Behawioralna recepta na znużenie pandemią

Komunikat prasowy

Opublikowano: 24/02/2021

W listopadowym badaniu CBOS, 31 proc. Polaków deklarowało, że pandemia jest wyolbrzymionym zagrożeniem dla ich zdrowia. Wykorzystanie dorobku nauk behawioralnych mogłoby wzmocnić skuteczność systemu walki z pandemią. . Efekt przyniosłyby stosowanie takich narzędzi behawioralnych jak usuwanie przeszkód poznawczych i organizacyjnych, angażowanie autorytetów, promowanie solidarności i dobra wspólnego oraz jasne sygnały wysyłane do społeczeństwa– wynika z dokumentu policy paper „Pandemia jako wyzwanie behawioralne” przygotowanym przez Polski Instytut Ekonomiczny.

Najważniejszym krokiem w kierunku powstrzymania pandemii  jest zaszczepienie jak największej liczby ludzi. Do tego czasu jednak  wszystkie dotknięte nią kraje wykorzystują   narzędzia w różnym stopniu ingererujące  w życie obywateli: obowiązek noszenia maseczek, ograniczenie imprez, zamknięcie granic aż po całkowity lockdown gospodarczo-społeczny. Wśród czynników wpływających na obniżoną skuteczność konwencjonalnych metod zarządzania pandemią  przede wszystkim należy wymienić bariery behawioralne: znużenie pandemią i ograniczeniami, niewłaściwe szacowanie ryzyka zarażenia, wpływ norm społecznych, niechęć do zmian czy błędne przekonania.

Czym są bariery behawioralne?

W projektowaniu dobrze działających polityk publicznych kluczowa jest znajomość ludzkich motywów oraz uwarunkowań tworzących rzeczywistość społeczną. Obywatele inaczej postrzegają i traktują swoją osobistą potencjalną korzyść lub stratę, a inaczej korzyść lub stratę całego społeczeństwa. Ponadto, wiele spośród pandemicznych restrykcji, na czele z izolacją społeczną, wpływa na podwyższenie poziomu stresu, zmęczenia i zniecierpliwienia. Te subiektywne i silne odczucia potęgują naturalną skłonność do podświadomego działania w sposób narażający innych na niebezpieczeństwo. Deficyt komfortu polegający na postrzeganiu rekomendowanych zachowań jako niewygodnych z perspektywy jednostki, zaś zachowań alternatywnych w postaci łamania zaleceń jako atrakcyjnych, skłania do wyboru tych drugich. Również natłok pojawiających się informacji, prowadzący do dysonansu poznawczego może wywoływać efekt anomii i chęci poszukiwania łatwych rozwiązań. Istotnym czynnikiem wpływającym na stosunek do ograniczeń jest to, jak postępują inni. W przeprowadzonym jesienią 2020 r. sondażu, 21 proc. Brytyjczyków zadeklarowało, że uważa pójście do pracy za okoliczność usprawiedliwiającą złamanie obowiązku samoizolacji.

Dobrym przykładem bariery behawioralnej jest tzw. błąd status quo, polegający na postrzeganiu każdej zmiany jako straty. Jego konsekwencją jest niechęć i trudnośćw adaptacji do zmian, skłonnością do bazowania na poprzednio dokonanych wyborach oraz biernością w podejmowaniu decyzji. Istnienie błędu status quo może tłumaczyć większą gotowość społeczną do przestrzegania obowiązku noszenia maseczek w miejscach publicznych w krajach azjatyckich, gdzie noszenie maseczek jest normą społeczną, w stosunku do państw czy regionów, których mieszkańcy musieli dopiero się
z taką koniecznością oswoić
– mówi Agnieszka Wincewicz-Price, kierownik zespołu ekonomii behawioralnej Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Komunikacja to podstawa   

