Tygodnik Gospodarczy 34/2021, 26 sierpnia 2021 r.
Opublikowano: 26/08/2021
Spis treści
Ważna rola edukacji przedszkolnej
W debacie naukowej coraz silniej podkreśla się, że edukacja przedszkolna odgrywa ważną rolę w rozwoju dzieci. Jak podsumowuje OECD, dobrej jakości wczesna edukacja niesie ze sobą wiele korzyści. Po pierwsze, ma pozytywny wpływ na zdolności poznawcze dzieci i ich rozwój społeczno-emocjonalny. Po wtóre, wcześnie wprowadzona przyjazna forma edukacji daje silne podstawy do kreowania wśród dzieci postawy uczenia się przez całe życie. Ekonomiści podkreślają także wpływ wczesnej edukacji na zwiększanie szans życiowych dzieci z rodzin o niskich dochodach, a w konsekwencji – zmniejszenie ubóstwa i zwiększenie mobilności społecznej.
Kluczowe znaczenie dla korzyści płynące z edukacji przedszkolnej ma jakość usług edukacyjno-opiekuńczych. W badaniach wymieniane są trzy najważniejsze czynniki, których wpływ na jakość wczesnej edukacji jest dobrze udowodniony: (1) wysokie kwalifikacje personelu rozpoczynającego pracę z dziećmi i systematyczny rozwój zawodowy w trakcie zatrudnienia (uwzględniający szkolenia, mentoring i bieżące profesjonalne wsparcie dla nauczycieli); (2) niewielkie liczebności grup i niski stosunek liczby dzieci do personelu; (3) systemy monitorowania i doskonalenia jakości nauczania.
Dobrej jakości wczesna edukacja ma szczególne znaczenie dla dzieci z biedniejszych i mniej uprzywilejowanych rodzin. Dzieci dorastające w środowisku dającym mniejsze szanse na rozwój intelektualny i społeczny, mogą mieć trudniejszy start w szkole i w konsekwencji słabsze możliwości rozwoju umiejętności przez całe życie. Dobrej jakości edukacja przedszkolna wspiera rozwój poznawczy i społeczny dzieci i tym samym wyrównuje szanse edukacyjne dzieci z różnych środowisk.
W Polsce dzieci z biedniejszych rodzin korzystają z opieki przedszkolnej w mniejszym stopniu niż dzieci z rodzin bogatszych. Ogółem, 70 proc. dzieci w wieku 3-5 lat jest objętych formalną opieką i edukacją (statystyka ta – policzona na podstawie danych z badania EU-SILC za 2019 r. – obejmuje wszystkie formy formalnej opieki nad dziećmi, w dowolnym wymiarze czasu). Wśród 20 proc. najbogatszych rodzin (5. kwintyl) odsetek ten wynosi 90 proc. Jednak w 20 proc. rodzin o najniższych dochodach na osobę (1. kwintyl) tylko połowa dzieci w tym wieku jest objęta jakąkolwiek formą formalnej opieki i edukacji (wykres 1).

Aneta Kiełczewska
Wyższe wykształcenie daje coraz mniejsze korzyści finansowe
Wyższe wykształcenie wciąż przekłada się na wyższe zarobki oraz skutecznie chroni przed bezrobociem. Wskaźnik zatrudnienia wśród osób w wieku 25-34 lata z wykształceniem niższym niż średnie wynosi 45,2 proc., 69,5 proc. wśród osób z wykształceniem średnim oraz 88 proc. wśród osób z wykształceniem wyższym. Równocześnie wraz ze wzrostem wykształcenia rośnie spodziewana wysokość zarobków. W populacji osób w wieku 25-64 lata zarobki osób z wykształceniem średnim (ponadgimnazjalnym lub policealnym) są średnio o 18 proc. wyższe niż osób, które nie mają średniego wykształcenia. Z kolei osoby z wyższym wykształceniem licencjackim zarabiają średnio o 41 proc. więcej niż osoby ze średnim wykształceniem, a osoby z tytułem magistra lub równorzędnym o 18 proc. więcej niż osoby z licencjatem lub tytułem równoważnym.
W ostatnich latach premia finansowa związana z uzyskaniem dyplomu uniwersyteckiego zmalała. W ile w 2008 r. zarobki absolwentów uczelni wyższych (uśrednione I i II stopnia) były średnio o 67 proc. wyższe niż osób, które osiągnęły co najwyżej średni poziom wykształcenia, to w 2018 r. różnica ta wyniosła już tylko 55 proc.
