• W ostatnich trzech miesiącach 2025 r. złożono w 113 tys. wniosków o kredyt mieszkaniowy, co oznacza 30 procentowy wzrost względem czwartego kwartału 2024 r. Na rosnący w Polsce popyt na mieszkania wpłynęły obniżki stóp procentowych, stabilizacja cen oraz dobra sytuacja gospodarcza w kraju. W dużych miastach najdroższe są mieszkania w Warszawie, Krakowie i Gdańsku, najtańsze w Łodzi, Bydgoszczy i Zielonej Górze W 2025 r. tendencja na rynku najmu i sprzedaży odwróciła się względem lat 2023 i 2024. Ceny sprzedaży mieszkań zahamowały po dwóch latach dynamicznego wzrostu, ceny najmu natomiast od dwóch lat rosły stabilnie o 1-3 proc. r/r. To główne wnioski z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Analiza rynku mieszkaniowego – IV kwartał 2025”.

  • Nastroje wśród przedsiębiorców na początku roku wciąż są dobre, mimo że w styczniu MIK nieznacznie spadł m/m (o 1,5 pkt.) do 102,1 pkt. W poprzednim miesiącu również zaobserwowaliśmy spadek (o 4,9 pkt.), a zatem łączne obniżenie, w stosunku do najwyższej wartości MIK odnotowanej w ubiegłym roku (108,5 pkt.) w listopadzie, wynosi 6,4 pkt. Niemniej odczyt MIK już czwarty miesiąc z rzędu jest powyżej poziomu neutralnego (100,0 pkt), co wskazuje na utrzymującą się przewagę nastrojów pozytywnych nad negatywnymi wśród przedsiębiorców. Obecny poziom MIK jest o 0,2 pkt. wyższy niż w analogicznym okresie roku poprzedniego (101,9 pkt).

  • Polski Instytut Ekonomiczny postanowił sprawdzić, czy eksperci ekonomiczni obecni w debacie publicznej mają istotny wpływ na przekonania Polaków w ważnych kwestiach gospodarczych. Badanie eksperymentalne pokazało, że istnieją znaczące różnice między opiniami obywateli a ekspertów na tematy takie jak: dobrowolność składki ZUS dla przedsiębiorców, ocena korzyści członkostwa Polski w UE, przyczyny różnic w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn, konieczność rezygnacji z wydobywania węgla i regulacja wieku emerytalnego. Uświadomienie respondentom opinii większości ekonomistów na temat prezentowanych tez powoduje zmianę poglądów respondentów w każdej z pięciu kwestii gospodarczych, przy czym najbardziej w zakresie tezy o korzyściach Polski z członkostwa w Unii Europejskiej. Te same eksperckie argumenty prezentowane jako stanowisko Chata GPT podobnie wpływały na opinie badanych. W żadnej kwestii ekonomiści nie mają istotnie większej siły oddziaływania na przekonania obywateli niż sztuczna inteligencja. Czynnikami mającymi wpływ na zgodność przekonań z opiniami ekspertów są wykształcenie, znajomość debaty ekonomicznej, a także częstotliwość i rodzaj konsumowanych mediów. To główne wnioski z raportu PIE „Wpływ ekonomistów i sztucznej inteligencji na przekonania obywateli”.

  • Obowiązująca w Polsce od 24 grudnia 2025 r. unijna dyrektywa równościowa nałożyła regulacje dotyczące minimalnych wymogów w zakresie przejrzystości wynagrodzeń w państwach UE. Wprowadziła ona m.in. prawo pracownika do poznania wynagrodzeń osób w firmie wykonujących podobną pracę, a w dużych firmach także konieczność sprawozdawania różnic w zarobkach kobiet i mężczyzn na podobnych stanowiskach. Dyrektywa ma szansę ograniczyć dyskryminację płacową. Z badania PIE wynika jednak, że firmy wciąż są jednak niechętne ujawnianiu wynagrodzeń. 31 proc. badanych przedsiębiorstw wciąż stosuje klauzule poufności wynagrodzeń w umowach, a 61 proc. z nich nie zamieszcza, ani nie planuje zamieszczać widełek płacowych w ogłoszeniach o pracę. Również pracownicy traktują dane o wysokości wynagrodzeń jako sprawę prywatną. Mimo że 60 proc. Polaków popiera wprowadzenie zwiększenie przejrzystości płac w celu przeciwdziałania do dyskryminacji płacowej, tylko co trzecia osoba chciałaby skorzystać z prawa do informacji o średnich zarobkach współpracowników. Takie wnioski płyną z raportu PIE „Przejrzystość wynagrodzeń – praktyki firm i postawy pracowników”.