Zgromadzone dotychczas w obszarze nauk behawioralnych oraz ich zastosowania wiedza i doświadczenie sprawiają, że w wielu krajach włącza się interwencje behawioralne do odpowiedzi na pandemię. Australijska organizacja Behavioural Insights Unit przygotowała kampanię, której celem było obniżenie popytu na transport publiczny o 50 proc. Aby to osiągnąć, opracowano przewodnik dla firm, w którym zachęcano do przejścia na pracę zdalną lub przynajmniej wyboru alternatywnych sposobów podróżowania. Aby zwiększyć skuteczność interwencji, odwołano się do norm społecznych, poprzez podkreślenie roli menedżerów i szefów jako tych, którzy powinny dawać przykład. Z kolei aby dotrzeć do młodych ludzi, sformułowano szereg dedykowanych im komunikatów dystrybuowanych za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Na płaszczyźnie gospodarczej rozwiązania oparte o nauki behawioralne przyczyniły się do skłonienia obywateli do większej aktywności w poszukiwaniu pracy w Kolumbii Brytyjskiej, gdzie przetestowano dwa rodzaje wiadomości mailowych zachęcających do kontaktu z urzędami pracy. W pierwszej wiadomości ujęto odwołanie do normy społecznej podkreślającej popularność urzędów pracy, zaś do drugiej dołączono checklistę sugerującą, że dana osoba znajduje się na końcu procesu uzyskiwania wsparcia w powrocie na rynek pracy. Mail z checklistą był o 13 proc. częściej otwierany, o 43 proc. częściej zapoznawano się z jego treścią, w związku z czym aż o 59 proc. wzrósł stopień zainteresowania taką formą pomocy. Z kolei zastosowane w Niemczech narzędzie cyfrowe GERMDEFENCE ma za zadanie wspierać zachowania minimalizujące liczbę zakażeń w warunkach domowych. Wyjątkowość aplikacji polega na tym, że daje ona możliwości ustalania indywidualnych celów.

Czasem skuteczność nawet stosunkowo prostych narzędzi behawioralnych może pozytywnie zaskakiwać. W Irlandii przygotowano specjalny plakat, który rozesłano do gospodarstw domowych. Znajdowały się na nim informacje wskazujące, że mycie rąk może uratować komuś życie. Dzięki temu, że wykorzystano ładunek emocjonalny w postaci pokazania zagrożenia oraz możliwości zwalczenia go dzięki trosce o innych, okazało się, że aż 59 proc. osób, które otrzymały plakat, myły ręce w wyniku tego częściej, dłużej i dokładniej. Z kolei jak pokazują doświadczenia brytyjskie, wsparcie naukowców behawioralnych przy opracowywaniu strategii komunikacji bardzo pozytywnie wpłynęło na zdrowie psychiczne obywateli. Jednocześnie, trzeba pamiętać o tym, że wszystkie narzędzia polityki publicznej, także te wykorzystujące nauki behawioralne, mają swoje ograniczenia. Badania pokazują, że ludzie mają zdolność do zapamiętywania informacji z tych komunikatów, w których ich nagromadzenie jest mniejsze. Stosowanie zasady less is more pomaga zwiększyć efekt oddziaływania konkretnej interwencji – mówi Radosław Zyzik, starszy doradca w zespole ekonomii behawioralnej PIE.

***

Polski Instytut Ekonomiczny to publiczny think tank ekonomiczny z historią sięgającą 1928 roku. Obszary badawcze Polskiego Instytutu Ekonomicznego to przede wszystkim handel zagraniczny, makroekonomia, energetyka i gospodarka cyfrowa oraz analizy strategiczne kluczowych obszarów życia społecznego i publicznego. w Polsce. Instytut wykonuje analizy i ekspertyzy na potrzeby realizacji Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, a także popularyzuje polskie badania naukowe w zakresie nauk ekonomicznych i społecznych w kraju i za granicą.

Kontakt dla mediów:
Ewa Balicka-Sawiak
Rzecznik Prasowy
T: +48 727 427 918
E: ewa.balicka@pie.net.pl