Krzysztof Marczewski, Jakub Rybacki, Jakub Sawulski, „Dziennik Gazeta Prawna”: Irlandia jest jedynym państwem Unii Europejskiej, które w 2020 r. nie zanotowało recesji. Cud? Nie, Irlandia to po prostu raj podatkowy.
Łukasz Ambroziak, „Dziennik Gazeta Prawna”: Niemcy od trzech dekad są największym rynkiem zbytu towarów dla państw Grupy Wyszehradzkiej (Czech, Polski, Słowacji i Węgier).
Miesięczny Indeks Koniunktury (MIK) wyniósł w lutym 77,8 pkt., co oznacza spadek o 8,1 pkt. w porównaniu do wyniku ze stycznia.
Piotr Arak, „The Brussels Times”: Podczas gdy COVID-19 zajmuje dziś naszą uwagę, inne zagrożenia nie staną się mniej ważne w dłuższej perspektywie. Oprócz zmian klimatycznych, głównym zagrożeniem dla amerykańskiego stylu życia jest rosną potęga Chin.
Krzysztof Kutwa, „Obserwator Finansowy”: W cyklu całego życia zawodowego średnio obniżone zarobki Europejczyka sięgną niemal 30 tysięcy euro, wielkość szacowanych strat w skali UE może wynieść 6,2 tryliona euro.
Najnowszy raport Międzynarodowej Organizacji Pracy (MOP) kompleksowo pokazuje wpływ koronakryzysu na globalny rynek pracy. W 2020 r liczba przepracowanych godzin pracy spadła na całym świecie o 8,8 proc. r/r. Oznacza to utratę 255 mln pełnoetatowych miejsc pracy – cztery razy więcej niż podczas kryzysu finansowego w 2009 r. Polska ze stratą wynoszącą 3,5 proc. plasuje się na czwartym miejscu w UE, zaraz za Finlandią, Łotwą i Danią.
Ignacy Święcicki, „Onet”: Gwałtowny wstrząs, jakim jest pandemia, prowadzi często do radykalnych postulatów całkowitej reformy systemu społeczno-gospodarczego. Wydaje się, że dla zaradzenia obecnym i przyszłym nierównościom trzeba wykorzystać działania spoza dotychczasowego kanonu polityki gospodarczej.
Miesięczny Indeks Koniunktury (MIK) jest nowym wskaźnikiem badającym nastroje polskich przedsiębiorstw i pierwszym, który pokazuje ich sytuację w 2021 r.
Katarzyna Zybertowicz, „Forbes”: Chociaż życie publiczne organizowane jest na poziomie państwa, to jednak jego znacząca część toczy się w miastach. Im lepiej więc zrozumiemy naturę i skalę wyzwań na poziomie miast, tym sprawniej w walce ze skutkami pandemii poradzi sobie całe państwo.
Tylko 35,4 proc. Polaków akceptuje wykorzystywanie danych o lokalizacji i kontaktach obywateli w celu zminimalizowania rozwoju choroby zakaźnej. Niespełna połowa respondentów (45,2 proc.) byłaby skłonna podzielić się danymi o nawykach zdrowotnych na potrzeby profilaktycznych programów zdrowia publicznego.
Komunikaty prasoweSupport MRWednesday2025-11-21T13:26:04+01:00












