryzysu migracyjnego w Europie doprowadziła do potrojenia wielkości funduszy przeznaczonych na pomoc migrantom.
Po trzecie, uwagę zwraca skuteczność Georgiewy w realizacji podejmowanych zadań. Kierując Bankiem Światowym w 2018 r. przeprowadziła projekt dokapitalizowania tej instytucji, w wyniku czego budżet Banku wzrósł o rekordową kwotę 13 miliardów USD. W tym czasie przeprowadziła również gruntowną reformę wzmacniającą sprawność instytucjonalną tej organizacji oraz doprowadziła do wzrostu odsetka kobiet na stanowiskach menadżerskich Banku do poziomu 50 proc.
W oficjalnych wystąpieniach Georgiewa podkreśla, że wzrost gospodarczy powinien:
- prowadzić do zmniejszenia nierówności społecznych,
- gwarantować kobietom równe szanse rozwoju zawodowego,
- odpowiadać na ryzyka wynikające ze zmian klimatycznych.
Do możliwych odpowiedzi na wyzwania, przed którymi stoi świat, Georgieva zalicza:
- zwiększenie poziomu inwestycji sektora prywatnego, wspieranego m.in. przez środki organizacji międzynarodowych,
- zmniejszenie zadłużenia sektora publicznego, który jest dzisiaj jednym z głównych czynników destabilizujących równowagę gospodarczą,
- wspieranie rozwoju kapitału ludzkiego przez rozwój programów socjalnych i wzmacnianie sprawności instytucjonalnej sektora publicznego.
Ostre cięcie stopy procentowej w Turcji [1]
W końcu lipca br. Komitet Polityki Pieniężnej Banku Centralnego Turcji (BCT) podjął decyzję o drastycznej obniżce podstawowej referencyjnej stopy procentowej z 24 proc. z 19,75 proc., a więc aż o 425 pkt. bazowych. Decyzję tę poprzedziła przeprowadzona na początku miesiąca zmiana na stanowisku prezesa BCT, które objął dotychczasowy wiceprezes Murat Uysal. Poprzedni prezes Murat Cetinkaya został zdymisjonowany przez prezydenta Turcji Recepa Erdogana na rok przed upływem kadencji pod zarzutem nierealizowania uzgodnionych z rządem założeń polityki gospodarczej. Sprzeciwiał się silnej redukcji stopy procentowej, wskazując na nadal wysoką stopę inflacji kształtującą się znacznie powyżej górnej granicy celu inflacyjnego, ustalonego na poziomie 5 proc. z przedziałem wahań +/– 2 pkt. proc. (wykres 1).
Rząd z kolei podnosił potrzebę wyraźnego złagodzenia polityki pieniężnej dla ożywienia gospodarki trapionej recesją i wysokim (13 proc.) bezrobociem. Wg majowej prognozy Komisji Europejskiej PKB Turcji obniży się w bieżącym roku o 2,3 proc. Poprzedni prezes BCT podwyższył podstawową stopę procentową we wrześniu 2018 r. o 625 pkt. bazowych w reakcji na rosnącą inflację i deprecjację waluty krajowej. Decyzja ta dość szybko skutkowała obniżką inflacji, ale i pogłębieniem tendencji recesyjnych.
Realne stopy procentowe w Turcji należały w ostatnich miesiącach do najwyższych na świecie. Były więc warunki do łagodzenia polityki pieniężnej. Jednak skala redukcji podstawowej stopy procentowej i jej okoliczności instytucjonalne (dymisja prezesa BCT) były zaskoczeniem dla rynków finansowych i mają wpływ na wzrost premii za ryzyko. Po dymisji Cetinkaya’i trzy główne agencje ratingowe wydały ostrzeżenia, a agencja Fitch obniżyła rating dla Turcji do BB-, przy utrzymaniu negatywnej perspektywy.
Istotnym problemem pozostaje stabilizacja kursu walutowego. Lira zdeprecjonowała się o 30 proc. w 2018 r. i jej notowania są nadal słabe. Po obniżce stóp procentowych nasiliły się obawy o dalszą deprecjację, która z kolei może wzmóc inflację. Na tym tle należy rozpatrywać poniedziałkową decyzję Komitetu Polityki Pieniężnej o podniesieniu stopy rezerw obowiązkowych od depozytów walutowych o 100 pkt. bazowych oraz o obniżce stopy oprocentowania rezerw o 100 pkt. bazowych. BCT oczekuje, że w wyniku tych decyzji płynność walutowa na rynku FOREX obniży się o 2,1 mld USD.