Malejąca premia za dyplom uczelni wyższej, obserwowana również w innych państwach, częściowo wynika ze zmniejszonego popytu na niektóre rodzaje umiejętności, zwłaszcza te, które skutecznie zastępuje sztuczna inteligencja. Według wielu badań, to właśnie niektóre kompetencje związane z wysoko wykwalifikowaną pracą umysłową już są i będą w przyszłości w największej mierze zastąpione przez algorytmy sztucznej inteligencji. Wśród nich wymienia się na przykład prace związane z analizą laboratoryjną, inżynierią chemiczną, epidemiologią, statystyką, księgowością czy analizą finansową. Z kolei do grupy zawodów, które w znacznej mierze korzystają z postępujących procesów automatyzacji, zaliczają się te związane z implementacją i rozwojem nowych technologii, tj. zawody techniczne oraz związane z branżą ICT. Według danych Ekonomicznych Losów Absolwentów, to właśnie absolwenci informatyki i telekomunikacji mają najwyższe zarobki wśród populacji absolwentów. Zarobki informatyków posiadających doświadczenie zawodowe uzyskane jeszcze przed uzyskaniem dyplomu w pierwszym roku pracy mogą przekraczać dwukrotność średniego wynagrodzenia.

Paula Kukołowicz
Polacy znają się na ekonomii lepiej, niż sądzą
Jak dowiadujemy się z Badania świadomości i wiedzy ekonomicznej Polaków przeprowadzonego przez Narodowy Bank Polski w 2020 r., edukacja ekonomiczna w naszym kraju nie jest na najgorszym poziomie. Wiedzę wysoką i bardzo wysoką ma w sumie 52 proc. Polaków, zaś niską i bardzo niską jedynie 14 proc. Potwierdza to też raport OECD z tego samego roku, w którym Polska plasuje się na 7. miejscu (ex aequo z Portugalią) pośród 26 państw uwzględnionych w rankingu, uzyskując wynik 13,1 pkt. w financial literacy (kategorii uwzględniającej znajomość podstawowych zagadnień ekonomicznych, zachowania w zakresie wydatkowania i oszczędzania posiadanych środków oraz zarządzania nimi, a także postawy wobec oszczędzania i wydawania).
Analogiczne badania przeprowadzone przez NBP w latach 2012 i 2015 pokazują, że w ostatniej dekadzie znajomość zagadnień ekonomicznych wśród Polaków zdecydowanie się poprawiła. W latach 2012 i 2015 wiedzę wysoką i bardzo wysoką miało odpowiednio 37 proc. i 38 proc. osób.
W celu diagnozy wiedzy i świadomości ekonomicznej Polaków oraz zidentyfikowania kluczowych obszarów, w których potrzeba więcej edukacji, przebadano próbę 2001 osób w wieku 15+ z całego kraju, z zachowaniem reprezentatywności pod względem płci, wieku i miejsca zamieszkania.
Jednym z najciekawszych wyników badania jest bardzo wysoki (aż 70 proc.) odsetek osób deklarujących, że wiedza ekonomiczna jest potrzebna w życiu codziennym. Statystyka wygląda jednak gorzej, jeżeli chodzi o zainteresowanie i łatwość zrozumienia przedmiotu. Tu pozytywną odpowiedź zadeklarowało jedynie, odpowiednio, 44 proc. i 28 proc. badanych.
Kolejnym segmentem badania była diagnoza samooceny wiedzy ekonomicznej. Jedynie 8 proc. respondentów wskazało, że ich wiedza jest duża. 45 proc. uważa, że jest ona średnia, a 44 proc. nie uważa się za znawców ekonomii i uznało ją za niską. 2 proc. odpowiedzi to „nie wiem / trudno powiedzieć”. Najlepiej swoją wiedzę ocenili mężczyźni (57 proc. – „średnia / duża i bardzo duża”), osoby w wieku 25-34 lata (70 proc.) oraz respondenci z wykształceniem wyższym (84 proc.).
Poza subiektywną samooceną NBP zbadał też wiedzę ankietowanych za pomocą bardziej obiektywnego narzędzia – testu złożonego z 41 pytań. Test sprawdzał znajomość m.in. takich pojęć, jak: popyt i podaż, inflacja, instytucje bankowe oraz giełda. Polacy odpowiedzieli poprawnie średnio na 24 pytania. Wykres 3 obrazuje rozkład wyników testu wraz z przedziałami punktów definiujących poszczególne kategorie ocen.
Co ciekawe, grupy respondentów, które osiągnęły najlepsze wyniki, są tożsame z tymi, które same najlepiej oceniły swoją wiedzę – mężczyźni, osoby w wieku 25- 34 lata i badani z wyższym wykształceniem.
