• Chociaż nastroje względem poprzedniego miesiąca nieco się pogorszyły, firmy pozostają w dobrej kondycji finansowej. W sierpniu Miesięczny Indeks Koniunktury (MIK) spadł m/m o 4,9 pkt. do poziomu 97,2 pkt., po dwóch miesiącach utrzymywania się powyżej poziomu neutralnego (100 pkt.). Największy wpływ na niższy wynik indeksu miały wyraźnie słabsze oceny nowych zamówień i zatrudnienia. Utrzymujący się niski poziom inwestycji może świadczyć o ostrożnym podejściu przedsiębiorców do nowych przedsięwzięć rozwojowych oraz o niepewności co do przyszłego popytu. W ujęciu rocznym wartość MIK była tylko nieznacznie niższa (o 0,6 pkt.) niż w sierpniu 2025 r., co oznacza, że mimo pogorszenia w skali miesiąca, w horyzoncie rocznym koniunktura wśród firm utrzymuje się na niezmienionym poziomie.

  • Mimo rosnącej od dekad obecności kobiet na rynku pracy w krajach uprzemysłowionych wciąż utrzymuje się nierówny podział obowiązków domowych między przedstawicielami obu płci. Jedną z przyczyn tego zjawiska mogą być różnice w indywidualnych motywacjach kobiet i mężczyzn do wykonywania zadań. Eksperyment przeprowadzony przez Polski Instytut Ekonomiczny sugeruje, że mężczyzn motywuje przede wszystkim dążenie do realizacji celów indywidualnych, podczas gdy kobiety są znacznie bardziej nastawione na cele uwzględniające potrzeby wspólnotowe. Skutki odmiennych w zależności od płci sposobów reagowania na bodźce motywacyjne można jednak ograniczyć dzięki przejrzystej komunikacji, polegającej na jasnym przedstawianiu swojej perspektywy partnerowi lub partnerce, dzięki czemu możliwe staje się wypracowanie optymalnego podziału pracy. To główne wnioski z przygotowanego przez PIE badania opisanego w opracowaniu “Talk Is Not Cheap: How Communication Affects the Gender Division of Household Labour” („Rozmowa się opłaca: jak komunikacja wpływa na podział pracy w gospodarstwie domowym”) .

  • W warunkach narastającego protekcjonizmu i rosnącej rywalizacji geopolitycznej budowa podmiotowości technologicznej staje się jednym z kluczowych elementów współczesnej polityki gospodarczej - to główny wniosek z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Autonomia zamiast suwerenności. Ramy dla zarządzania zależnościami technologicznymi w Polsce”. Według jego autorów centralną kategorią w debacie na ten temat powinna stać się autonomia technologiczna rozumiana jako zdolność wspólnoty politycznej do samodzielnego podejmowania i wdrażania decyzji dotyczących technologii zgodnie z wyznaczonymi celami. Dla Polski proces ten powinien być częścią zmiany dotychczasowego rozwoju gospodarczego i przejściem od roli odbiorcy i poddostawcy technologii do roli producenta rozwiązań o wyższej wartości dodanej, co będzie przekładało się na tworzenie lepiej wynagradzanych i bardziej jakościowych miejsc pracy. Aby tak się stało, państwo powinno zidentyfikować kluczowe obszary zależności, stworzyć bazę krajowych firm, uczelni i instytutów posiadających istotne zdolności technologiczne, a także stworzyć mierzalne definicje „polskiej technologii”.

  • W lipcu Miesięczny Indeks Koniunktury (MIK) wzrósł m/m o 1,1 pkt. do poziomu 102,1 pkt. Podobnie jak w poprzednim miesiącu, wskaźnik utrzymał się powyżej poziomu neutralnego (100 pkt.), a w ujęciu rocznym był wyższy o 4,0 pkt. niż w lipcu 2025 r. Spośród siedmiu komponentów tworzących MIK trzy – płynność finansowa, wynagrodzenia oraz zatrudnienie – osiągnęły wartości powyżej poziomu neutralnego, co oznacza przewagę ocen pozytywnych nad negatywnymi w tych obszarach. Utrzymywanie się wartości MIK powyżej poziomu neutralnego wskazuje na poprawę nastrojów przedsiębiorców i wzrost optymizmu dotyczącego bieżącej sytuacji gospodarczej. Jednocześnie nadal niskie oceny inwestycji, sprzedaży i nowych zamówień mogą świadczyć o ostrożnym podejściu firm do podejmowania nowych przedsięwzięć rozwojowych oraz o utrzymującej się niepewności co do przyszłego popytu.

  • Transport i gospodarka magazynowa to jedna z najważniejszych gałęzi polskiej gospodarki pod względem jej udziału w PKB. Dominującą gałęzią przewozów towarowych jest transport drogowy, który w 2024 r. odpowiadał za przewóz 87 proc. masy przewożonych ładunków oraz za 81 proc. pracy przewozowej w transporcie towarowym. Polska jest też ważnym europejskim graczem na tym rynku. W 2024 r. polscy przewoźnicy odpowiadali za 32,7 proc. pracy przewozowej w międzynarodowym transporcie drogowym na terenie Unii Europejskiej. Jednocześnie sektor transportowy coraz bardziej zmaga się z niedoborem pracowników. Spośród 137 tys. osób zatrudnionych w tej branży w 2024 r. tylko 3 proc. kierowców stanowiły osoby poniżej 25. roku życia. Rośnie także presja kosztowa związana ze wzrostem wynagrodzeń, coraz większą konkurencją ze strony przewoźników z krajów spoza UE, a także koniecznością dostosowania się do wymogów unijnej polityki klimatycznej. Polski Instytut Ekonomiczny analizuje kondycję polskiego sektora transportowego w raporcie „Sektor transportu wobec presji kosztowej i dekarbonizacji”.