- Źródła: Bank Centralny Republiki Turcji, https://www.tcmb.gov.tr/ wps/wcm/connect/en/tcmb+en; https://www.aljazeera.com/ajimpact/turkey-central-bank- delivers-massive-interest-rate-cut-190725134444998.html; https://www.bnnbloomberg.ca/new-turkey-central-banker- pivots-with-biggest-rate-cut-on-record-1.1292322; https://ahvalnews.com/turkey-monetary-policy/turkish- central-bank-chief-was-sacked-refusing-300-point-rate- cut-reuters [dostęp: 06.08.2019]; European Commission (2019), ”European Economic Forecast Spring 2019, Institutional Paper 102”, May.
Borówka wysoka polskim superowocem eksportowym
W ostatnich 20 latach uprawa borówki wysokiej, potocznie zwanej amerykańską, była najszybciej rozwijającym się kierunkiem produkcji sadowniczej w Polsce. W rezultacie staliśmy się 2. jej producentem w Europie (po Hiszpanii) i 6. w świecie (za USA, Kanadą, Peru, Hiszpanią i Meksykiem) [2]. Według GUS, w latach 2014-2018 produkcja tych owoców w Polsce wzrosła ponad dwukrotnie, z 12,5 tys. ton do 25,5 tys. ton [3]. Było to wynikiem zarówno rosnącego eksportu, jak i wzrostu konsumpcji tych owoców w kraju. →Polska należy do czołowych unijnych eksporterów świeżej borówki wysokiej, zwłaszcza owoców deserowych. Według Eurostatu, w 2018 r. byliśmy 2. co do wielkości jej eksporterem w UE, z udziałem 18,6 proc. Pierwszą pozycję na liście unijnych dostawców zajmowała Holandia (64,9 proc.), zaś za Polską uplasowały się: Belgia (8,5 proc.), Hiszpania (2,3 proc.), Litwa (1,7 proc.) i Niemcy (1,6 proc.). Odbiorcy z ponad 30 krajów zakupili w Polsce 6,7 tys. ton świeżych borówek za łączną kwotę blisko 41,4 mln EUR [4], o ponad 31 proc. więcej niż rok wcześniej. Ponad 96 proc. stanowiły dostawy na rynek unijny, głównie do Wielkiej Brytanii, Niemiec, Szwecji, Danii i Holandii. Polskie borówki cieszą się zainteresowaniem zagranicznych odbiorców ze względu na wysoką jakość. Produkujemy odmiany o dużych owocach, zbieramy je przeważnie ręcznie, jagody są trwałe i łatwo je transportować, a także są bezpieczne dla konsumentów. Atutem są walory smakowe. Chłodne noce i ciepłe dni zapewniają zbalansowaną kwasowość i słodycz owoców, trudną do osiągniecia np. na południu Europy.
Perspektywy eksportu świeżej borówki wysokiej z Polski są obiecujące [5]. Konsumpcja borówek rośnie we wszystkich krajach europejskich, zwłaszcza w Niemczech, Szwajcarii, Belgii, Holandii, Luksemburgu oraz w krajach skandynawskich. Średnia konsumpcja na osobę w wymienionych krajach wynosi 550 g borówek rocznie, a liderami w Europie są Brytyjczycy (około 860 g/r). Szacuje się, że gdyby konsumpcja na całym kontynencie wzrosła w przeliczeniu na jednego mieszkańca do poziomu brytyjskiego, aby sprostać popytowi na rynek musiałoby rocznie trafiać 645 tys. ton borówki [6]. Znaczne możliwości dla eksportu tkwią także na rynkach azjatyckich, zwłaszcza w krajach Azji Południowo-Wschodniej. →Polskich owoców nie powinno zabraknąć. Według najnowszych danych GUS, w obecnym sezonie zbiory borówki wysokiej zwiększyły się o około 30 proc. [7] dzięki wchodzeniu w fazę pełnego owocowania dużych areałów młodych nasadzeń.

2. Według danych FAO za 2017 r., http://www.fao.org/faostat/en/#data/QC [dostęp: 19.07.2019].
3. Produkcja upraw rolnych i ogrodniczych w 2018 r. (2019), GUS, Warszawa, https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/ rolnictwo-lesnictwo/uprawy-rolne-i-ogrodnicze/produkcja- upraw-rolnych-i-ogrodniczych-w-2018-roku,9,17.html [dostęp: 19.07.2019].
