W warunkach narastającego protekcjonizmu i rosnącej rywalizacji geopolitycznej budowa podmiotowości technologicznej staje się jednym z kluczowych elementów współczesnej polityki gospodarczej - to główny wniosek z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Autonomia zamiast suwerenności. Ramy dla zarządzania zależnościami technologicznymi w Polsce”. Według jego autorów centralną kategorią w debacie na ten temat powinna stać się autonomia technologiczna rozumiana jako zdolność wspólnoty politycznej do samodzielnego podejmowania i wdrażania decyzji dotyczących technologii zgodnie z wyznaczonymi celami. Dla Polski proces ten powinien być częścią zmiany dotychczasowego rozwoju gospodarczego i przejściem od roli odbiorcy i poddostawcy technologii do roli producenta rozwiązań o wyższej wartości dodanej, co będzie przekładało się na tworzenie lepiej wynagradzanych i bardziej jakościowych miejsc pracy. Aby tak się stało, państwo powinno zidentyfikować kluczowe obszary zależności, stworzyć bazę krajowych firm, uczelni i instytutów posiadających istotne zdolności technologiczne, a także stworzyć mierzalne definicje „polskiej technologii”.
W lipcu Miesięczny Indeks Koniunktury (MIK) wzrósł m/m o 1,1 pkt. do poziomu 102,1 pkt. Podobnie jak w poprzednim miesiącu, wskaźnik utrzymał się powyżej poziomu neutralnego (100 pkt.), a w ujęciu rocznym był wyższy o 4,0 pkt. niż w lipcu 2025 r. Spośród siedmiu komponentów tworzących MIK trzy – płynność finansowa, wynagrodzenia oraz zatrudnienie – osiągnęły wartości powyżej poziomu neutralnego, co oznacza przewagę ocen pozytywnych nad negatywnymi w tych obszarach. Utrzymywanie się wartości MIK powyżej poziomu neutralnego wskazuje na poprawę nastrojów przedsiębiorców i wzrost optymizmu dotyczącego bieżącej sytuacji gospodarczej. Jednocześnie nadal niskie oceny inwestycji, sprzedaży i nowych zamówień mogą świadczyć o ostrożnym podejściu firm do podejmowania nowych przedsięwzięć rozwojowych oraz o utrzymującej się niepewności co do przyszłego popytu.
Transport i gospodarka magazynowa to jedna z najważniejszych gałęzi polskiej gospodarki pod względem jej udziału w PKB. Dominującą gałęzią przewozów towarowych jest transport drogowy, który w 2024 r. odpowiadał za przewóz 87 proc. masy przewożonych ładunków oraz za 81 proc. pracy przewozowej w transporcie towarowym. Polska jest też ważnym europejskim graczem na tym rynku. W 2024 r. polscy przewoźnicy odpowiadali za 32,7 proc. pracy przewozowej w międzynarodowym transporcie drogowym na terenie Unii Europejskiej. Jednocześnie sektor transportowy coraz bardziej zmaga się z niedoborem pracowników. Spośród 137 tys. osób zatrudnionych w tej branży w 2024 r. tylko 3 proc. kierowców stanowiły osoby poniżej 25. roku życia. Rośnie także presja kosztowa związana ze wzrostem wynagrodzeń, coraz większą konkurencją ze strony przewoźników z krajów spoza UE, a także koniecznością dostosowania się do wymogów unijnej polityki klimatycznej. Polski Instytut Ekonomiczny analizuje kondycję polskiego sektora transportowego w raporcie „Sektor transportu wobec presji kosztowej i dekarbonizacji”.
W czerwcu nastroje wśród przedsiębiorców uległy zauważalnej poprawie. Miesięczny Indeks Koniunktury (MIK) wzrósł m/m o 6,5 pkt. do poziomu 101,0 pkt. Po majowym spadku wskaźnik ponownie przekroczył poziom neutralny (100 pkt.), podobnie jak w kwietniu br. W ujęciu rocznym wartość MIK była wyższa o 3,3 pkt. niż w czerwcu 2025 r. Spośród siedmiu komponentów tworzących MIK, cztery – zatrudnienie, wynagrodzenia, moce produkcyjne oraz płynność finansowa – osiągnęły wartości powyżej poziomu neutralnego, co wskazuje na przewagę ocen pozytywnych nad negatywnymi w tych obszarach. Wzrost wartości MIK powyżej poziomu neutralnego wskazuje na zauważalną poprawę nastrojów przedsiębiorców i większy optymizm dotyczący bieżącej sytuacji gospodarczej. Jednocześnie utrzymujące się słabe oceny inwestycji, sprzedaży i nowych zamówień mogą świadczyć o ostrożnym podejściu przedsiębiorców do podejmowania nowych przedsięwzięć rozwojowych oraz o utrzymującej się niepewności dotyczącej przyszłego popytu.
Celem programu zainaugurowanego przez PFR Portal PPK w 2019 r. jest wyróżnienie przedsiębiorców, którzy wykazali się szczególnym zaangażowaniem we wdrażaniu Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK) w swoich firmach, wykorzystując je jako element systemu benefitów pracowniczych i osiągając wysoką partycypację w programie.