Wyniki badania upoważniają do wyciągnięcia kilku ważnych wniosków. Po pierwsze i najmniej zaskakujące, wiedza z zakresu ekonomii, finansów i gospodarki skorelowana jest z poziomem wykształcenia. Po drugie, Polacy zbyt pesymistycznie postrzegają swoją znajomość ekonomii. O ile w pytaniu o samoocenę wiedzy z zakresu ekonomii, finansów i gospodarki wszyscy respondenci odpowiadali podobnie (suma odpowiedzi „duża i bardzo duża” w granicach 8-13 proc. w zależności od wielkości miejsca zamieszkania), wyniki testu były zdecydowanie lepsze (suma wyników „duża i bardzo duża” w granicach 43-73 proc.). Po trzecie, stosunkowo niskie zainteresowanie zagadnieniami ekonomicznymi i trudność w ich przyswojeniu sugerują, że mimo poprawiających się średnich wyników, powinniśmy uatrakcyjnić i uprościć edukację ekonomiczną młodzieży. Taką rekomendację znajdziemy też w innym badaniu banku centralnego pt. Diagnoza stanu wiedzy i świadomości ekonomicznej dzieci i młodzieży w Polsce.

Edukacja zdalna zwiększyła zapotrzebowanie na komputery
Wartość światowego importu sprzętu komputerowego w 2020 r. wzrosła r/r o 22 proc. Z powodu pandemii doszło do znaczącego wzrostu popytu na dobra związane z pracą i nauką z domu. Zwiększone zapotrzebowanie na import sprzętu komputerowego (w tym tabletów) pojawiło się już wiosną 2020 r., gdy doszło do wprowadzania pierwszych restrykcji życia społeczno-gospodarczego, w tym zamknięcia szkół. Szczególnie edukacja wywarła presję na konieczność zagwarantowania sprzętu komputerowego – ponad 1 mld dzieci musiało uczyć się z domu i każde potrzebowało indywidualnego urządzenia.
Według szacunków International Data Corporation (IDC), światowe dostawy komputerów w 2021 r. mają wzrosnąć o dalsze 18 proc. Największe wzrosty w latach 2020-2021 odnotowano w segmencie prywatnym i edukacji, a następnie w zamówieniach przedsiębiorstw.
Wartości importu UE utrzymywały się na rekordowych poziomach od listopada 2020 r. do kwietnia 2021 r. Najwyższą wartość import sprzętu komputerowego osiągnął w listopadzie 2020 r., kiedy wyniósł 6,1 mld EUR. Z kolei najwyższe tempo wzrostu importu sprzętu komputerowego zanotowano w lutym 2021 r., kiedy wartość r/r podwoiła się. To pokazuje skalę zwiększonego zapotrzebowania na urządzenia ICT (a w związku z tym też na komponenty) poza zwykłym okresem wzmożonych zakupów tego rodzaju (październik-grudzień). Jest to jeden z czynników, który wpłynął na niedobory półprzewodników i mikroprocesorów na rynku globalnym.
W maju nastąpił wyraźny spadek wartości importu sprzętu komputerowego, co należy wiązać przede wszystkim z wychodzeniem państw z obostrzeń społeczno- gospodarczych. Bariery w dostępności komponentów mogą przyczyniać się też do wyhamowania dalszych wzrostów po stronie podażowej. Postęp programu szczepień i prawdopodobne nasycenie rynku po wzmożeniu zakupów sprzętu komputerowego w poprzednich miesiącach powodują, że należy oczekiwać powrotu do trendów sprzed pandemii. Braki komponentów i wysokie koszty transportu zdeterminują też wzrost cen dóbr elektronicznych.
Import sprzętu komputerowego do Polski wzrósł aż o 34 proc. w 2020 r. i wyniósł 1,8 mld EUR. Polska odnotowuje ujemne saldo w tej grupie produktowej sięgające 1,4 mld EUR. W I półroczu 2021 r. dynamika importu była jeszcze wyższa – jego wartość wzrosła o 70 proc. i przekroczyła 1 mld EUR. Jednak w czerwcu po raz pierwszy odnotowano spadek importu r/r o 20 proc.

Marek Wąsiński
Czy powróci czas zdalnej edukacji?
Początek roku szkolnego przywołuje wspomnienia zamkniętych szkół i dzieci spędzających całe dnie przed ekranem komputera. Szacunki UNESCO wskazują jednak, że wraz z postępem szczepień i rozwojem wiedzy o koronawirusie coraz mniej krajów decyduje się na wprowadzenie zdalnego nauczania.
