W ciągu ostatnich 10 lat polski rynek pracy uległ znaczącej transformacji. Dynamicznie rośnie liczba miejsc pracy w sektorach wymagających wysokich kompetencji. W latach 2014-2022, 17 działów PKD stanowiło tzw. „motory wzrostu”, w których wartość dodana wzrastała szybciej niż zatrudnienie. Były to m.in. działy związane z IT i usługami opartymi na wiedzy oraz działy związane z produkcją maszyn i urządzeń elektrycznych. Od 10 lat większość miejsc pracy tworzonych w Polsce to stanowiska o wysokiej wartości dodanej co oznacza, że polska gospodarka transformuje się w kierunku bardziej zaawansowanych funkcjonalnie modeli znanych z krajów Europie Zachodniej. Jednocześnie zmniejsza się zatrudnienie w sektorach gospodarki o niskiej wartości dodanej, takich jak rolnictwo czy górnictwo. To główne wnioski raportu PIE pt. „Transformacja strukturalna polskiej gospodarki w latach 2014-2024 r.”
We wrześniu MIK spadł m/m (o 0,7 pkt.) do poziomu 97,1 pkt. Jest to piąty z kolei miesiąc w br., w którym wskaźnik koniunktury jest poniżej poziomu neutralnego (100,0 pkt.), co oznacza przewagę nastrojów negatywnych nad pozytywnymi wśród przedsiębiorców. Obecny MIK jest o 5,1 pkt. niższy niż najwyższe tegoroczne wartości MIK odnotowane w lutym i kwietniu (102,9 pkt.) i o 0,9 pkt. niższy niż ubiegłoroczny odczyt wrześniowy (98,0 pkt.). Jednocześnie wzrosły poziomy komponentów dotyczących mocy produkcyjnych i liczby nowych zamówień, co może wskazywać na potencjalny wzrost inwestycji w kolejnych miesiącach.
W I połowie 2025 r. wartość polskiego eksportu wzrosła o 1,6 proc. r/r dzięki poprawie eksportu do państw rozwiniętych w II kw. 2025 r. Wartość importu w I połowie 2025 r. rosła szybciej i była wyższa od eksportu o 2,4 mld EUR. Wzrost importu jednak spowalnia, w czerwcu wartość eksportu przewyższyła import przynosząc pierwszą od siedmiu miesięcy nadwyżkę w handlu towarami.
Polska zachowuje wysoką atrakcyjność inwestycyjną na tle regionu, ale napływ BIZ w 2024 r. spowolnił. Wartość inwestycji typu greenfield ogłoszonych w Polsce w 2024 r. wyniosła 7,3 mld USD, co oznaczało spadek o 56 proc. w ciągu roku. Spadek napływu BIZ ma głównie podłoże koniunkturalne, a wartość łącznych BIZ wróciła do poziomów sprzed dynamicznego odbicia po pandemii. Całkowita wartość transakcji z tytułu bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ) w Polsce w latach 1990 – 2023 wyniosła 364 mld USD, co stanowiło blisko 40 proc. wszystkich BIZ w Europie Środkowej. Niemniej Polska powoli wyczerpuje proste rezerwy rozwojowe i przewagi związane m.in. z niskimi kosztami pracy. Istotnym hamulcem transformacji modelu gospodarki są także koszty energii i struktura miksu energetycznego. Takie wnioski płyną z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Atrakcyjność inwestycyjna Polski na tle Europy Środkowo-Wschodniej”.
W sierpniu MIK spadł m/m nieznacznie (o 0,3 pkt.) do poziomu 97,8 pkt. To czwarty z kolei miesiąc w br., w którym wskaźnik koniunktury jest poniżej poziomu neutralnego (100,0 pkt.), co oznacza przewagę nastrojów negatywnych nad pozytywnymi wśród przedsiębiorców. Mimo gorszej koniunktury przedsiębiorcy z optymizmem patrzą na swoją sytuację w perspektywie najbliższych trzech miesięcy, a spośród siedmiu komponentów MIK trzy są powyżej poziomu neutralnego: (płynność finansowa, wynagrodzenia, zatrudnienie).
W 2025 roku globalne wydatki na zielone technologie będą o 31 proc. wyższe niż średnia z lat 2015–2019 oraz o 21 proc. wyższe niż średnia z lat 2020–2024. Łącznie na inwestycje energetyczne przeznaczy się około 3,3 biliona dolarów, z czego niemal dwie trzecie trafi do zielonych technologii. Ze względu na negatywne następstwa pandemii i kryzysu energetycznego lat 2021-2022 atrakcyjność inwestycyjna zielonych projektów pozostaje na poziomie niższym niż tych konwencjonalnych. Jednocześnie, spółki z sektora OZE przyniosły w latach 2015-2024 bardziej stabilny zwrot z zainwestowanego kapitału (ROE) niż spółki ropy i gazu czy węglowe. Raport „Rentowność zielonych inwestycji” Polskiego Instytutu Ekonomicznego pokazuje, że finansowanie projektów zielonych technologii jest wyzwaniem dla polskich instytucji finansowych, w tym ze względu na ryzyko inwestycyjne wywołane zmiennymi ramami prawnymi.