4. Kod CN 0810 40 5;, Eurostat-Comext, http://epp.eurostat.ec.europa.eu/newxtweb/ [dostęp: 19.07.2019].
5. Co prawda, plantatorzy mają pewne obawy związane z brexitem.
6. International Blueberry Organization, https://www.internationalblueberry.org/2019/02/20/ blueberry-europe-the-market-is-going-to-change/ [dostęp: 19.07.2019].
7. Wstępny szacunek głównych ziemiopłodów rolnych i ogrodniczych w 2019 rok (2019), GUS, Warszawa, https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/rolnictwo-lesnictwo/uprawy-rolne- i-ogrodnicze/wstepny-szacunek-glownych-ziemioplodow- rolnych-i-ogrodniczych-w-2019-roku,3,13.html [dostęp: 31.07.2019].
8. GUS (2019), http://swaid.stat.gov.pl/SitePagesDBW/ HandelZagraniczny.aspx [dostęp: 18.06.2019].
Marnotrawstwo żywności – skala, skutki, przeciwdziałanie
W krajach Unii Europejskiej (UE) marnuje się rocznie około 88 mln ton żywności. Źródłami strat artykułów spożywczych są przede wszystkim gospodarstwa domowe, mające 53 proc. udziału w ogółem marnowanej żywności, a następnie przetwórstwo (19 proc.), gastronomia (12 proc.), produkcja (11 proc.) oraz dystrybucja (5 proc.). Polacy rocznie marnują 247 kg żywności na osobę (wobec 173 kg przeciętnie na jednego mieszkańca UE), co plasuje nas na 5. miejscu w Unii Europejskiej. W 2018 r. do wyrzucania żywności przyznało się 42 proc. Polaków. Najczęściej wyrzucanymi produktami są: pieczywo (49 proc. wskazań), owoce (46 proc.), wędliny (45 proc.), warzywa (37 proc.), jogurty (27 proc.), ziemniaki (17 proc.), mleko (12 proc.). Wśród przyczyn wyrzucania żywności, najczęściej wymienianą, już od kilku lat, jest przekroczenie terminu przydatności do spożycia (29 proc. wskazań). Istotnie rzadziej wymieniane są: zbyt duże zakupy (20 proc.), zbyt duże porcje posiłków (15 proc.), zakup złego jakościowo produktu (15 proc.) oraz niewłaściwe przechowywanie żywności (13 proc) [9].
Marnotrawstwo żywności ma ogromne negatywne konsekwencje ekologiczne (emisja gazów cieplarnianych i trującego metanu), ekonomiczne (marnowanie surowców potrzebnych do wyprodukowania żywności, w tym wody, gleby, godzin pracy ludzkiej, energii) oraz społeczne. 793 mln ludzi na świecie cierpi z powodu niedożywienia, a w Unii Europejskiej w 2014 r. 55 mln obywateli (niemal 10 proc.) było stać tylko na jeden wysokiej jakości posiłek na dwa dni. Szacuje się, że do 2050 r. liczba ludności na Ziemi wzrośnie do prawie 10 mld, a globalny popyt na żywność o około 60 proc. [10]. Wyzwaniem staje się nakarmienie rosnącej i urbanizującej się populacji ludzi bez dalszego niszczenia środowiska naturalnego.
W UE podejmuje się działania mające przeciwdziałać marnotrawstwu żywności. Dotyczą one m.in. rozwoju rolnictwa ekologicznego, pozwalającego chronić środowisko naturalne, zapewnienia odpowiedniego przechowywania żywności, optymalizacji procesów produkcji i transportu. Wsparciem dla rozwoju zrównoważonego rolnictwa mają być takie innowacje, jak: rolnictwo wertykalne (wymaga 95-99 proc. mniej wody w porównaniu z tradycyjnymi metodami hodowli), żywność hodowana laboratoryjnie czy akwakultura alg [11]. Z kolei komponenty czwartej rewolucji przemysłowej, takie jak: Big Data, Internet rzeczy i sztuczna inteligencja zastosowane w rolnictwie powinny, przyczynić się do zwiększenia wydajności rolnictwa i ochrony środowiska.