  • Aktualnie legalnie przebywa w Polsce ponad 1,5 mln imigrantów z Ukrainy (dzieci i dorosłych) Około75-85 proc. dorosłych jest aktywna zawodowo. Wysoki poziom aktywności zawodowej imigrantów sprawia, że ich integracja postępuje najszybciej w wymiarze ekonomicznym, znacznie wolniej zaś w wymiarze kulturowym, społecznym oraz tożsamościowym. Pod względem społeczno-demograficznym można wśród imigrantów wyróżnić cztery różne segmenty - najliczniejsza jest grupa, w której dominują mężczyźni wykonujący prace proste i wymagające średnich kwalifikacji, którzy przybyli do Polski po wybuchu wojny w Ukrainie w lutym 2022 r. Według szacunków PIE, w przypadku 4 na 10 dorosłych Ukraińców istnieje duże prawdopodobieństwo pozostania w Polsce na stałe. Prawdopodobieństwo to rośnie wraz ze zwiększaniem stopnia integracji z Polską, przy czym najistotniej wpływają na decyzję o osiedleniu w Polsce czynniki z zakresu integracji tożsamościowej i społeczno-politycznej. To główne wnioski z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Integracja imigrantów z Ukrainy na tle planów dotyczących pobytu w Polsce”.

  • Z doświadczeń krajów zachodnich wynika, że łączne koszty budowy elektrowni jądrowej przekraczają od 2 do nawet 5 razy szacunki z początkowych etapów projektu. Powodem tego są przede wszystkim opóźnienia w realizacji kolejnych faz projektu elektrowni. Miesięczne opóźnienie budowy jednego bloku jądrowego na późnych etapach inwestycji może zwiększyć jej koszt kapitału od 99 do 231 mln PLN. W połączeniu z utraconą korzyścią z tytułu niewytworzonej w tym czasie energii, generującą stratę od 281 do 378 mln zł, oznacza to dodatkowy koszt całej inwestycji w wysokości od 431 do nawet 667 mln zł. Polski Instytut Ekonomiczny w raporcie „Od wizji do realizacji: renesans jądrowy w obliczu kosztów opóźnień i zakłóconych łańcuchów dostaw” wskazuje na finansowe konsekwencje czterech tzw. wąskich gardeł, czyli barier, które mogą istotnie wpłynąć na terminowość i koszty budowy polskiej elektrowni jądrowej: dostawa krytycznych komponentów, zapewnienie kadr, pozyskanie kapitału oraz poparcie społeczne i polityczne.

  • Dotychczasowy model rozwoju wyczerpuje się, dlatego Polska potrzebuje inwestycji, które wprowadzą gospodarkę na kolejny etap. Autorzy najnowszego raportu Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK) i Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) podkreślają, że będzie to wymagało większej mobilizacji kapitału prywatnego. Premiera publikacji i dyskusja na jej temat odbyła się podczas konferencji „Kapitał dla przyszłości”.

  • Coraz większa presja na wzmacnianie europejskiej suwerenności technologicznej i cyfrowej wymaga odpowiedniego dostosowania krajowych i unijnych polityk. Polski Instytut Ekonomiczny w raporcie „Reforma Cyfrowej dekady – jak uwzględnić suwerenność technologiczną w kluczowej cyfrowej strategii UE?” opracował szereg rekomendacji, które mogą dostosować unijny program transformacji cyfrowej do 2030 r. „Droga ku Cyfrowej dekadzie” do zmieniających się w tym obszarze wyzwań. Kluczowe jest zintegrowanie celów i wskaźników Cyfrowej dekady z celami polityki przemysłowej UE, skupienie na zmniejszaniu zależności w krytycznych obszarach, opracowanie szczegółowych rozwiązań w obszarze usług publicznych, zwłaszcza w obszarze zdrowia, a także rozwój kompetencji cyfrowych sprzyjających dywersyfikacji dostawców.

  • Grudniowy odczyt MIK wyniósł 103,6 pkt, co oznacza, że już trzeci miesiąc z rzędu nastroje pozytywne wśród przedsiębiorców przeważają nad negatywnymi. Choć wartość MIK w grudniu jest niższa w stosunku do listopada o 4,9 pkt., nadal jest to drugi najwyższy odczyt tego wskaźnika w 2025 r. Na obecny poziom MIK wpłynęła przewaga ocen pozytywnych w pięciu z siedmiu jego komponentów: płynności finansowej, wynagrodzeniach, mocach produkcyjnych, zatrudnieniu, nowych zamówieniach. W ujęciu rocznym wzrost odnotowano w czterech z siedmiu komponentów: płynności finansowej, nowych zamówieniach, mocach produkcyjnych i inwestycjach.

  • Polska należała w ostatnich dekadach do najszybciej rozwijających się gospodarek europejskich. Dużą rolę w tym procesie odegrały inwestycje zagraniczne. Udział BIZ w PKB od 1994 r. do 2024 r. wzrósł z 3,4 do 38 proc., Polska od początku transformacji gospodarczej przyciągnęła w tej formie łącznie ponad 390 mld USD. Obecnie jednak poziom inwestycji do Polski nie zwiększa się, na co wpływają głównie rosnące koszty (energii, pracy), a także dopiero kształtujące się przewagi polskich firm, umożliwiające inwestycje wychodzące. Pomimo znacznego wzrostu poziomu zamożności Polski w ostatnich trzech dekadach, dysproporcja między BIZ ulokowanymi w kraju, a inwestycjami podejmowanymi za granicą wynosi aż 9:1, co jest charakterystyczne raczej dla słabo rozwiniętych gospodarek. To główne wnioski z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Polska gospodarka na drodze do dojrzałości inwestycyjnej”.