  • W czerwcu nastroje wśród przedsiębiorców uległy zauważalnej poprawie. Miesięczny Indeks Koniunktury (MIK) wzrósł m/m o 6,5 pkt. do poziomu 101,0 pkt. Po majowym spadku wskaźnik ponownie przekroczył poziom neutralny (100 pkt.), podobnie jak w kwietniu br. W ujęciu rocznym wartość MIK była wyższa o 3,3 pkt. niż w czerwcu 2025 r. Spośród siedmiu komponentów tworzących MIK, cztery – zatrudnienie, wynagrodzenia, moce produkcyjne oraz płynność finansowa – osiągnęły wartości powyżej poziomu neutralnego, co wskazuje na przewagę ocen pozytywnych nad negatywnymi w tych obszarach. Wzrost wartości MIK powyżej poziomu neutralnego wskazuje na zauważalną poprawę nastrojów przedsiębiorców i większy optymizm dotyczący bieżącej sytuacji gospodarczej. Jednocześnie utrzymujące się słabe oceny inwestycji, sprzedaży i nowych zamówień mogą świadczyć o ostrożnym podejściu przedsiębiorców do podejmowania nowych przedsięwzięć rozwojowych oraz o utrzymującej się niepewności dotyczącej przyszłego popytu.

  • Celem programu zainaugurowanego przez PFR Portal PPK w 2019 r. jest wyróżnienie przedsiębiorców, którzy wykazali się szczególnym zaangażowaniem we wdrażaniu Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK) w swoich firmach, wykorzystując je jako element systemu benefitów pracowniczych i osiągając wysoką partycypację w programie.

  • Całkowita wartość rynku zamówień publicznych w Polsce w 2024 r. wyniosła 587 mld PLN. Polski Instytut Ekonomiczny szacuje, że w latach 2021-2024 firmy zagraniczne zrealizowały 7,7 proc. zamówień krajowych, a w samym 2024 r. ich wartość wyniosła 4,8 mld PLN. Zagraniczni wykonawcy na rynku krajowym zrealizowali w latach 2021-2024 19 proc. zamówień na dostawy technologii i usług specjalistycznych i 21 proc. zamówień dotyczących dostaw produktów chemicznych, urządzeń medycznych czy sprzętu laboratoryjnego. Jednocześnie aktywność polskich firm na rynku zamówień publicznych pozostaje niewielka. W 2025 r. jedynie 13 proc. firm produkcyjno-usługowych z sektora prywatnego złożyło co najmniej jedną ofertę. Polski Instytut Ekonomiczny w raporcie „Miliardy na stole. Czy polskie firmy w pełni korzystają z zamówień publicznych?” analizuje aktywność krajowych i zagranicznych firm na polskim rynku zamówień publicznych.

  • Maj przyniósł spadek nastrojów wśród przedsiębiorców. Miesięczny Indeks Koniunktury (MIK) spadł m/m o 9,1 pkt. do poziomu 94,5 pkt. Po kwietniowym wzroście wskaźnik ponownie jest poniżej poziomu neutralnego (100 pkt.), podobnie jak w lutym i marcu br., a jego wartość w maju jest najniższa od początku 2026 r. Spośród siedmiu komponentów tworzących MIK tylko dwa – wynagrodzenia oraz płynność finansowa – pozostają powyżej poziomu neutralnego, co oznacza przewagę ocen pozytywnych nad negatywnymi w tych obszarach. Jednocześnie poniżej 100 pkt. od kilku miesięcy utrzymują się wskaźniki mocy produkcyjnych i inwestycji, a w maju dołączyły do nich także wartość sprzedaży, nowe zamówienia, a także – po raz pierwszy od roku – zatrudnienie. Taka struktura komponentów wskazuje na wyraźne osłabienie popytu i rosnącą ostrożność przedsiębiorców ograniczających aktywność rozwojową i coraz częściej dostosowujących zatrudnienie do pogarszających się warunków rynkowych.

  • W handlu Polski z 12 państwami Europy Wschodniej, Kaukazu Południowego i Azji Centralnej po 2022 r. nastąpiło istotne przesunięcie geograficzne. W 2021 r. Rosja odpowiadała za niemal 3 proc. polskiego eksportu, a w 2024 r. już tylko za niewiele ponad 0,5 proc. Z ok. 2 proc. do 3,5 proc. wzrósł natomiast udział Ukrainy, która zyskała pozycję najważniejszego polskiego partnera na Wschodzie. Polskie inwestycje bezpośrednie (BIP) są w tym rejonie niewielkie i w ponad 70 proc. skoncentrowane w Rosji i Ukrainie, co czyni je wrażliwymi na wstrząsy polityczne. Na koniec 2024 r. ich wartość wyniosła 1 mld USD (według danych NBP). Jednocześnie zwiększył się napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ) ze Wschodu do Polski, choć wynika on w dużej części z chęci uniknięcia sankcji. Dominującą rolę odgrywa kapitał białoruski i – w mniejszym stopniu – rosyjski oraz kazachski. Istnieje ponadto potencjał wzrostu handlu z państwami dążącymi do integracji z UE (m.in. Mołdawią) oraz państwami o szybkim wzroście gospodarczym i znaczącym potencjale ekonomicznym (m.in. Kazachstanem, Uzbekistanem). To główne wnioski raportu ekspertów Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Ziemia Obiecana? Polskie inwestycje i handel w Europie Wschodniej, na Kaukazie Południowym i w Azji Centralnej”, który powstał we współpracy z Kolegium Europy Wschodniej w ramach corocznej konferencji Polska Polityka Wschodnia.