Miesięczny Indeks Koniunktury we wrześniu spadł o 1,3 pkt. i wynosi obecnie 109,6 pkt. To czwarty w tym roku odczyt MIK powyżej poziomu neutralnego.
Z rozwiązań dostępnych w ramach rządowej Tarczy Antykryzysowej skorzystało 86 proc. przedsiębiorców. Za pośrednictwem PFR, BGK, ZUS, MRPiT oraz ARP rozdysponowano łącznie prawie 163 mld zł. Większość przedsiębiorców (92 proc.) korzystała z więcej niż jednego instrumentu wsparcia. Firmy oceniły pomoc państwa średnio na 3,5 (w skali 15). Najwyżej ocenione przez przedsiębiorców i najczęściej wykorzystywane było zwolnienie ze składek ZUS. Doceniono również Tarczę Finansową, dofinansowanie wynagrodzeń i składek na ubezpieczenia społeczne oraz obniżenie wymiaru czasu pracy lub pracę zdalną. To wnioski z przygotowanego przez Polski Instytut Ekonomiczny raportu „Tarcza Antykryzysowa. Koło ratunkowe dla firm i gospodarki?”.
Krystian Łukasik, Ignacy Święcicki, „Dziennik Gazeta Prawna”: Dotychczas to Unia Europejska stała w awangardzie regulacji firm technologicznych. Jednak w ostatnich miesiącach intensywne prace rozpoczęły się w USA, a ich efekty znacząco wpłyną na sytuację największych firm technologicznych.
Łukasz Ambroziak, „Obserwator Gospodarczy”: Czynnikiem, który zadecydował o dobrych wynikach polskiego eksportu w czasie pandemii był większy stopień jego towarowej dywersyfikacji w porównaniu z większością państw UE oraz produkcja licznych dóbr konsumpcyjnych trwałego użytku.
Łukasz Błoński, „Portal Spożywczy”: Dla polskiej gospodarki najważniejsze jest, żeby firmy rozwijały się i rosły. Istotny jest wzrost nakładów na inwestycje i wdrażanie działań optymalizujących ich funkcjonowanie.
Jacek Grzeszak, „Rzeczpospolita”: Im bardziej świat będzie zmierzał w stronę zamkniętych obozów, znanych chociażby z czasów zimnej wojny, tym bardziej duże korporacje będą słabły – po prostu będą bardziej podporządkowane rządom.
Piotr Arak, „Rzeczpospolita”: Zbiorowe i egalitarne postulaty reform gospodarczych pojawiały się, zanim działania rozpoczęli na terenie okupowanej Polski komuniści.
Polskie mikrofirmy są mało produktywne i rzadko skalują swoją działalność. Są również o 10 pkt. proc. mniej wydajne w porównaniu do analogicznych przedsiębiorstw z państw Grupy Wyszehradzkiej. W stosunku do średniej dla państw OECD różnica ta wynosi już 25 pkt. proc. Przy przejściu z mikrofirmy do dużego przedsiębiorstwa, średnia produktywność jednego pracownika wzrosłaby w Polsce aż o 300 proc. Zarazem w latach 2014-2018, różnica w przeżywalności między najmniejszymi podmiotami a przedsiębiorstwami zatrudniającymi powyżej 9 pracowników wynosiła aż 26 pkt. proc. – wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Pułapka małej skali. O produktywności polskich firm”.
Mikrofirmy dają zatrudnienie ok. 4,2 mln Polaków. Jak wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Mikrofirmy pod lupą w 2020 r.”, w pandemicznym 2020 r., 24 proc. mikrofirm uznało swoją sytuację finansową za złą lub bardzo złą, 43 proc. doświadczyło spadku popytu na wyroby lub usługi, 42 proc. odczuło wzrost ryzyka działalności gospodarczej, a aż 64 proc. wskazało na niepewność sytuacji gospodarczej jako barierę silnie utrudniającą prowadzenie działalności. Czynnikami umożliwiającymi mikrofirmom przetrwanie pandemii były ich zdolność adaptacyjna oraz wsparcie w ramach rządowych tarcz: antykryzysowej oraz finansowej. 37 proc. przebadanych przez PIE firm planowało zmianę w funkcjonowaniu firmy, a aż 81 proc. skorzystało z rządowego wsparcia.
Miesięczny Indeks Koniunktury wzrósł w sierpniu o kolejne 3,9 pkt., a jego poziom wynosi obecnie 110,9 pkt. Oznacza to dalszą poprawę koniunktury oraz wskazuje na wyraźną przewagę pozytywnych nastrojów przedsiębiorców.
Komunikaty prasoweSupport MRWednesday2025-11-21T13:26:04+01:00