W kwietniu 2020 r. niemal 1,7 mld uczniów było dotkniętych całkowitym lub częściowym zamknięciem szkół, a do czerwca 2020 r. liczba ta nie spadała poniżej 1 mld. W ubiegłym roku szkolnym przypadków całkowitego zamknięcia szkół było już znacznie mniej, choć wciąż wiele krajów utrzymywało
Ignacy Święcicki
Kompetencje przyszłości. Jakie wyzwania niosą dla pracodawców i pracowników?
O konkurencyjności i rozwoju współczesnych firm decydują w coraz większym stopniu nie zasoby materialne, a aktywa intelektualne, w tym kapitał ludzki (kompetencje pracownicze). Według danych raportu Światowego Forum Ekonomicznego dotyczącego kompetencji przyszłości (objął 26 krajów i 15 branż), do 2025 r. 50 proc. pracowników będzie musiało nabyć dodatkowe bądź nowe kwalifikacje wskutek robotyzacji i cyfryzacji firm oraz zmian wynikających z procesów globalizacji, powstania nowych form komunikacji i rozwijania nowych struktur organizacji, a także wydłużonego czasu życia i pracy. Według Future of Humanity Institute Uniwersytetu Oxfordzkiego, ponad 60 proc. osób będących obecnie dziećmi będzie w przyszłości pracować w zawodach, które jeszcze nie powstały, a 47 proc. obecnych profesji zniknie z rynku pracy w następnych 20 latach.
Z raportu Devire pt. Przegląd Wynagrodzeń 2021 wynika, że utrzymuje się wzrost znaczenia pracowników z branży e-commerce. Rośnie zapotrzebowanie na takich ekspertów, jak Cloud Engineer, Cloud Architect, Cloud Security Engineer czy Cloud Network Engineer. Jest też wyraźnie zwiększony popyt na doświadczonych kandydatów z obszaru DevOps ze znajomością rozwiązań chmurowych. W 2021 r. pracodawcy będą poszukiwać przede wszystkim ekspertów z obszarów CRM (zarządzanie relacjami z klientem), automatyzacji marketingu oraz analityki danych cyfrowych i CRM. W tabeli 1 przedstawiono 10 najważniejszych stanowisk zawodowych charakteryzujących się rosnącym i malejącym popytem na pracowników.
Według raportu Światowego Forum Ekonomicznego, utrzyma się dotychczasowe tempo wdrażania nowych technologii, a w takich działaniach, jak przetwarzanie w chmurze, big data i e-commerce może nawet ulec przyspieszeniu. Maszyny już przewyższają ludzi w wykonywaniu rutynowych działań, ale nie tych, które wymagają kreatywności, inteligencji społecznej i twórczej, czyli kompetencji miękkich. Według pracodawców, do 2025 r. Rosnący popyt Malejący popyt 1. analitycy danych i naukowcy 2. specjaliści AI (sztuczna inteligencja) i Machine Learning 3. specjaliści od big data 4. specjaliści ds. marketingu cyfrowego i strategii 5. specjaliści ds. automatyzacji procesów 6. specjaliści ds. rozwoju biznesu 7. specjaliści ds. transformacji cyfrowej 8. analitycy ds. bezpieczeństwa informacji 9. deweloperzy oprogramowania i aplikacji 10. specjaliści od Internetu Rzeczy 1. specjaliści ds. wprowadzania danych 2. sekretarze administracyjni i wykonawczy 3. specjaliści ds. księgowości i płac 4. księgowi i audytorzy 5. pracownicy montażowi 6. menadżerowie ds. usług biznesowych i administracji 7. pracownicy zbierajacy informacje o kliencie i go obsługujący 8. dyrektorzy generalni i operacyjni 9. mechanicy i serwisanci maszyn 10. specjaliści ds. ewidencji materiałów 9 Tygodnik Gospodarczy PIE 26 sierpnia 2021 r. rosnąć będzie znaczenie takich kompetencji pracowniczych, jak: analityczne myślenie i innowacyjność, kreatywność, zdolność krytycznego myślenia, umiejętność zarządzania zespołem, aktywnego uczenia się i kompleksowego rozwiązywania problemów, odporność na stres, elastyczność oraz oryginalność i pomysłowość.