W Polsce, 2 sierpnia 2019 r. Senat przyjął Ustawę o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności [12]. Po podpisaniu ustawy przez Prezydenta, Polska znajdzie się w gronie nielicznych krajów (Włochy, Francja, Czechy, Belgia), które w aktywny sposób zapobiegają nie tylko marnowaniu żywności, ale także podejmują walkę z rosnącym problemem zmian klimatycznych. Ustawa przewiduje nałożenie na sklepy o powierzchni sprzedaży powyżej 250 m2, w których sprzedaż produktów spożywczych przekracza 50 proc. obrotu, obowiązku zawarcia z organizacją pozarządową umowy dotyczącej nieodpłatnego przekazywania żywności na cele społeczne, opłaty za marnowanie żywności oraz kar w przypadku nie zawarcia takich umów. Za każdy kilogram nieprzekazanej, a zmarnowanej żywności, sprzedawca będzie musiał odprowadzić 10 groszy na konto organizacji pozarządowej, z którą współpracuje. Według szacunków Federacji Polskich Banków Żywności, wejście w życie nowych przepisów pozwoli na uratowanie nawet 100 tys. ton żywności więcej niż dotychczas i stanowić będzie ważne wsparcie dla około 2 mln potrzebujących Polaków.
9. Nie marnuję jedzenia 2018 (2018), Raport Federacji Polskich Banków Żywności, https://bankizywnosci.pl/wp-content/uploads/2018/10/Przewodnik-do-Raportu _FPBZ_-Nie-marnuj-jedzenia-2018.pdf [dostęp: 06.08.2019].
10. Marnowanie żywności w UE: Miliony ton jedzenia do kosza, Eurobaromet (2017), Biuro Analiz Parlamentu Europejskiego, Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa, http://www.europarl.europa.eu/news/pl/headlines/society/20170505STO73528/ marnowanie-zywnosci-w-ue-miliony-ton-jedzenia-do- kosza-infografika [dostęp: 12.05.2017].
11. Eksperci: technologia nie może być postrzegana jako wróg naturalnej żywności (2019), https://www.wiadomoscihandlowe.pl/artykuly/eksperci-technologia-nie-moze-byc-postrzegana- jako,55915 [dostęp: 30.07.2019].
12. Ustawa o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności, https://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/PrzebiegProc.xsp?nr=2431 [dostęp: 02.08.2019].
Czy Europie uda się ustalić globalny standard ochrony danych osobowych?
Kolejne państwa przyjmują akty prawne wzorowane na europejskim General Data Protection Regulation (pol. RODO). W Tajlandii nowe przepisy zaczną obowiązywać w maju 2020 r., w Brazylii w lutym 2020 r., a w Nigerii obowiązują już od kwietnia br. Zaawansowane prace nad podobnymi regulacjami trwają w Indiach i Pakistanie. Celem, który stawiają sobie twórcy dokumentów jest uzyskanie akceptacji Komisji Europejskiej, pozwalającej na łatwiejszą wymianę danych i współpracę z firmami ze starego kontynentu.
Obecnie Komisja Europejska wymienia 11 państw oferujących poziom regulacji zgodny z RODO – znajdują się tam m.in. Japonia, Argentyna i Izrael [13]. Częściową zgodność ochrony danych zapewniają USA i Kanada. Trwają rozmowy z Koreą Południową, która podobne przepisy przyjęła już w 2011 r. Oznacza to, że regulacje dot. danych osobowych kompatybilne z RODO mogą niedługo objąć ok. 3,2 mld ludzi, czyli ponad 40 proc. populacji planety.
RODO budzi nadal spore emocje w krajach UE. Nie da się kwestionować wywołanych przez rozporządzenie kosztów związanych ze zbieraniem odpowiednich zgód, prowadzeniem analiz, zatrudnianiem inspektorów danych osobowych, a także konieczności rezygnacji z niektórych form marketingu. Dostrzegalny jest też lęk inwestorów w branży start-upów – na poziomie europejskim poziom finansowania inwestycji wysokiego ryzyka (venture capital) spadł o 39 proc. w pierwszych miesiącach obowiązywania regulacji (o tyle średnio niższa była wartość pozyskanych przez start-upy środków) [14].
Wielu europejskich przedsiębiorców dostrzega jednak zalety nowego prawa. 61 proc. respondentów badania Deloitte uznało, że widzi potrzebę ochrony danych osobowych nawet ponad poziom wymagany przez RODO, a 21 proc. spośród nich oczekuje, że RODO wpłynie pozytywnie na ich biznes [15].
W opinii ekspertów PIE, skuteczne tworzenie regulacji i standardów jest jednym z kluczowych obszarów konkurencji w świecie gospodarki cyfrowej. Przyjmowanie w różnych częściach świata podobnych do RODO regulacji (a także dyskusja na ten temat w USA) pokazuje, że Unia Europejska pozostaje głównym punktem odniesienia w obszarze wyznaczania zasad i granic funkcjonowania nowych technologii.