Polscy eksporterzy coraz mniej odczuwają skutki światowego spowolnienia wykazując się adaptacją do zmieniających się warunków zewnętrznych. Odsetek firm dotkniętych globalnymi zawirowaniami gospodarczymi spadł z 80 proc. w 2023 do 66 proc. w 2024 r. Naszym głównym partnerem handlowym wciąż pozostają Niemcy, ale 40 proc. firm rozważa aktywność na rynku ukraińskim po zakończeniu wojny. Strategie rynkowe firm eksportujących towary z Polski są niezmienne od lat i opierają się na konkurencji cenowej. Firmy eksportowe są bardziej innowacyjne niż ogół firm w Polsce. Coraz częściej inwestują również w nowe technologie – wdrażanie rozwiązań opartych na AI jest w firmach eksportujących dwukrotnie częstsze niż w pozostałych polskich przedsiębiorstwach. To główne wnioski z publikacji Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Polscy eksporterzy w czasach niepewności”.
Pomoc publiczna dla firm w Unii Europejskiej jest przyznawana nierównomiernie, zwłaszcza w sektorach uznanych w UE za kluczowe, takich jak transformacja energetyczna. Francja i Niemcy w 2023 r. odpowiadały za 47 proc. całości pomocy publicznej przyznanej w UE, a w 2022 r. aż za 52 proc. Szczególnie duża koncentracja wydatków w 2023 r. dotyczyła kategorii „Ochrona środowiska i oszczędzanie energii” – była ona prawie trzykrotnie większa niż w całej gospodarce UE. Nowy mechanizm Clean Industrial State Aid Framework (CISAF), przyjęty przez KE 25.06.2025, nie zmieni diametralnie reguł przyznawania pomocy publicznej w UE, skupiając się na transformacji w kierunku niskoemisyjnej gospodarki. Niemniej jego wprowadzenie może pogłębić nierównowagę w wydatkowaniu środków na pomoc publiczną w UE. Proponowane przez Enrico Lettę rozwiązanie wprowadzające opłaty od nadmiarowej pomocy publicznej umożliwiłoby natomiast finansowanie inicjatyw istotnych dla jednolitego rynku w regionach, gdzie udzielono mniej wsparcia. To główne wnioski z raportu PIE „Nierównowaga pomocy publicznej w Unii Europejskiej”.
W lipcu MIK wzrósł m/m o 0,4 pkt. do poziomu 98,1 pkt. Jest to trzeci z kolei miesiąc w br., w którym wskaźnik koniunktury jest poniżej poziomu neutralnego (100,0 pkt.), co oznacza przewagę nastrojów negatywnych nad pozytywnymi wśród przedsiębiorców. Bieżąca wartość MIK jest o 4,8 pkt. niższa niż najwyższa tegoroczna wartość MIK odnotowana w lutym i kwietniu (102,9 pkt.), jednocześnie lipcowy odczyt jest o 1,3 pkt wyższy niż rok temu. Dane pokazują również, że rośnie zapotrzebowanie na pracowników.
Sytuację na rynku mieszkaniowym charakteryzuje spadające tempo wzrostu cen i rosnący popyt. Ceny w 17 największych miastach na rynku wtórnym spadły średnio o 2,4 proc. r/r, podczas gdy na rynku pierwotnym zanotowano wzrost cen o 4, 1 proc. Ogółem ceny sprzedaży mieszkań w polskich miastach rosły najwolniej w II kwartale 2025 r. spośród państw Europy Środkowo-Wschodniej. Uwagę przykuwa także bardzo duży wzrost zainteresowania kredytami hipotecznymi. W II kwartale 2025 r. liczba wniosków o kredyt hipoteczny wyniosła 111,7 tys., tym samym pierwszy raz od IV kwartału 2023 r. przekroczony został poziom 100 tys. Oznacza to wzrost liczby wniosków o 29 proc. względem analogicznego okresu poprzedniego roku. Takie konkluzje płyną z raportu PIE „Analiza rynku mieszkaniowego – II kwartał 2025 r.”.
Komunikaty prasoweSupport MRWednesday2025-11-21T13:26:04+01:00