Badanie PIE (n=1000, grudzień 2020, CAWI) wykazało, że w 2020 r. 26 proc. firm realizowało inwestycje w kompetencje pracowników, a 39 proc. zamierza to uczynić w 2021 r. (wykres 6). W rezultacie inwestycje te stały się najczęściej planowanym na 2021 r. działaniem związanym z kapitałem ludzkim. Odsetek firm, które dokonały tych inwestycji w 2020 r. i planuje je na 2021 r., rośnie wraz ze wzrostem wielkości przedsiębiorstwa. W grupie mikrofirm tylko 19 proc. jednostek inwestowało w kompetencje pracowników w 2020 r., a planowała je co trzecia firma; wśród dużych jednostek odpowiednio 35 proc. i połowa.
W 2020 r. najaktywniej podnosiły kompetencje pracowników firmy prowadzące działalność finansową i ubezpieczeniową (37 proc.), a także związaną z kulturą, rozrywką i rekreacją oraz z usługami administrowania (po 34 proc.). Natomiast podnosić kompetencje pracowników w 2021 r. najczęściej zamierzają firmy z sekcji kultura, rozrywka i rekreacja (54 proc.), a najrzadziej z sekcji informacja i komunikacja (26 proc.). Prawdopodobnie w największym stopniu potrzebę podnoszenia kompetencji odczuwały firmy z tych sekcji, które musiały zwiększyć wykorzystanie technik cyfrowych, by utrzymać działalność mimo restrykcji związanych z pandemią.
Sprostanie wyzwaniom związanym z oczekiwaniem od pracowników nowych kompetencji wymagać będzie holistycznego podejścia, opartego na współdziałaniu przedsiębiorców, szkół i instytucji szkoleniowych oraz organizacji społecznych, na rzecz poprawy możliwości przekwalifikowania i podnoszenia kwalifikacji pracowników. Istotne jest popularyzowanie idei uczenia się przez całe życie i pokazywanie nowych, atrakcyjnych ścieżek kariery, np. specjalistyczne umiejętności cyfrowe i tzw. green jobs.

Urszula Kłosiewicz-Górecka
Nowe kompetencje w energetyce
Według badania opublikowanego w czasopiśmie „OneEarth”, zatrudnienie w sektorze OZE w 50 krajach świata do 2050 r. ma wzrosnąć pięciokrotnie. 85 proc. nowych pracowników będzie zatrudnionych w sektorze energetyki wiatrowej i fotowoltaiki. W tym samym czasie zatrudnienie w sektorze związanym z paliwami kopalnymi spadnie czterokrotnie. Pracę straci 80 proc. pracowników spółek z branży ropy, gazu i wydobycia węgla.
Według szacunków Międzynarodowej Agencji Energii Odnawialnej (IRENA), na świecie sektor OZE zatrudnia już prawie 12 mln osób (z czego 38 proc. w Chinach). Najwięcej, jedna trzecia, jest zatrudnionych w sektorze fotowoltaiki. W Polsce w branży OZE pracuje blisko 100 tys. osób. Najwięcej w sektorze obszarze biomasy, ale nowsze sektory, jak fotowoltaika i energetyka wiatrowa, prężnie się rozwijają.
Ministerstwo oszacowało, że docelowo potencjał w obszarze morskiej energetyki wiatrowej może wynieść ok. 70 tys. nowych miejsc pracy. Początkowo tzw. local content, czyli udział firm krajowych w łańcuchu dostaw, nie będzie wysoki, ale jak pokazuje przykład z Wielkiej Brytanii, po 15 latach rozwoju branży wskaźnik ten może wzrosnąć od poniżej 10 proc. do 50 proc. W Polsce, kraju bardziej uprzemysłowionym, może on być jeszcze wyższy.
Kolejny obszar transformacji energetycznej to gospodarka wodorowa. Nowe technologie będą wymagać nowych umiejętności bądź poszerzenia kompetencji obecnych inżynierów i techników. Polska jest jednym z liderów w produkcji tzw. szarego wodoru, ale w przyszłości będziemy stawiać na wodór produkowany w skojarzeniu z OZE.
Obszar stale rozwijający się to IT. W energetyce, jak i w innych gałęziach gospodarki, postępuje cyfryzacja. Potrzeba tworzenia i utrzymania oprogramowania będzie rosnąć. Oprócz pracowników z twardymi umiejętnościami będzie też zapotrzebowanie na kadry z umiejętnościami miękkimi do prowadzenia nowego rodzaju biznesu związanego z transformacją energetyki. Priorytetem jest obecnie przekwalifikowanie pracowników sektora węglowego, z których wielu posiada kompetencje i potencjał możliwy do zastosowania w gospodarce niskoemisyjnej.
Magdalena Maj