Jedynym krajem podążającym konsekwentnie inną drogą są Chiny. Będący obecnie w fazie pilotażu program kredytów społecznych opiera się na zbieraniu jak największej ilości danych na temat obywateli pod kątem analizy ich nawyków i stylu życia. Z tego też m.in. powodu bardzo realny wydaje się podział świata cyfrowego na dwa bieguny – państw chroniących prywatność obywateli i krajów skupionych na kontrolowaniu jednostek.
[13] https://ec.europa.eu/info/law/ law-topic/dataprotection/international-dimension-data-protection/ adequacy-decisions_en [dostęp: 06.08.2019].
14. https://voxeu.org/article/short-run-effects-gdpr- technology-venture-investment [dostęp: 06.08.2019]. global/Documents/Risk/gx-risk-deloitte-gdpr-benchmarking-survey.pdf [dostęp: 06.08.2019].
Dzień Długu Ekologicznego
Ziemia ma ograniczone zdolności do regeneracji. W tym roku think-tank Global Footprint Network (GFN) ogłosił 29 lipca Dniem Długu Ekologicznego (Overshoot Day) [16]. Jest to ogłaszana co roku symboliczna data, oznaczająca dzień, wykorzystania przez ludzkość zasobów biologicznych, które naturalne ekosystemy są w stanie zregenerować przez cały rok. Przy jej ustalaniu uwzględniane jest m.in. zużycie wody, połów ryb, intensywność rolnictwa, emisja gazów cieplarnianych i wycinka drzew. Dzień ten jest wyznaczany coraz wcześniej. Rok temu przypadał 1 sierpnia, w 1999 r. – 29 września, a w latach 70. – w grudniu.
Obecnie 85 proc. ludności świata żyje w krajach będących dłużnikami ekologicznymi. Dzień Długu Ekologicznego w poszczególnych krajach wypada w innym terminie. Polacy, podobnie jak Włosi, zaczęli zaciągać dług ekologiczny od przyszłych pokoleń już 15 maja, czyli dzień później niż Francuzi, a dwa dni wcześniej niż Brytyjczycy. Najbardziej eksploatują Ziemię mieszkańcy Kataru. W kraju tym Dzień Długu Ekologicznego wypadł w tym roku już 11 lutego, a niewiele później w Luksemburgu (16 lutego). W wielu małych krajach naftowych (ZEA, Bahrajn, Kuwejt, Trinidad i Tobago) wypadł on w pierwszej połowie marca, a w USA i Kanadzie odpowiednio 15 i 18 marca.
By zmniejszyć eksploatację Ziemi potrzebne jest podejście holistyczne. Nie wystarczy koncentracja działań na pewnych obszarach, np. zalesianiu czy recyklingu. Trzeba zintensyfikować działania na rzecz ochrony środowiska na wielu obszarach i na wszystkich szczeblach: indywidualnych osób, lokalnym, regionalnym, krajowym i organizacji międzynarodowych. Potrzebne jest przeorientowanie polityki gospodarczej, zniesienie subsydiów do paliw kopalnych, produkcji rolnej (poza ekologiczną) oraz promowanie rozwoju gospodarki o obiegu zamkniętym, wspieranie postępu technicznego i innowacji. Konieczne są też działania informacyjne i edukacyjne, ukierunkowane na zwiększenie świadomości ekologicznej.
Badania opinii publicznej pokazują, że większość polskiego społeczeństwa cechuje już wysoka świadomość ekologiczna, jest skłonna ponosić pewne koszty i narazić się na niedogodności związane z ochroną środowiska. Jak wynika z badania Kantaru, 94 proc. Polaków popiera wprowadzenie kaucji za plastikowe butelki (kaucja nie powinna przekraczać 30 gr), z których niemal wszyscy (88 proc. ogółu) ze względu na troskę o środowisko przyrodnicze, a tylko 12 proc. z uwagi na korzyści finansowe [17]. Prawie 3/4 badanych byłoby skłonnych odnosić do punktów skupu wszystkie opakowania.
16. https://www.overshootday.org/ [dostęp: 06.08.2019].
17. https://businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/ polacy-popieraja-kaucje-za-butelki-nie-powinna-przekraczac-30-groszy/dzr7hp2 [dostęp: 06.08.2019].

