• Spadek inflacji w kwietniu związany był z coraz wolniejszym wzrostem cen żywności i energii. Taki trend będzie widoczny także w kliku najbliższych miesiącach, jednak wyraźnie wyhamuje w drugiej połowie roku. Na koniec roku inflacja wciąż oscylować będzie koło 9%.

  • W latach 70 podobnie jak dziś świat mierzył się z silnymi wzrostami inflacji, wywołanymi m.in. kryzysem na rynku surowców energetycznych. Objawy dzisiejszego kryzysu są jednak o wiele łagodniejsze niż te sprzed 50 lat – wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Lekcje z „wielkiej inflacji” lat 70.” W pierwszych trzech miesiącach po wprowadzeniu embarga przez OPEC w październiku 1973 r. nominalna cena ropy w USA wzrosła o 135 proc. Po agresji Rosji na Ukrainę nominalna cena ropy przez trzy miesiące wzrosła o 20 proc. Wskaźnik inflacji CPI w USA w marcu 1980 r. wzrósł 14,8 proc. w ujęciu rok do roku. Najwyższy roczny wzrost tego wskaźnika po pandemii i inwazji Rosji na Ukrainę wyniósł 9,1 proc. (czerwiec 2022).

    Efekty kryzysu gospodarczego z lat 70. były bardziej odczuwalne niż dziś
  • Inflacja ponownie obniżyła się w kwietniu za sprawą cen żywności i energii. Przewidujemy, że kolejne miesiące przyniosą kontynuację trendu. Szybki wzrost cen jest jednak wciąż bardzo powszechny – dlatego inflacja bazowa utrzymuje się na podwyższonym poziomie.

  • Inflacja spadła w marcu, a jej szczyt jest już za nami. Przewidujemy, że kolejne miesiące przyniosą systematyczne hamowanie wskaźnika do jednocyfrowych poziomów pod koniec roku. Głównym problemem jest uporczywość inflacji bazowej.