Całkowita wartość rynku zamówień publicznych w Polsce w 2024 r. wyniosła 587 mld PLN. Polski Instytut Ekonomiczny szacuje, że w latach 2021-2024 firmy zagraniczne zrealizowały 7,7 proc. zamówień krajowych, a w samym 2024 r. ich wartość wyniosła 4,8 mld PLN. Zagraniczni wykonawcy na rynku krajowym zrealizowali w latach 2021-2024 19 proc. zamówień na dostawy technologii i usług specjalistycznych i 21 proc. zamówień dotyczących dostaw produktów chemicznych, urządzeń medycznych czy sprzętu laboratoryjnego. Jednocześnie aktywność polskich firm na rynku zamówień publicznych pozostaje niewielka. W 2025 r. jedynie 13 proc. firm produkcyjno-usługowych z sektora prywatnego złożyło co najmniej jedną ofertę. Polski Instytut Ekonomiczny w raporcie „Miliardy na stole. Czy polskie firmy w pełni korzystają z zamówień publicznych?” analizuje aktywność krajowych i zagranicznych firm na polskim rynku zamówień publicznych.
Maj przyniósł spadek nastrojów wśród przedsiębiorców. Miesięczny Indeks Koniunktury (MIK) spadł m/m o 9,1 pkt. do poziomu 94,5 pkt. Po kwietniowym wzroście wskaźnik ponownie jest poniżej poziomu neutralnego (100 pkt.), podobnie jak w lutym i marcu br., a jego wartość w maju jest najniższa od początku 2026 r. Spośród siedmiu komponentów tworzących MIK tylko dwa – wynagrodzenia oraz płynność finansowa – pozostają powyżej poziomu neutralnego, co oznacza przewagę ocen pozytywnych nad negatywnymi w tych obszarach. Jednocześnie poniżej 100 pkt. od kilku miesięcy utrzymują się wskaźniki mocy produkcyjnych i inwestycji, a w maju dołączyły do nich także wartość sprzedaży, nowe zamówienia, a także – po raz pierwszy od roku – zatrudnienie. Taka struktura komponentów wskazuje na wyraźne osłabienie popytu i rosnącą ostrożność przedsiębiorców ograniczających aktywność rozwojową i coraz częściej dostosowujących zatrudnienie do pogarszających się warunków rynkowych.
W handlu Polski z 12 państwami Europy Wschodniej, Kaukazu Południowego i Azji Centralnej po 2022 r. nastąpiło istotne przesunięcie geograficzne. W 2021 r. Rosja odpowiadała za niemal 3 proc. polskiego eksportu, a w 2024 r. już tylko za niewiele ponad 0,5 proc. Z ok. 2 proc. do 3,5 proc. wzrósł natomiast udział Ukrainy, która zyskała pozycję najważniejszego polskiego partnera na Wschodzie. Polskie inwestycje bezpośrednie (BIP) są w tym rejonie niewielkie i w ponad 70 proc. skoncentrowane w Rosji i Ukrainie, co czyni je wrażliwymi na wstrząsy polityczne. Na koniec 2024 r. ich wartość wyniosła 1 mld USD (według danych NBP). Jednocześnie zwiększył się napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ) ze Wschodu do Polski, choć wynika on w dużej części z chęci uniknięcia sankcji. Dominującą rolę odgrywa kapitał białoruski i – w mniejszym stopniu – rosyjski oraz kazachski. Istnieje ponadto potencjał wzrostu handlu z państwami dążącymi do integracji z UE (m.in. Mołdawią) oraz państwami o szybkim wzroście gospodarczym i znaczącym potencjale ekonomicznym (m.in. Kazachstanem, Uzbekistanem). To główne wnioski raportu ekspertów Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Ziemia Obiecana? Polskie inwestycje i handel w Europie Wschodniej, na Kaukazie Południowym i w Azji Centralnej”, który powstał we współpracy z Kolegium Europy Wschodniej w ramach corocznej konferencji Polska Polityka Wschodnia.
Nastroje wśród przedsiębiorców na progu drugiego kwartału uległy znaczącej poprawie. W kwietniu Miesięczny Indeks Koniunktury (MIK) wzrósł m/m o 5,7 pkt. i wynosi 103,6 pkt. Oznacza to przewagę ocen pozytywnych nad negatywnymi. Po okresie osłabienia koniunktury w lutym i marcu, MIK osiągnął poziom zbliżony do odczytu z początku roku. Spośród siedmiu komponentów tworzących MIK wskaźniki dla pięciu są powyżej poziomu neutralnego: wartość sprzedaży, liczba nowych zamówień, zatrudnienie, wynagrodzenia oraz płynność finansowa. Poprawiły się nastroje w badanych sektorach, a najlepsze panują w branży produkcyjnej. Jednocześnie po raz pierwszy od 2022 r. główną barierą prowadzenia działalności wskazywaną przez przedsiębiorców jest niepewność sytuacji gospodarczej.
Polska jest wciąż silnie uzależniona od importu nośników energii, a jednocześnie wkracza w decydującą fazę transformacji sektora elektroenergetycznego. Scenariusz przyszłego miksu energetycznego powinien obejmować perspektywę dłuższą, niż tylko do 2040 r. Rozwój energetyki jądrowej jako jednego z jego filarów wymaga całościowego spojrzenia na strukturę rynku energii i zaplanowania m.in. długofalowych ram finansowania dla projektów wykraczających poza budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej oraz usprawnienia regulacji dla inwestycji w atom. Jednocześnie należy przyjąć, że SMR-y nie rozwiążą problemu luki mocy dyspozycyjnych w perspektywie następnych 10-15 lat i konieczne jest opracowanie zarówno mapy drogowej dla najbardziej efektywnych zastosowań tej technologii, jak również potrzebnego wsparcia publicznego dla ich rozwoju – to kluczowe wnioski z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Jak rozwijać energetykę jądrową w Polsce? Rekomendacje w zakresie regulacji prawnych i mechanizmów wsparcia branżowego”.
Komunikaty prasoweSupport MRWednesday2025-11-21T13:26:04+01:00












